– Boję się o bezpieczeństwo mojego 3-letniego Franka – mówi pani Katarzyna. Wilki polują w Lesznie [ZDJĘCIA]
– Ja go zauważyłem w tym miejscu – dodaje małżonek pani Katarzyny, Jarosław Zając. – Kilkanaście metrów od domu. Był bardzo duży, wysoki, wyleniały. Prawdopodobnie to był już stary wilk. Usłyszał głos z domu i wycofał się w kukurydzę.