– Bardzo cenię to, co dla Kalwarii Pacławskiej i okolic robi Straż Graniczna. Dzięki niej czujemy się bezpieczni, ale byłoby fajnie, gdyby zapominanym nagrobkiem się zainteresowali. To przecież ich starsi koledzy z Korpusu Ochrony Pogranicza – mówi Jerzy.