Urząd Miejski w Przemyślu wydał 160 błędnych decyzji podatkowych za 2018 r. Tak uznało Samorządowe Kolegium Odwoławcze. Jego prezes zaznacza jednak, że wykryte do tej pory uchybienia nie są poważne.
Sprawa ma swój początek w pierwszej połowie 2019 r., gdy do Prokuratury Rejonowej w Przemyślu wpłynął wniosek od jednego z podatników, który poddał pod wątpliwość poprawność decyzji w sprawie naliczonego podatku od nieruchomości. Decyzja została wydana w 2019 r., ale dotyczyła roku poprzedniego, a wysokość kwot związana była z przeprowadzoną modernizacją ewidencji gruntów i budynków.
W lipcu ub.r. prokurator przekazał sprawę do[paywall] Samorządowego Kolegium Odwoławczego jako instytucji właściwe do weryfikacji podjętych decyzji podatkowych. Przez kilka miesięcy SKO musiało przejrzeć prawie 300 spraw i niemal 1000 decyzji o naliczonym wymiarze podatku (na jedną sprawę w niektórych przypadkach składa się kilka decyzji).
Prezes Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Przemyślu Jerzy Bober mówi, że do chwili obecnej instytucja ta rozpatrzyła 290 spraw. W 160 przypadkach SKO stwierdziło nieważność decyzji podatkowych w 46 przypadkach odmówiono stwierdzenia nieważności, a w 54 sprawach Kolegium, po przejrzeniu dokumentów uznało, że nie ma podstaw do wszczęcia postępowania nadzwyczajnego. 30 spraw jest jeszcze w toku.
Zastrzeżenia SKO dotyczyły głównie terminów płatności rat, które zostały błędnie określone w decyzjach wydanych przez urząd miejski. Zdarzyło się także, że w obiegu były dwie decyzje podatkowe, co również jest sprzeczne z prawem. – Przepis wyraźnie mówi, że w takich przypadkach należy stwierdzić nieważność decyzji – mówi J. Bober.
Według słów prezesa SKO, w przypadku zakwestionowanych decyzji, urząd miejski musi wydać nowe i ponownie dostarczyć je do mieszkańców. Nie ma natomiast konieczności zwracania pobranych pieniędzy.
W uzasadnieniu decyzji możemy przeczytać, że „w sprawie niewątpliwie wystąpiło rażące naruszenie prawa”. Z kolei ustawa o SKO wskazuje, że „w przypadku stwierdzenia istotnych uchybień w pracy organu jednostki samorządu terytorialnego, prezes kolegium wydaje postanowienie sygnalizacyjne”, a ono stanowi podstawę do wszczęcia postępowania dyscyplinarnego wobec pracowników samorządowych.
J. Bober zaznacza, że „rażące naruszenie prawa” jest określeniem ustawowym i nie zawsze jest tożsame z istotnymi uchybieniami, o których mowa w ustawie. – Wystąpienie sygnalizacyjne wydaje się m.in. w przypadku poważnych błędów w stosowaniu prawa materialnego i procesowego wynikających z braku jego znajomości lub nieumiejętności stosowania, niewykonywania lub nienależytego wykonania obowiązków ustawowych, przy czym oceny tego stanu dokonuje prezes Kolegium. Środek ten wiąże się bowiem z określonymi dla organu konsekwencjami – wyjaśnia.
– W rozpatrzonych do tej pory przez Kolegium sprawach, mamy do czynienia bardziej z pomyłką, w której nie widać złej woli urzędu i nie niesie ona poważnych konsekwencji dla mieszkańców. Na tę chwilę nie widzę potrzeby do wystąpienia sygnalizacyjnego, nie wykluczam jednak, że w przypadku stwierdzenia przesłanek do jego zastosowania, środek ten nie zostanie zastosowany – stwierdza prezes SKO.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Jedynym celem modernizacji geodezyjnej było podniesie podatków od nieruchomości mieszkańcom i znowu nie zwalajcie na Bakuna bo taka modernizacja miała miejsce w całej Polsce i jest to decyzja odgórna...
Koniowej mamie taki tekst możesz podsunąć .
Oczywiście że tak ponieważ nie robi nic żeby było inaczej a jeszcze jakieś dzbany go tłumaczą że jest źle bo źle jest wszędzie . Jak sobie nie radzi i nie ma pomysłu jak sobie poradzić to niech przestanie brać kasę miejską i już będą wpływy do budżetu he he
Jedynym celem modernizacji geodezyjnej było podniesie podatków od nieruchomości mieszkańcom i znowu nie zwalajcie na Bakuna bo taka modernizacja miała miejsce w całej Polsce i jest to decyzja odgórna...
Koniowej mamie taki tekst możesz podsunąć .
Oczywiście że tak ponieważ nie robi nic żeby było inaczej a jeszcze jakieś dzbany go tłumaczą że jest źle bo źle jest wszędzie . Jak sobie nie radzi i nie ma pomysłu jak sobie poradzić to niech przestanie brać kasę miejską i już będą wpływy do budżetu he he