Ponad 100 osób wzięło udział w spotkaniu wigilijnym zorganizowanym w kuchni im. bł. Matki Angeli i św. Brata Alberta w Przemyślu. Mszy św. przewodniczył dla nich bp Stanisław Jamrozek.
Na spotkanie wigilijne przygotowano 150 posiłków. Dla każdego znalazł się tradycyjny barszcz czerwony, paluszki francuskie, ryba, kapusta z fasolą, groszek z marchewką, gołąbki, susz oraz ciasto i owoce.
– Na pewno wiele z tych osób, które tu przyszły, nie[paywall] doświadczy tego ciepła w domu, bo albo są to bezdomni, albo alkoholicy, albo osoby samotne. Tu mają okazję, żeby się spotkać, uczestniczyć we mszy świętej, skorzystać z sakramentu pokuty, jeśli ktoś chce, i po prostu być razem. W pewnym sensie mają okazję poczuć namiastkę domu rodzinnego – mówi felicjanka s. Gabriela Patrzyk, która pracuje w kuchni im. bł. Matki Angeli i św. Brata Alberta.
Kuchnię prowadzą siostry felicjanki wraz z przemyskim kołem Towarzystwa im. św. Brata Alberta. Działa ona codziennie z wyjątkiem niedziel i świąt państwowych. Każdego dnia wydaje kilkadziesiąt posiłków. S. Gabriela zauważa, że od kiedy uruchomiono program „Rodzina 500 plus”, liczba korzystających z codziennych posiłków znacząco się zmniejszyła. Wcześniej przekraczała nawet 200 osób. – Rodziny wielodzietne zrezygnowały. Natomiast na wigilię przychodzi więcej osób niż na co dzień – mówi zakonnica.
W kazaniu bp Jamrozek zachęcał do wykorzystania czasu pozostającego do świąt na przygotowanie miejsca dla Boga poprzez spowiedź, a później do przyjęcia komunii świętej. – Wtedy dokonuje się prawdziwe Boże Narodzenie. Warto skorzystać z tej okazji i jak najpiękniej swoje serce otworzyć dla Pana, który przychodzi i który chce ciągle być z nami – powiedział.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze