Temat inflacji, która dotknęła praktycznie każdą dziedzinę życia przeciętnego Polaka, powtarzany jest wręcz do znudzenia i przysparza o coraz większą irytację. Jarosławski spółdzielca już zderzył się z podwyżką cen w spółdzielni mieszkaniowej, ale jak mówi administracja- to do dopiero wierzchołek góry lodowej.
Jak informuje Adam Pikuła, zastępca Prezesa Zarządu Spółdzielni Mieszkaniowej w Jarosławiu, podwyżki, które dotknęły jarosławian, przekroczyły prognozy i oczekiwania nie tylko ich samych, ale także kadrę, zajmującą się prognozowaniem zmian opłat.
Jest to spowodowane między innymi tym, że tworzenie planowanych kosztów na kolejny rok, tutaj 2022, odbywało się w 3 kwartale roku 2021. Wtedy korzystano z szacunków wysokości inflacji, która miała wynosić około 7%.
Niestety rozminięcie się prognoz z realiami, wzrost cen paliw i energii w konsekwencji zaowocowały znacznymi podwyżkami wszystkich opłat. Chodzi tu przede wszystkim o[paywall] gaz, który dla jarosławskiej spółdzielni stanowi jedyne paliwo do produkcji energii cieplnej. Wzrost to aż 140 %. W przypadku energii elektrycznej było niewiele lepiej- wzrost osiągnął niebagatelny poziom 118%.
Jak zaznacza A. Pikuła, kolejnym czynnikiem, który wpłynął na zmiany w opłatach, była zmiana (na wyższą) płacy minimalnej, w związku z szeroką grupą osób zatrudnionych w instytucji w tym przedziale płacowym.
“W konsekwencji powyższego zmuszeni zostaliśmy do przeceny opłat za mieszkanie w zakresie: eksploatacji lokali oraz dostawy ciepła, choć tylko w części opłaty zmiennej.”- uzupełnia.
Opłata jednostkowa z tytułu bieżącej eksploatacji lokali wzrosła zgodnie z zakładanym wzrostem inflacji, to jest o 7.5%. Jeśli chodzi o centralne ogrzewanie, cena jest ustalana od zużycia, ale jednostka ciepła, stanowiąca podstawę wyceny wzrosła dokładnie o 96,5%.
Opłata za ciepłą wodę, a ściślej jednostka za podgrzanie metra sześciennego to wzrost o 100%. Mówiąc najprościej- za tyle samo płacimy drugie tyle, jednak to nie wszystkie zmiany na niekorzyść płatników- wzrosły opłaty z tytułu wywozu nieczystości, dostawy zimnej wody oraz podatku od nieruchomości.
Co prawda, wraz z podwyżkami obniżono podatek VAT (obowiązuje to do października bieżącego roku), co dało około 15% obniżki w opłatach stałych za centralne ogrzewanie i ciepłą wodę użytkową, jednak trudno to docenić, gdy inne opłaty bezterminowo “poszły w górę”.
Omawiając kwestię wzrostu cen opłat za lokale spółdzielni, zaproponowano uśrednienie i opis sytuacji w przypadku lokalu o powierzchni 50 metrów kw., zamieszkiwanym przez 3 osoby. W takim lokalu, w którym nie ma dostawy ciepłej wody, to wzrost kosztów opiewa na ponad 11%, to jest około 60 zł za miesiąc.
Patrząc na lokal z dostawą ciepłej wody, to w porównaniu do roku poprzedniego, użytkownik zapłaci o około 100 złotych więcej, co stanowi 14,6%. Czy to dużo? Patrząc na stan portfela przeciętnego Polaka, który płaci więcej za wszystko i to w każdej dziedzinie życia, ogromne podwyżki stóp procentowych- to bardzo dużo.
“Nie jest naszym zamysłem sianie paniki, lecz sytuacja przedstawiona wyżej w naszej ocenie to tzw. wierzchołek góry lodowej. Z uwagi na panujący ciągły wzrost cen paliw i energii, a co za tym idzie innych składników kosztów utrzymania lokali, pomimo stosowanych ulg oraz daleko idących starań z naszej strony, w przyszłym roku zmuszeni będziemy do kolejnej przeceny opłat. Na jakim poziomie? Do czasu, gdy nie otrzymamy oficjalnej decyzji o kosztach dostawy tych mediów na rok 2023, szacowanie nowych opłat będzie “wróżeniem z fusów”- podsumowuje przedstawiciel zarządu Spółdzielni Mieszkaniowej w Jarosławiu.
Niestety trudno o optymistyczne prognozy czy realne wizje dodatkowych ulg, które będą mogli wykorzystać mieszkańcy lokali spółdzielczych. Sytuacja jest nerwowa- szczególnie dla płatników, ale także dla ustalających zmiany cenowe.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze