W środę, 14 sierpnia, w trzydziestu miejscowościach w całym kraju, w których pochowani są żołnierze Ukraińskiej Republiki Ludowej, odbyła się akcja „Płomień Braterstwa”.
Organizatorem akcji był Programowy Ruch Odkrywców Związku Harcerstwa Polskiego oraz organizacja ukraińskich skautów Płast Polska. Celem tego polsko-ukraińskiego przedsięwzięcia było upamiętnienie ukraińskich żołnierzy, którzy po stronie Polski walczyli w wojnie polsko-bolszewickiej, wspólnie bronili Galicji i odparli atak Konarmii Budionnego na Zamość[paywall].
Płomień braterstwa zapłonął również w Przemyślu, na ukraińskim cmentarzu wojennym w Pikulicach, na którym pochowanych jest około dwóch tysięcy żołnierzy Armii Zachodnio-Ukraińskiej Republiki Ludowej, dowodzonych przez Semena Petlurę.
– Tą akcją chcemy uczcić pamięć ukraińskich żołnierzy, którzy w latach tysiąc dziewięćset osiemnaście – tysiąc dziewięćset dwadzieścia polegli za wolną Polskę i Ukrainę. Ponieważ w ostatnim okresie wiele źródeł medialnych podkreśla jedynie negatywne aspekty historii naszych narodów, ważne jest, aby przypominać takie momenty, które nas łączyły. Warto tu przytoczyć słowa Jana Karskiego, który mówił, że współpracę na poziomie narodów buduje się między ludźmi, a nie między urzędami – powiedziała Ewa Popowicz z przemyskiej drużyny płastów. W uroczystości zapalenia zniczy uczestniczyła niewielka grupa osób, wśród których byli przedstawiciele przemyskiego oddziału Związku Ukraińców w Polsce, poseł Marek Rząsa oraz Anna Dąbrowska ze stowarzyszenia Homo Faber. Niestety na uroczystość nie dotarli przemyscy harcerze.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Z okazji dnia niepodległości Ukrainy, wszystkiego najlepszego, słowiańscy Bracia!
Nie będzie żadnego braterstwa jak nie będzie ujawnienia prawdy przez Ukrainę
Bratać to się możesz z Rosjanami.Inne narody w tym Ukraińcy czegoś takiego nie potrzebują.A prawdę też każdy naród ma swoją z reguły trochę inna jak sąsiedzi.Naszej prawdzie nie odpowiada prawda Litwinów,Białorusinów,Ukraińców,Słowaków,Czechów i Niemców.Każdy ma swoja i starannie ja pielęgnuje. Każda z nich jest w większym lub mniejszym stopniu ubarwiona a nawet ubarwiona do poziomu baśni lub legendy
To nie jest w Pikulicach tylko na ulicy Pikulickiej - a to ogromna różnica
Do Tadeusz : Wymordowanie 200 tysięcy polskich cywili przez Ukraińskich Nacjonalistów z OUN UPA to dla ciebie legendy i baśnie a może wymordowanie polskich oficerów przez Rosjan w Katyniu to dla Ciebie legendy i baśnie .
Niestety z historii i tragedii jakiej doznaliśmy nie potrafimy wyciągac wniosków jak to robia inne narody.Patrz Żydzi po tragedii narodu stworzyli tak silna armie,że obecnie nikomu nie przychodzi do głowy by z Żydami się droczyć.A my co.Jaka armia,jakie środki na nią.W ciągu ostatnich 100 lat o wiele więcej wydaliśmy na Kościół niż na armię.I mamy tego skutki z historii ostatnich 100 lat.Nie ma nas kto bronić.Na Kościół też nie możemy liczyć.Zawsze nas zdradził i dobrze dogadywał się z okupantami od caratu poczynając.Oprócz komunistów,którzy zaledwie kościół tolerowali ale nie prześladowali.A jak nie jesteś silny to takich się co najmniej lekceważy a nawet gorzej.Tego doświadczyliśmy i zanosi się,ze w razie jakiejkolwiek zawieruchy będzie dokładnie to samo.Kolejna klęska,którą będziemy świętować.Klęska na własne życzenie.
Wszystkiego najlepszego dla sąsiedniego narodu . Mam nadzieję że najgorsze za Wami
Kto jest pochowany w Pikulicach?http://www2.kki.pl/pioinf/przemysl/dzieje/rus/Pikulice/Pismo1.htmlhttp://www2.kki.pl/pioinf/przemysl/dzieje/rus/Pikulice/Pismo.pdf"... Wyjaśniamy, że na tym cmentarzu pochowani są żołnierze armii atamana Petlury, którzy zmarli w obozie jenieckim w Nehrybce w latach 1919-20 na szerzące się choroby zakaźne. Ale także na tym cmentarzu, co jest przemilczane znajdują się pochówki żołnierzy Armii Rosyjskiej gen. N. Bredowa (białogwardziści) oraz żołnierze Armii Czerwonej. Należy podkreślić, iż w listopadzie 1919 roku w obozie internowania w Pikulicach przebywało 2036 jeńców Armii Czerwonej a tylko 699 jeńców ukraińskich. W kwietniu 1920 r. skierowano do tego obozu około 4000 żołnierzy Armii Rosyjskiej gen. Bredowa, którzy przebywali tam kilka miesięcy. Pod koniec listopada 1920 r. w Pikulicach przebywało 3013 żołnierzy ukraińskich i 734 jeńców Armii Czerwonej. Tak więc na tym cmentarzu jest pochowane tylko około połowy żołnierzy ukraińskich a drugą połowę stanowią żołnierze Armii Rosyjskiej i Armii Czerwonej. Tak więc cmentarz ten powinien się nazywać -„Cmentarz wojenny żołnierzy ukraińskich, rosyjskich i bolszewickich" Druga grupa umieszczonych tam pochówków to banderowcy ekshumowani z Birczy (30 km od Przemyśla), gdzie zostali zabici przez żołnierzy Wojska Polskiego w 1946 r. podczas ataku na Birczę oraz członkowie UPA z innych terenów Podkarpacia. Ekshumacja szczątków tych kilkudziesięciu osób, która miała miejsce kilkanaście lat temu nie nastąpiła na cmentarzu w Birczy, choć działacze ukraińscy się tego domagali, bo mądrzy radni gminy Bircza nie zgodzili się, by bandyci spoczęli obok swoich ofiar. Zgodziły się władze Przemyśla! Tak powstał cmentarz bohaterów Ukrainy w Przemyślu, na który co roku zjeżdżają się postbanderowskie środowiska, niektórzy działacze ze Związku Ukraińców w Polsce, tzw. Prawego Sektora i „Swobody" ze Lwowa, by demonstrować także antypolskość i banderyzm."
Panachyda 2016 http://www2.kki.pl/pioinf/przemysl/dzieje/rus/Panachyda_2016/panachyda.htmlWarto pamiętać, że właśnie za rządów Petlury (zanim został on z przyczyn taktycznych sojusznikiem Polski) w ukraińskiej polityce wewnętrznej zaczął się ujawniać prąd antypolski. Nienawiść polsko-ruską wprowadził bowiem ataman Petlura i Ukraińcy galicyjscy. Skutkiem tego były liczne mordy na ludności polskiej dokonywane przez podburzone ruskie chłopstwo co obszernie opisuje w swojej książce "Pożoga" Zofia Kossak-Szczucka. ...To za rządów Petlury po raz pierwszy rozbrzmiało na Ukrainie hasło: „Ukraina dla Ukraińców” sformułowane przez jego kolegę partyjnego Mykołę Michnowskiego, ojca ukraińskiego nacjonalizmu. Pociągnęło ono za sobą krwawe żniwo m.in. wśród ludności polskiej i żydowskiej. Jak pisała Zofia Kossak-Szczucka w swojej książce „Pożoga”, „…za Centralnej Rady Ukraińskiej prześladowania obejmowały tylko polskich ziemian, natomiast za Petlury rozszerzyły się na polską służbę, katolicką szlachtę , „całą polskość jednym słowem”. Ofiarami przemocy padali zresztą nie tylko Polacy, ale także Żydzi. Ta sama autorka opisuje np. rzeź Żydów, jakiej dopuścili się petlurowcy w Płoskirowie ( dzisiaj Chmielnicki)..... - "Petlura jak Bandera ?" - Paweł Kilarski.
Z okazji dnia niepodległości Ukrainy, wszystkiego najlepszego, słowiańscy Bracia!
Nie będzie żadnego braterstwa jak nie będzie ujawnienia prawdy przez Ukrainę
Bratać to się możesz z Rosjanami.Inne narody w tym Ukraińcy czegoś takiego nie potrzebują.A prawdę też każdy naród ma swoją z reguły trochę inna jak sąsiedzi.Naszej prawdzie nie odpowiada prawda Litwinów,Białorusinów,Ukraińców,Słowaków,Czechów i Niemców.Każdy ma swoja i starannie ja pielęgnuje. Każda z nich jest w większym lub mniejszym stopniu ubarwiona a nawet ubarwiona do poziomu baśni lub legendy