Reklama

Zaczęło się od pasterki

25/12/2018 17:00

Zaczęło się od transmisji pasterki. Pierwsze miesiące to kilkanaście minut audycji, teraz – całodobowy program z licznymi transmisjami na żywo z różnych miejsc diecezji. Radio Fara, a właściwie jego jarosławskie studio, obchodzi 25 lat.

Twórcą rozgłośni jest ks. prałat Marian Rajchel, obecny egzorcysta diecezjalny. – Dla mnie to wtedy nie było wcale ani oryginalne, ani trudne. Dla mnie to było oczywiste – wspomina ideę, jaka mu przyświecała przed 25 laty.

Skąd ta oczywistość? Ks. Marian nie miał najmniejszych wątpliwości, że po latach stłamszenia Kościoła i katolików w okresie komunizmu, trzeba wykorzystać szansę, jaką dają media.

Tworzenie radia ks. Rajchel podpatrywał w powstałym niedługo wcześniej Radiu Maryja. – Ruszyli 8 grudnia, a już na początku lutego byłem w Toruniu u ojca Rydzyka podglądać, co się tam dzieje. I bardzo mi się podobało. Warunki były prymitywne: malutki domek ofiarowany na rozgłośnię. I nawet w tym małym domku było miejsce na kaplicę – opowiada.


fot.Mgdalena Kondryszyn
Radio Fara na szlaku Przemyskiej Pieszej Pielgrzymki na Jasną Górę. Przy mikrofonie dyrektor rozgłośni ks. Andrzej Bienia i redaktor Stanisław Gęsiorski.

Reklama

Kolejne studia

Po kilku latach pojawiła się możliwość przejęcia drugiej częstotliwości w Krośnie. Stworzono tam więc drugie studio, a właściwie drugą rozgłośnię – Radio Fara. Był to rok 1997. Dopiero w 2001 r. utworzono studio w Przemyślu i rozpoczęto powolną integrację wszystkich rozgłośni. Obecnie w całej diecezji działa jedno Radio Fara, które nadaje z trzech studiów. Główne znajduje się w Przemyślu. Najdłużej, bo 11 lat, szefował mu ks. Krzysztof Rzepka. Od 2016 r. rozgłośnią kieruje ks. Andrzej Bienia. – Już będąc w seminarium, byłem zafascynowany tym, że można coś nagrać do radia. Organizowałem wtedy audycje dla dzieci, była to taka wyprawa misyjna dzieci po Afryce. Nagrywaliśmy to w seminarium i wysyłaliśmy do Krosna, ale prawdę mówiąc, nie pamiętam, w jaki sposób się to odbywało technicznie. Imponowały mi te możliwości i nawet nie przypuszczałem, że kiedyś wyląduję w radiu – mówi ks. Andrzej.

 

Reklama

Tylko z datków

Ks. Rajchel nie chciał też emitować reklam, bo uważał, że nie pasują one do transmisji religijnych. – Dla mnie to była profanacja. Radio miało być przyjacielem ludzi, a nie tylko sposobem na zarabianie. Uważam, że radio jest takim przyjaznym medium, bo można go słuchać głośniej, można ciszej, można je wyłączyć – wyjaśnia.

Ta idea pozostała niezmienna do tej pory – Radio Fara nie ma reklam, utrzymuje się tylko z ofiar i jako jedna z siedmiu rozgłośni w Polsce ma status nadawcy społecznego.

– Jestem do dziś wdzięczny ludziom, którzy to dzieło poparli. Były 3 – 4 osoby zatrudnione na pół albo ćwierć etatu, a większość to wolontariusze – zaznacza ks. Marian.

– Bogu dzięki, że to dzieło nie zostało zarzucone i się okazało bardzo przydatne – podsumowuje.
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    NMP KP J_W - niezalogowany 2018-12-26 22:42:40

    księże Marianie Bóg ZapłaćparafianinNMP KP Jarosław

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama