– Nie chcemy podawać przemielonej, masowej papki. Chcemy mądrze uczyć ludzi rodzimej kultury. Skupiamy ludzi z pasją, więc to festiwal totalny. Nie tylko muzyka, ale też pełno sztuk wszelakich – mówi Marcin Piotrowski. Na zdjęciu ze współorganizatorem Pawłem Zielińskim