– Kiedy zaczynałam prowadzić instytucję pomocową, bałam się, czy wystarczy nam na chleb i zaspokojenie podstawowych potrzeb. Dziś jestem spokojna. Nie wiem, jak to się dzieje, ale pomoc zawsze przychodzi znienacka akurat wtedy, kiedy jest najbardziej potrzebna – mówi s. Hiacynta Popiel, kierownik działającego pod skrzydłami Caritas Domu Matki i Dziecka Archidiecezji Przemyskiej.