02/01/2020 | Autor: Życie Podkarpackie | źródło: zycie.pl
– Zdarza się, że niektórzy z naszych podopiecznych kończą studia związane z zainteresowaniami, które rozwijali u nas w placówce i wracają do nas potem w roli instruktorów czy wychowawców – cieszy się z efektów pracy Katolickiej Świetlicy Profilaktyczno-Wychowawczej „Oratorium” s. Monika Sudy.
– Kiedy zaczynałam prowadzić instytucję pomocową, bałam się, czy wystarczy nam na chleb i zaspokojenie podstawowych potrzeb. Dziś jestem spokojna. Nie wiem, jak to się dzieje, ale pomoc zawsze przychodzi znienacka akurat wtedy, kiedy jest najbardziej potrzebna – mówi s. Hiacynta Popiel, kierownik działającego pod skrzydłami Caritas Domu Matki i Dziecka Archidiecezji Przemyskiej.