– W pudełku znalazłem nie glukometr nieinwazyjny, a zwykły pulsometr, który w sieci nabyć można za jakieś 35 – 40 złotych. Na próżno szukałem też paragonu stanowiącego dowód zakupu czy faktury. Takowego sprzedawca nie dołączył – relacjonuje przemyślanin Jan Stopyra./ FOT. U. Gielo