18/04/2025 | Autor: Życie Podkarpackie | źródło: zycie.pl
Jan Stopyra padł ofiarą oszustwa firmy z Wrocławia, która sprzedawała nieinwazyjny glukometr, ale do paczki włożyła zwykły pulsometr. Mimo braku dowodu zakupu za 200 zł Jan stracił na tym interesie. Historie innych poszkodowanych wskazują na podobne praktyki. Miejski Rzecznik Konsumentów radzi sprawdzać adresy i opinie przed zakupem online. Polskie Stowarzyszenie Diabetyków także ostrzega przed fałszywymi reklamami nieinwazyjnych glukometrów. Oszustwa online są powszechne, dlatego warto być czujnym i ostrożnym przy zakupach internetowych.
– Od lat przestrzegam konsumentów, by sprawdzali, gdzie zamierzają kupić towar. Opisany przypadek nie jest przypadkiem jednostkowym – mówi Miejski Rzecznik Konsumentów Krzysztof Drabik./ FOT. U. Gielo
– W pudełku znalazłem nie glukometr nieinwazyjny, a zwykły pulsometr, który w sieci nabyć można za jakieś 35 – 40 złotych. Na próżno szukałem też paragonu stanowiącego dowód zakupu czy faktury. Takowego sprzedawca nie dołączył – relacjonuje przemyślanin Jan Stopyra./ FOT. U. Gielo