Przemyski dworzec to teraz miejsce dużo bardziej oblegane przez podróżnych niż kiedyś, co ma związek z toczącą się u naszych wschodnich sąsiadów wojną i bliskim sąsiedztwem peronów, na które przyjeżdżają i z których odjeżdżają pociągi na Ukrainę. Awaria jest więc dużo bardziej kłopotliwa, niż miałoby to miejsce kilka lat wstecz./ FOT. U. Gielo