Bobik...
Jest taki smutny. Najsmutniejszy w schronisku. Zamyślony, nieobecny...
Gdy trafił do schroniska był spokojny i czekał. Tak bardzo czekał.
Był pewny, że ktoś zaraz po niego wróci. Przecież miał swojego człowieka, swój dom i swoje miejsce przy kimś.
To niemożliwe żeby człowiek zostawił go tutaj i zapomniał. Niemożliwe...
Niechętnie wychodził na spacery i nie chciał oddalać się od schroniska. Bo może właśnie wtedy przyjedzie jego człowiek i go nie zastanie. Pomyśli, że Bobik nie czeka, że nie tęskni. I odjedzie bez niego...
Pierwsze dni w schronisku były wielkim czekaniem.
Mijały tygodnie, potem miesiące. Jednak nikt nie przyszedł, nie odebrał go...
Bobik ma 10 lat i serce, które jeszcze nie zrozumiało, że został zostawiony na zawsze. Jest spokojny, delikatny, cichy. Nie narzuca się. Nie szczeka. Nie prosi o wiele… Tylko o kogoś, kto już nigdy go nie zostawi.