Kilkanaście dni temu 108 (!) lat skończył najstarszy żyjący czołgista batalionu w Żurawicy kpt. Tadeusz Lutak ps. „Pancerz”. To była znakomita okazja, aby złożyć dostojnemu jubilatowi życzenia 200 lat. Na uroczystościach nie mogło oczywiście zabraknąć delegacji 1. Batalionu Czołgów w Żurawicy na czele z jego dowódcą ppłk. Marcinem Komorkiem.
Jest legendą. Jednym z ostatnich żyjących żołnierzy kampanii wrześniowej, w czasie okupacji uczestnikiem konspiracji. Pochodzi z Żarnowej koło Strzyżowa. Mimo sędziwego wieku cieszy się dobrym zdrowiem, aktywnie uczestniczy w wydarzeniach upamiętniających wydarzenia z okresu II wojny światowej i okresu powojennego.
Przed jej wybuchem dostojny jubilat służył i ukończył szkołę podoficerską w ówczesnym II Batalionie Pancernym w Żurawicy, którego spadkobiercą jest obecny 1. Batalion Czołgów. Już od pierwszego dnia wojny był w walce jako goniec motocyklowy. Najpierw podkrakowskie Balice, potem Jordanów, Nowy Wiśnicz, okolice Kolbuszowej, Stary Dzików, gdzie dostał się do niewoli[paywall]. Ale dzięki sprytowi i obyciu wśród kolejarzy, bo jego ojciec pracował przecież na kolei, uciekł z tej niewoli z kilkoma kolegami i bardzo szybko znowu był w służbie, czyli w konspiracji. Najpierw Związku Walki Zbrojnej, później Armii Krajowej – plutonie dyspozycyjnym Inspektoratu Rzeszowskiego Armii Krajowej.
W 2023 r. odebrał w swojej rodzinnej miejscowości kapitańską nominację z rąk Łukasza Kudlickiego, ówczesnego szefa gabinetu politycznego ministra obrony narodowej.
Żurawicka delegacja złożyła kpt. T. Lutakowi serdeczne życzenia i podziękowania za służbę ojczyźnie. Spotkanie było okazją do wspomnień, wzruszeń oraz podkreślenia niezwykłego dorobku życiowego i wojskowego bohatera. Ale w tym wszystkim najważniejsza jest pamięć. To kolejny piękny gest ze strony następców „Pancerza” z żurawickiej formacji.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze