Chłopcy oczywiście również nie mieli uprawnień do kierowania jednośladami.

Dzieci trafiły po opiekę rodziców, a motocykle na policyjny parking. Policjanci zgłosili fakt braku polisy Ubezpieczeniowemu Funduszowi Gwarancyjnemu. Grozą za to surowe kary finansowe.
Stróże prawa wyjaśniają, jak nastolatkowie weszli w posiadanie crossów i dlaczego zabrakło nadzoru rodziców nad pociechami.
I przy okazji apelują: quady, motocykle crossowe, motorowery to nie zabawki – powinny być odpowiednio zabezpieczone przed dziećmi.

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze