Ta szkolna opowieść zaczyna się we wrześniu 1974 roku. I można pomyśleć, że takich opowieści było wiele i będą kolejne, ale tej „finał”, po 51 latach, ponownie wrócił do szkolnej ławki. I nie byłoby w tym nic wielkiego, gdyby nie to, że ta opowieść to historia zapisana na kartach Szkoły Podstawowej nr 15 w Przemyślu, a każdy jej rozdział rozpisany jest na 107 uczniów, ówczesnych, pełnych marzeń i młodzieńczego zapału nastolatków.
Cofnijmy się w przeszłość… Trzy klasy ósme rocznika 1974/1975 rozpoczynają swój ostatni rok w szkole podstawowej. Klasa 8a
z wychowawczynią, Panią Barbarą Łaniusz, klasa 8b, z wychowawczynią, Panią Danutą Jaworek oraz 8c, którą prowadzi Pani Anna Dzikowska, po wakacyjnej przerwie znowu słyszy dźwięk szkolnego dzwonka… Trzyma go w ręce Pan Franciszek Buczek. Rozbrzmiewa donośnie, informując, że oto w SP 15 zaczyna się rok szkolny… Śmiech, radość, gwar rozmów z niewidzianymi po dwóch miesiącach kolegami zapełnia szkolne mury, a bieg historii zapisuje swoje kolejne szkolne rozdziały…
I tak mija 50 lat. Jest wrzesień 2025 roku. W Szkole Podstawowej nr 15 im. Adama Mickiewicza w Przemyślu przy ul. Wincentego Pola 5, jak we wszystkich szkołach w Polsce, rozpoczyna się nowy rok szkolny 2025/2026. Gwar rozmów, radość z ponownego spotkania kolegów, żal za latem miesza się z rozmowami uczniów, nauczycieli i rodziców.
20 września 2025 roku w SP 15 ponownie pojawia się rocznik 74/75. Po 50 latach stają w szkolnych murach Ci, którzy zostawili tu cząstkę swojej edukacyjnej przygody. I gdyby Piętnastka mogłaby mówić, zapewne Ci, którzy przyjechali z różnych stron Polski i z łezką w oku przekroczyli drzwi w holu szkoły, usłyszeliby: „Witajcie kochani moi Uczniowie! Dawno się nie widzieliśmy!”
Pomysł powrotu w szkolne mury zrodził się dzięki absolwentowi klasy 8b, rocznika 74/75, Panu Markowi Czarnieckiemu, który przez rok odnawiał kontakty, szukał kolegów i koleżanki z klasy i przygotowywał zjazd, który stał się ważnym wydarzeniem w historii szkoły.
Spotkanie po latach ze swoją klasą, zajęcie dawnej ławki, wspomnienia i niezwykłe opowieści towarzyszyły tym, którzy pojawili się tego dnia w Piętnastce. Przywitał ich dzwonek, ale nie ten obecny, elektroniczny, ale ten dawny, charakterystyczny dźwięk, który rozpoczął lawinę wspomnień i wzruszeń. Grupa Absolwentów – rocznik 74/75 oprowadzana przez Pana Dyrektora, Artura Mykitę, wracała wspomnieniami do tamtych chwil, kiedy jako 13-latkowie biegali po szkolnych korytarzach. Nie uszły ich uwagi liczne trofea z osiągnięć sportowych obecnych uczniów, wystawione w gablotach na parterze. Wywołały one u zebranych wspomnienia o zajęciach sportowych i osiągnięciach, które zdobywali niegdyś dla Piętnastki. Spacer po klasach był jak niezapomniany powrót do chwil, a odczytanie listy obecności przez Pana Dyrektora spowodował ogrom wzruszeń i wspomnień o tych, których już nie ma… Niektórzy nie widzieli się 50 lat…
Z podziwem obserwowali, jak zmieniła się szkoła i współczesne metody nauczania, o których opowiadał im Dyrektor szkoły. „Kiedyś było inaczej” – ożywiali w pamięci minione lata. Zainteresowanie dzisiejszą działalnością szkoły połączyło się z radością na fakt, że Piętnastka, przyjmując za patrona Adama Mickiewicza, nawiązała do swojej „poprzedniczki” i uhonorowała tym pamięć o nieistniejącej już Szkole Podstawowej nr 8 w Przemyślu, która od 1974 roku, po połączeniu z SP 15, stała się jej prawnym spadkobiercą. Ze wzruszeniem wspominali swych dawnych nauczycieli, przedmioty, których uczyli się kiedyś i podziwiali, w jaki nowoczesny sposób uczy się obecną młodzież. Obejrzeli także materiał działającej w szkole Szkolnej Grupy Reporterów, który przybliżył im obecną działalność Piętnastki. To była niezwykła wizyta, za którą jesteśmy Wam wdzięczni: my, obecna społeczność SP15.
Dla nas wizyta Absolwentów – rocznik 74/75 nabrała szczególnego wymiaru. Bo tak właśnie powinno się wspominać szkolne lata, których nie da się zastąpić. Tak powinno się wracać do tych chwil, które wiążą się z nami szkolną ławą i z ludźmi, którzy zapisują kolejne karty historii tej szkoły. Dla nas to dowód na to, że łączą nas więzy szczególne, które kryją się pod nazwą: Piętnastka.
Justyna Ślimak
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze