Reklama

Cukrzycy sobie nie słodzą (?!)... Pierwszy w Przemyślu obóz dla chorych na cukrzycę typu 1 [ZDJĘCIA]

30/08/2022 07:18

... ale mówią, jak jest, z jakimi problemami się borykają i jak sobie radzą w rzeczywistości, która wywraca się do góry nogami, kiedy dowiadują się o chorobie. Okazją do takich rozmów był odbywający się po raz pierwszy w Przemyślu obóz dla chorych na cukrzycę typu 1, który zrealizowany został w ramach dwóch projektów D-CAMP oraz D-PATH w pierwszym tygodniu sierpnia.

„Na cukrzycę w Polsce choruje ponad 9 milionów osób, z czego większość, bo aż 90 proc. to chorzy na cukrzycę typu 2. Ten typ choroby jest możliwy do uniknięcia (główną przyczyną jest nadwaga, oczywiście niejedyną), w odróżnieniu od cukrzycy typu 1, która jest chorobą autoimmunologiczną, czyli taką, w której organizm samoistnie niszczy własne komórki. W przypadku „jedynki” jest to niezdolność produkowania przez trzustkę insuliny” – tłumaczy prof. Edyta Guty, kierownik Zakładu Pielęgniarstwa Państwowej Wyższej Szkoły Wschodnioeuropejskiej w Przemyślu, gdzie odbywały się warsztaty.

Skąd pomysł?

Pomysłodawczynią i głównym organizatorem przedsięwzięcia była Magdalena Pardel-Trefler – prezes Fundacji Wymiany Kulturowej toTU toTAM.

Sama nazywa siebie self-adwokatką w sprawach grupy chorych, do których sama należy:

„istnieje wiele stereotypów na temat cukrzycy typu 1, np. chorujesz, bo jadłaś/-eś za dużo słodyczy; osoby chore nie mogą jeść słodyczy. Ostatnio zostałam zapytana, czy[paywall] sensor monitorujący poziom cukru na ramieniu to wprowadzona podskórnie terapia antynikotynowa/antyalkoholowa (?!). Postanowiłam zawalczyć o tę grupę. Podnieść świadomość społeczną. D-CAMP był inicjatywą wsparcia chorujących na cukrzycę, wzmocnienia ich i doładowania energią, by mogli zdobywać swoje bieguny!”.

Pani Magdalena podkreśla, że cukrzyca to obecnie jedno z bardziej obciążających psychologicznie schorzeń przewlekłych, które znacznie wpływa na codzienne życie i zwyczaje nie tylko osoby chorej, ale też pozostałych członków rodziny. Zarówno chorujący, jak i jego najbliżsi muszą się oswoić z nową sytuacją i nauczyć się z żyć z chorobą. Program obozu miał im w tym pomóc.

Reklama

W siedmiodniowym, bezpłatnym obozie D-CAMP udział wzięło 36 osób chorych na cukrzycę typu 1 z różnych regionów Polski (przyjechali m.in. ze Szczecina, Augustowa, Bydgoszczy, Iławy), wśród uczestników był też chłopiec z Ukrainy i jedna osoba z Rumunii. Uczestnicy podzieleni byli na trzy grupy wiekowe: 7 – 12 lat, 13 –18 lat oraz dorośli.

Spotkanie z emocjami

Obozowy tydzień upłynął im na grach, zabawach, warsztatach, zajęciach sportowych (m.in. gimnastyka, pływanie), tanecznych, muzycznych, spotkaniach z coachami i psychologami.

Najważniejsze, że były to spotkania tradycyjne, czyli „twarzą w twarz” nie tylko z tymi i w gronie tych, którzy zmagają się z cukrzycą, ale też „twarzą w twarz” z własnymi emocjami, obawami, „strachami”. O tych mogli porozmawiać m.in. z Agnieszką Macyk – trenerką metody Life Plan Academy Fundacji Marka Kamińskiego, która podpowiadała, jak zbudować pozytywny obraz siebie:

„celem zajęć, które prowadzę podczas obozu jest pomoc w zrealizowaniu własnego marzenia, a nie można zrealizować marzenia, jeśli ma się niskie poczucie własnej wartości. 
W trakcie spotkań starałam się przekonać uczestników (w zasadzie oni sami dochodzili do takiego wniosku), że choroba nie jest barierą w osiąganiu własnych marzeń. Dzieci, szczególnie te, które zmagają się z chorobami przewlekłymi, mają bardzo niskie poczucie własnej wartości. Wydaje im się, że choroba je ogranicza, a nawet wyklucza. A ja powtarzam: możesz osiągnąć sukces nawet wtedy, gdy nikt w ciebie nie wierzy, ale nie osiągniesz sukcesu, gdy sam w siebie nie wierzysz” – opowiada trenerka.

Reklama

Zabawna nauka

Panowie Neil Bell i Jakob Hultgren (ze Szwecji) zajmują się opracowywaniem gier, zarówno tych wirtualnych, jak i tradycyjnych, planszowych. Celem przygotowywanych gier edukacyjnych (choć panowie podkreślają, że najważniejsza jest zabawa) jest oswajanie z problemami.

Tym razem na prośbę pani Magdy przygotowali projekty gier dla cukrzyków i ich najbliższych, które po raz pierwszy ujrzały światło dzienne w Przemyślu, gdzie były testowane przez uczestników D-CAMP. Celem przygotowanych planszówek (tak, planszówek – ta tradycyjna forma o wiele bardziej integruje niż wirtualna) jest edukowanie w zakresie radzenia sobie z chorobą.

Jakob: „dzieci bardzo polubiły tę grę. Wiedzą, że muszą się tego nauczyć, muszą to wiedzieć, a w ten sposób mogą potrzebną wiedzę przyswajać, jednocześnie się bawiąc”.

Neil dodaje: „gra ma być przede wszystkim grą, zabawą, mimo iż dotyczy poważnej kwestii. Jak się okazuje, rozrywki może dostarczyć coś, co jest interesujące, co wciąga i tak staramy się projektować nasze gry”.


Udało się?

Czy założona przez organizatorkę misja została wypełniona? Z okładem. Wystarczy przeczytać kilka kart ewaluacyjnych, w których najmłodsi wypowiadają się na temat obozu w formie obrazkowej i hasłowej.

Dominują „serduszka”, „uśmiechy” i deklaracje: „na pewno przyjadę tu za rok”, „będę tęsknić” i najważniejsze spośród wszystkich opinii i zwierzeń: „mam nowych kolegów”. W gronie osób, których dotyka ten sam problem, uczestnicy mogli czuć się swobodnie, wymienić się doświadczeniami, ale też podnieść własną samoocenę. To zaprocentuje.

Reklama



Zaangażowani

W realizację tego pionierskiego w naszym rejonie projektu, organizowanego przez Fundację toTU toTAM, zaangażowane były różne podmioty i instytucje. Partnerzy wydarzenia to: Polskie Stowarzyszenie Diabetyków Koło nr 1 w Rzeszowie, Państwowa Wyższa Szkoła Wschodnioeuropejska w Przemyślu oraz Fundacja Marka Kamińskiego. Patronat honorowy sprawował zaś prezydent miasta Przemyśla.

W pomoc w organizację obozu zaangażowały się również osoby prywatne, wolontariusze, przedstawiciele różnych środowisk, w tym m.in. wykładowcy i studenci pielęgniarstwa PWSW, a także Barbara Kucharska z Fundacji „Diabeciaki”, Robert Rybak – dyrektor Centrum Kształcenia Ustawicznego i Zawodowego nr 1 w Przemyślu, Jolanta Karpińska-Ciuba – dyrektor Medyczno-Społecznego Centrum Kształcenia Zawodowego i Ustawicznego w Przemyślu. Nie sposób wymienić tu wszystkich. D-CAMP/D-PATH miał również wsparcie zagraniczne.

Reklama

„Projekt D-CAMP finansowany przez Islandię, Liechtenstein i Norwegię z Funduszy EOG i Funduszy Norweskich w ramach Programu Aktywni Obywatele – Fundusz Regionalny”

„Projekt D-PATH dofinansowany z programu Erasmus+ Edukacja Dorosłych”


Ewelina Kasperska
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2022-08-30 17:21:30

    Przyczyn powstawania cukrzycy jest co najmniej kilka, a jedną z nich jest zanieczyszczenie środowiska !!!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2022-08-30 17:36:26

    Tak więc w dalszym ciągu wycinajcie jeszcze więcej drzew piłami spalinowymi i biegajcie od rana do wieczora, tam i z powrotem, z waszymi  niesamowitymi, cudownymi kosiarkami tudzież pomykajcie na swych wspaniałych traktorkach,  koście i niszczcie co się tylko da, ile wlezie, bo chyba jeszcze wam  mało ?!? Zobaczymy co z tego ''dobrego'' wyniknie ?!?!?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama