W ubiegłą niedzielę po południu przemyski Rynek zapełnił się dziećmi, które przyszły na spotkanie ze Świętym Mikołajem.
Do tradycji już należy, że Mikołaj się spóźnia, bo ma do przebycia daleką drogę. Dzieci, czekając na niego, uczyły się piosenki i zniecierpliwione wyciągały szyje, patrząc w kierunku Kazimierzowskiej. Wreszcie nadjechał pilotowany przez policję ogromny pojazd ciągniony przez renifery, a na nim Mikołaj.
fot.Jacek Szwic
– Wiem, że w Przemyślu wszystkie dzieci są grzeczne – powiedział Mikołaj.

fot.Jacek Szwic
Na spotkanie z Mikołajem przyszły tłumy dzieciaków wraz z rodzicami.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze