Gmina Wiązownica planuje poszerzyć zasób swojej infrastruktury rekreacyjno-sportowej. Jeszcze w tym roku wójt Ryznar chce wystawić w szkołach w Wiązownicy, Szówsku, Piwodzie i Zapałowie po basenie. Do tego w Wiązownicy ma powstać rowerowy tor pumptruckowy, a w Surmaczówce kajakowa przystań.
– Żeby ostudzić emocje, to nie będzie pływalnia, która ma duże koszty – mówił o ambitnych planach na ostatniej sesji rady gminy wójt Marian Ryzanr.
– Nie chcemy konkurować z Jarosławiem, bo nie mamy szans – dodawał, wyjaśniając, że planowane baseny bynajmniej nie będą wielomilionowymi inwestycjami, a z krytymi pływalniami raczej nie będą mieć wiele wspólnego.
– Zamysł jest taki, żeby ten basen o wymiarach[paywall] kilkanaście metrów na kilkanaście metrów był pokryty osłonami z poliwęglanu, miał elementarne ozonowanie, chlorowanie czy filtrowanie wody – wyjaśniał swoją koncepcję wójt.
Baseny będą raczej płytkie o głębokości albo 1,2 albo 1,5 metra i mają służyć przede wszystkim rekreacji. Wójt chciałby, by korzystali z nich uczniowie szkół w ramach zajęć szkolnych jako alternatywy dla boiska czy hali, a popołudniami nieodpłatnie także rodziny z dziećmi. Basenami opiekowaliby się, pełniąc też funkcje ratowników, pracownicy dbający do tej pory o orliki oraz nauczyciele wychowania fizycznego.
Co istotne, ta inicjatywa wcale nie będzie szalenie kosztowna. W budżecie gminy zarezerwowano na ten cel 1 mln zł. Wypada więc 250 tys. na basen. – Proponuję przyjąć taki eksperyment, biorę to na siebie i liczę na efekt – konkludował wójt.
– To są takie hopki – mówił żartobliwie wójt Ryznar o kolejnej z zaplanowanych na bieżący rok inwestycji w infrastrukturę rekreacyjną gminy, czyli o torze pumptruckowym. – To rodzaj utwardzonych muld, po których można się poruszać rowerem – konkretyzuje.
Tor powstanie w Wiązownicy, w sąsiedztwie strzelnicy, a wójt chciałby, aby miejsce to stało się kolejnym, w którym swoją energię będzie mogła rozładować tutejsza młodzież, a przy tym ściągało turystów z zewnątrz. Tor, według szacunków, może kosztować nawet 400 tys. zł. Niewykluczone, że to wstęp do większego przedsięwzięcia.
Wójt Ryznar podczas sesji wspomniał o tym, że chciałby w tej okolicy zbudować tor motocrossowy.
Nowym obiektem podnoszącym walory wypoczynkowe gminy ma być też przystań kajakowa w Surmaczówce. Wójt Ryznar, omawiając ten plan, odciął się od oskarżeń, jakoby ta inwestycja miała sprzyjać przedsiębiorcom organizującym spływy kajakowe.
– To nie jest dla nikogo konkretnego. To inwestycja dla wszystkich, którzy nas odwiedzają i korzystają z dużej atrakcji, jaką są spływy – twierdził kategorycznie. – Jeśli ktoś wybudował miejsce, gdzie cumuje się te kajaki, to my możemy też ucywilizować miejsce, gdzie się wsiada i przy okazji to miejsce trochę wypromować – dodawał, zachwalając walory rekreacyjne wybranego na przystań miejsca.
Gmina posiada już dokumentację planowanego obiektu. Przystań będzie kosztować 50 tys. zł.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
A kiedy ogłoszenie wyroku?
Nie strasz, nie strasz bo sie ze sr asz, pisi smrodzie
Pasuje zająć się trochę sportem w naszej gminie panie wojcie