Dokładnie 19 dni (!) czekaliśmy na odpowiedzi z Wydziału Prasowego Biura Komunikacji i Promocji Ministerstwa Finansów w sprawie likwidacji filii Krajowej Szkoły Skarbowości w Przemyślu. Ale wreszcie są i jesteśmy pod absolutnym wrażeniem szybkości i mobilności ministerialnych służb od kontaktów w mediami.
Pytania wysłaliśmy dokładnie 29 października br., o godzinie 10.21. Odpowiedzi otrzymaliśmy 17 listopada br., o godzinie 9.34. O co pytaliśmy? Ano po pierwsze: jakie są powody likwidacji filii Krajowej Szkoły Skarbowości w Przemyślu, skoro większość opinii o tej placówce jest bardzo pozytywna? Po drugie: czy ta decyzja – zważywszy na przygraniczne położenie Przemyśla – była w pełni przemyślana? Po trzecie: co się stanie z pracownikami tej jednostki?
Likwidacja przemyskiej filii spotkała się ze sporym społecznym sprzeciwem. Rezolucję, kategorycznie sprzeciwiającą się decyzji, w tej sprawie przyjęli przemyscy i wojewódzcy radni, protesty słali przedstawiciele związków zawodowych. Wygląda jednak na to – by nie powiedzieć, że jest to przesądzone – że wszystko było psu na budę. Decyzja już dawno zapadła i jakiekolwiek społeczne protesty niczego nie zmienią.
Oto pełna treść odpowiedzi na pytania, jakie wystosowaliśmy do służb prasowych ministra finansów i gospodarki Andrzeja Domańskiego (pisownia oryginalna):
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Czy nie należało wcześniej pomyśleć nad innym rozwiązaniem,mało to budynków pustych w mieście? 46 tys.zł miesięcznie to dość sporo ale może to tylko jedna z przyczyn? Może obecnej władzy nie podobała się kadra nauczycielska i pozostała która być może wywodziła się z kadry partyjnej obecnej opozycji? To tylko przypuszczenie,być może nie słuszne. Tak czy inaczej Szkoły szkoda.
Czy nie należało wcześniej pomyśleć nad innym rozwiązaniem,mało to budynków pustych w mieście? 46 tys.zł miesięcznie to dość sporo ale może to tylko jedna z przyczyn? Może obecnej władzy nie podobała się kadra nauczycielska i pozostała która być może wywodziła się z kadry partyjnej obecnej opozycji? To tylko przypuszczenie,być może nie słuszne. Tak czy inaczej Szkoły szkoda.