Organizowanego już po raz dwudziesty ósmy zlotu motocyklowego w Radawie trudno było nie zauważyć. Jak co roku było intensywnie głośno, niekiedy ekstremalnie. Jedna z najbardziej rozpoznawalnych imprez plenerowych regionu już za nami.
Impreza zaczęła się wprawdzie w piątkowy wieczór, ale główny punkt programu to parada motocykli. Motocykliści prowadzeni przez wójta Wiązownicy Mariana Ryznara i prezesa Klubu Motocyklowego Warrlocks MC Poland Sławomira Płocicę przejechali kolumną przez Radawę, Łapajówkę, Wiązownicę, Szówsko, Olchową i Piwodę.[paywall]
W sobotę i niedzielę uczestnicy zlotu bawili się przy ciężkim graniu Cochise z Pawłem Małaszyńskim, Harlemu, Wes Gałczyński&Power Train, Izby W, Rebeliantów, South Machine, P.A.G.E. oraz Przemka „Remick” Ratowskiego. Gwiazdą wieczoru był zespół IRA, który uwodnił, że mimo 30 lat na scenie nie stracił iskry potrzebnej, by rozbujać tak wymagającą widownię. Nie mniej ważne od muzycznych występów były konkurencje motocyklowe, w których uczestnicy zlotu mogli pochwalić się zarówno swoimi umiejętnościami, jak i niezwykłymi maszynami. Zlotowi towarzyszyła także akcja charytatywna. Podczas jego trwania zbierano pieniądze dla Tomasza Białogłowskiego z Siennowa koło Przeworska, który od dwóch lat przebywa w śpiączce.
Niestety nie obyło się bez przykrego incydentu. W trakcie drugiego dnia imprezy kierowca toyoty stracił panowanie nad pojazdem, uderzył w kierującego kawasaki i zatrzymał się na drzewie. Sprawca wypadku zbiegł z miejsca zdarzenia. W jego wyniku urazu ręki doznał kierowca jednośladu, który musiał być hospitalizowany. Kierowca toyoty został ujęty po kilkudziesięciu minutach. Był nim 40-letni mieszkaniec Biłgoraja. Miał dwa promile alkoholu w organizmie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Bardzo dobrze. Zawsze czekam na koniec tej zbieraniny frustratów, którzy smrodem, hałasem i nijakością intelektualną chcą udowodnić wszystkim w koło swoją wyższość. A, panu wójtowi gratuluję głupoty. Radawa to piękna miejscowość wypoczynkowa, ale wójt nie ma zielonego pojęcia na czym polega wypoczynek i jak powinien wyglądać.
Bardzo dobrze. Zawsze czekam na koniec tej zbieraniny frustratów, którzy smrodem, hałasem i nijakością intelektualną chcą udowodnić wszystkim w koło swoją wyższość. A, panu wójtowi gratuluję głupoty. Radawa to piękna miejscowość wypoczynkowa, ale wójt nie ma zielonego pojęcia na czym polega wypoczynek i jak powinien wyglądać.