Reklama

Gdzie są pieniądze dla nauczycieli emerytów?

15-osobowa grupa byłych nauczycieli Szkoły Podstawowej we Fredropolu rozważa złożenie zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa przez dyrekcję placówki oraz władze gminy. Chodzi o zaległości w wypłacaniu pieniędzy z Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych. – Nie dostaliśmy ani złotówki od ponad dwóch lat. Zaległości w niektórych przypadkach sięgają już trzech tysięcy złotych. Gdzie są te pieniądze? – zastanawiają się. Władze gminy jako winnych wskazują poprzednią dyrekcję placówki.

Zakładowy Fundusz Świadczeń Socjalnych w Szkole Podstawowej we Fredropolu (podobnie zresztą jak i w innych oświatowych placówkach) jest obowiązkowy. Ma służyć m.in. do wypłat zapomóg dla nauczycieli emerytów. Ci, którzy lata całe przepracowali w tutejszej placówce oświatowej od wielu miesięcy grosza nie widzieli na oczy[paywall]. – Każdy z nas ma prawo złożyć wniosek o przyznanie świadczenia socjalnego do dyrektora szkoły, w której uczyliśmy. Najczęściej takowe składane są przed świętami, ale także na zakup opału, poprawę warunków życia. Dyrektor rozpatruje te wnioski i przyznaje pieniądze – wyjaśniła jedna z osób. – Fundusz ma odrębne konto, na które gmina ma obowiązek przelewania konkretnych sum. Wszystko jest jednak wstrzymane, bo samorząd od wielu miesięcy pieniędzy nie przelewa. Pytaliśmy w innych miejscowościach, brak pieniędzy dla nauczycieli emerytów na koncie funduszu we Fredropolu jest ewenementem – dodała.

Uchwały rady gminy nie są realizowane

Jedna z nauczycielek emerytek skierowała pismo do wójta gminy Fredropol Mariusza Śnieżka, w którym wypunktowała – jej zdaniem – łamanie prawa przez samorząd. – Nie są realizowane uchwały Rady Gminy Fredropol dotyczące budżetu gminy na kolejne lata. We wspomnianych uchwałach zostały zaplanowane środki przeznaczone na Zakładowy Fundusz Świadczeń Socjalnych wraz z zaległościami. Naruszany jest tym samym artykuł 6. ustawy z 4 marca 1994 roku o Zakładowym Funduszu Świadczeń Socjalnych – powiedziała, dodając, że również zapisy Karty nauczyciela nie są realizowane.

Reklama

Inny z nauczycieli emerytów skierował pismo do byłej dyrektor SP we Fredropolu z wyliczeniem, jaką kwotę powinien otrzymać według pozytywnie rozpatrzonych wniosków o przyznanie wsparcia. To pięć razy po 600 zł, co od 12 kwietnia 2017 r. do 15 kwietnia 2019 r. daje łącznie 3 tys. zł. Odpowiedź była następująca: „Z chwilą otrzymania środków finansowych, przyznane panu świadczenia zostaną niezwłocznie wypłacone”. Nie zostały do tej pory.

Podobne problemy ma 14 pozostałych byłych pedagogów. Zaległości policzyć można bardzo szybko. To łączna kwota ok. 45 tys. zł.

– Nie wiemy, na co możemy liczyć. A może to władze liczą, że może za jakiś czas umrzemy i problem będą mieć z głowy. Dwa lata temu pan wójt zaprosił nas do siebie i obiecał, że wszystko będzie okej. Nic nie jest okej. Jesteśmy już na tyle zdesperowani, że albo się to skończy zbiorowym pozwem do sądu pracy o wypłacenie przyznanych należności oraz zawiadomieniem do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa przez pana wójta gminy, albo może ktoś wreszcie pójdzie po rozum do głowy i zacznie przestrzegać przepisów prawa – podsumowali.

Reklama

Władze zablokowane....

Wójt gminy Fredropol Mariusz Śnieżek doskonale zna problem i nie odżegnuje się od odpowiedzialności. Ale twierdzi jednocześnie, że to nie jego wina. – Problem finansowania oświaty w naszej gminie jest tak samo złożony, jak w całej Polsce. W budżecie rocznym musimy zabezpieczyć prawie dziewięć milionów złotych na ten cel. Cztery miliony to subwencja oświatowa, pięć – środki własne gminy. Zaproponowałem swego czasu likwidację trzech szkół filialnych, w których praktycznie nie było dzieci. Radni się nie zgodzili. Teraz musimy utrzymywać dwa puste budynki. W pierwszej kolejności muszę zapewnić pieniądze na poprawne funkcjonowanie naszych placówek oświatowych i wynagrodzenia dla nauczycieli. Kiedy zostałem wójtem i dowiedziałem się, że od 2007 roku nie były przelewane w odpowiedniej kwocie środki na fundusz socjalny, włosy stanęły mi dęba – tłumaczy M. Śnieżek. – Gdyby wziąć pod uwagę lata, kiedy zasiadam w fotelu wójta, fundusz wypłacany jest na bieżąco. Z zaległościami staramy się walczyć, ale jesteśmy zablokowani. To nikomu nie przepadnie. Zapewniam – dodał. 

Nie jest możliwe, aby wszyscy nauczyciele w jednym terminie kupowali mieszkania, budowali domy czy też przeprowadzali remonty. Część osób nie została nawet poinformowana o decyzji przyznania pożyczki! Obecnie osiem osób napisało podania o jej anulowanie, bo nie pamiętają, że pisali takie wnioski i pożyczka nie jest im potrzebna – wytłumaczyła dyrektor SP we Fredropolu B. Rojek.

Reklama

– Ta sprawa jest szyta tak grubymi nićmi, że najpierw musimy sami ją zrozumieć, a potem podjąć odpowiednie kroki prawne. Gdybym dzisiaj przelał na konto funduszu 130 tysięcy złotych, to żaden nauczyciel emeryt nie dostałby złotówki. Bo najpierw musielibyśmy zrealizować tamte, bardzo podejrzane, decyzje o przyznaniu pożyczki. O wszystkim niebawem zostaną powiadomione odpowiednie instytucje – podsumował wójt M. Śnieżek.


mars
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    GrennVater - niezalogowany 2019-12-08 20:26:59

    Czyżby i tam dotarła dobra zmiana?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    POKO - niezalogowany 2019-12-08 20:28:03

    Poczytajcie sobie państwo nauczyciele ustawę o funduszu socjalnym zanim znowu zamuczycie .

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    kuśman - niezalogowany 2019-12-08 21:38:04

    A za co , za Jarychę chcecie kasę ?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama