1 mln 966 tys. 661 zł zapłaci wojsko za remont jednego z budynków koszarowych w kompleksie wojskowym przy ul. Okrzei w Przemyślu. Przetarg wygrała firma Ecoresbud z Jasła.
Starych, zabytkowych budynków koszarowych z czasów I wojny światowej jest w Przemyślu pod dostatkiem. Kilka z nich wymaga gruntownego remontu. Największy zespół koszarowy znajduje się przy ul. 29 Listopada w Przemyślu i związany jest oczywiście z[paywall] powstaniem Twierdzy Przemyśl.
Wraz z rozbudową przemyskich fortyfikacji, przeniesieniem w 1889 r. dowództwa X Korpusu ck Armii, a także komend poszczególnych brygad i pułków, których pododdziały stacjonowały w Przemyślu, zaistniała potrzeba budowy licznych obiektów koszarowych. Pod koniec lat 90. XIX wieku w Przemyślu istniało 8 zespołów koszarowych, zwanych wówczas grupami baraków, położonych w prawobrzeżnej części miasta przy ul. Mickiewicza i Siennej oraz grupa przy ówczesnej ul. Dobromilskiej (obecna ul. Słowackiego).
W lewobrzeżnej części miasta zlokalizowane były dwie grupy baraków – przy ul. 3 Maja oraz przy ul. Lipowej Dolnej (obecna ul. Okrzei). Koszary wzniesiono również przy ul. Cichej (obecnie ul. Smolki), Czarnieckiego, Dworskiego i Strycharskiej, a na Zasaniu przy ul. Winna Góra (obecnie ul. 29 Listopada).
Na przełomie XIX i XX stulecia stacjonował w Przemyślu II i III batalion 77 Galicyjskiego Pułku Piechoty Księcia Filipa Wirtemberskiego, a następnie, do momentu zakończenia I wojny światowej, pododdziały oraz sztab 45 Galicyjskiego Pułku Piechoty arcyksięcia Józefa Ferdynanda.
Obecnie przy ul. Okrzei wciąż istnieje kompleks wojskowy. Zlokalizowany jest w strefie ochrony konserwatorskiej. Wojsko ogłosiło przetarg na remont jednego z budynków. Chodzi o budynek nr 2 w północno-wschodniej części kompleksu, który użytkowany był jako wartownia i mieścił pomieszczenia biurowe, magazynowe i techniczne.
Sąsiedztwo stanowi zabudowa kompleksu wojskowego – budynki sztabowe i techniczne oraz ciągi komunikacyjne i place postojowe komunikacji wewnętrznej kompleksu. Od kilku lat budynek był wyłączony z eksploatacji z uwagi na zły stan techniczny.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.I po co ładować 2 mln zł w remont tego zgniłego rupiecia? Lepiej kupić kilka karabinów maszynowych bo zapewne na jakiegoś "rosomaka" to będzie za mało. Te wszystkie budynki przy ul Okrzei najlepiej wyburzyć i sprzedać teren na budownictwo mieszkaniowe a za pozyskane pieniądze kupić należy uzbrojenie dla wojska.Jak się patrzę ile razy już remontowano budynki czy garaże przy ul 29 Listopada to myślę że za te pieniądze można było wybudować nową jednostkę wojskową w pełni spełniająca wszystkie wymagania, najlepiej poza terenem miasta. Ze starymi ,ponad 100 letnimi budynkami jest tak jak z babcią w tym wieku, Można malować,ubierać w super ciuchy itd ale rzeczywistości to nie zmieni. O ile mam wielki szacunek dla babć za rolę jaką spełniły w swoim życiu to w przypadku starych,zagrzybionych budynków zasadne jest tylko jedno rozwiązanie;wyburzenie.
Kiedyś przynajmniej było prawdziwe wojsko i zagospodarowanie terenu a dzisiaj firma zewnętrzna ochrona stoi na warcie to porostu śmiechu warte i jakie koszty utrzymania a może by tak żołnierze WOT pełnili warte
Puknij się w głowę ze swoimi wiejskimi poglądami. Tak myślą ludzie, z najpłytszymi potrzebami... w miejsce dziedzictwa kulturowego postawić bloki z pustaka max i cieszyć się, że "nowe"... no i na karabinki starczy... Sztuką jest zaadoptować stare do nowych czasów. Na szczęście ludzi myślących w naszym kraju przybywa. Przykłądem może być Łódź Manufaktura. Stare budynki typu fabryki Izraela Poznańskiego w Łodzi przemieniono w tętniące życiem centrum, zachowując przy tym oryginalny charakter, który będzie jeszcze przez wieki wizytówką Łodzi... Podobne adaptacje mają miejsce w innych dużych miastach a na Zachodzie Europy są normą. Ludzie z takimi poglądami jak Ty rujnują przemyśl. Nie mają zdolności i wiedzy jak ożywić coś wartościowego więc zachęcają do niszczenia. Miasto mogłoby być już perełką gdyby te 10tys młodych i prężnych Przemyslan wróciło do miasta, w którym się urodziło.
To Ty się puknij w głowę, "wrocławianinie". Żyję w Przemyślu grubo ponad 60 lat,pamiętam te budynki od dziecka, wiem jak wyglądały i jak wyglądają. 60 lat temu były zgnilizną a teraz zgnilizna pogłębiła się dużo więcej. Jakie to dziedzictwo kulturowe? W łódzkiej "manufakturze" byłem nie raz; po pierwsze nie można przyrównywać zespołu architektonicznego byłej fabryki Poznańskiego do tej nędzy jaka jest przy ul Okrzei; po drugie Przemyśl to nie Łódź, mimo że z Łodzi wyjechało 200 tys mieszkańców, po trzecie moje miasto może ożywić tylko praca i więcej nowych mieszkań dla młodych. Młodzi chcą mieszkać w nowych ,ładnych budynkach a nie w starych rupieciach, zgniłych i pełnych szczurów. Tu w Przemyślu młodzi mogą znaleźć pracę tylko i wyłącznie dzięki koneksjom z polityką i kościołem, kto ich nie ma wyjeżdża z kraju ewentualnie jak Ty do dużego miasta. Duże obszary mojego miasta zajmują budowle po cesarzu Franciszku Józefie i popatrz ja wyglądają a mnie nie obrażaj, jak będziesz w Przemyślu to napisz że chcesz się spotkać a udowodnię co zrobiłem w moim życiu w kwestii ratowania starej substancji mieszkaniowej. Wiem co piszę , znam temat i znam realia przemyskie. Mimo wszystko, pozdrawiam.https://nowiny24.pl/po-szpitalu-przy-ul-slowackiego-w-przemyslu-pozostaly-puste-budynki-zdjecia/ga/c9-14629529/zd/40475849https://przemysl.naszemiasto.pl/od-ponad-20-lat-nie-lecza-tutaj-ludzi-budynki-po-pierwszym/ar/c9-7710713
Może, gdyby w Pańskiej wypowiedzi nie było tyle destruktywnych sugestii i poglądów rodem od Antoniego Macierewicza typu "strzelnice" zamiast orlików... Czytaj karabinki z (nadwyżki ze sprzedaży) to moja reakcja byłaby bardziej kulturalna. Wobec tego przepraszam jeśli poczuł się Pan urażony. Mimo wszystko nie zgadzam się z poglądem potrzeby wyburzenia czegokolwiek w tamtym miejscu. Terenu jest pod dostatkiem nie tylko w całym mieście ale nawet na terenie jednostki... Zmieszczą się tam i nowe bloki i te budynki, które już tam stoją. Od tego mamy architektów, żeby nie gniły i nie śmierdziały "szczurami". Z całym szacunkiem dla Pana dorobku(Wierzę Panu na słowo, że takowy Pan posiada) ale Pokolenie żyjące przez ostatnie 60 lat w Przemyślu nie stworzyło niczego z punktu widzenia architektury czym przyszłe pokolenia mogłyby się zachwycać. Jeśli się mylę, to proszę wskazać jedną budowlę zbudowaną w okresie od 1960r , która będą zachwyca i będą nią zachwycać się przyszłe pokolenia? Jak mogę więc wierzyć, że to co Pan proponuje przyczyni się do rozkwitu Przemyśla? Jesli tak to proszę poda
Proszę wybaczyć błędy stylistyczne mam masę innych obowiązków w tej chwili, ale do "Przemyskiego internetu" przyciąga mnie sentyment.
A wiesz jak wyglądał Przemyśl w 1960 r ? Wiesz jak wyglądało Zasanie bez tych wszystkich osiedli? Poszukaj sobie zdjęć w internecie. Na pewno pokolenie moje i moich rodziców perełek architektury nie zbudowało ale zbudowało miasto które żyło, dzisiaj niestety ono nie żyje ,wegetuje i upada. Daleki jestem od poglądów polityka Macierewicza, wręcz jego poglądów nie trawię/ prywatnie to ponoć bardzo inteligentny człowiek/i uważam że wyciągnąłeś zbyt pochopne wnioski. Osobiście nie mam nic przeciwko remontom starych budynków zwłaszcza jeśli wykonuje to prywatny właściciel a nie państwo czy samorząd. Jestem praktykiem i uważam że wszystko co robi państwo czy samorząd jest robione niezwykle drogo i niedbale i są na to dowody. Zaglądając na tutejsze forum zapewne czytałeś posty "przemyskiego obserwatora", pisze o budynkach starej "Pomony" czy o zasańskiej synagodze, są one w rękach prywatnych i zapewne właściciele czekają aż się zawalą bo dla nich remont tych budowli jest całkowicie nie opłacalny. Jest to fakt nadzwyczaj wymowny., Państwo jeśli już zabiera się za remont to powinna to faktycznie być perła architektury,coś co jest niezwykle ważne dla naszego dziedzictwa kulturowego. Na terenie kompleksu przy ul. Okrzei jest budynek który został kupiony początkowo na zakład produkujący buty a w okresie późniejszym przeznaczony na cele mieszkalne i to jest właściwy kierunek . Wojsko nie jest od zabytków.
A więc Panie Janie miasto żyło bo jedyna słuszna władza zamknęła granice i nie było dokąd uciekać. Jedyne co słyszę coraz to wspomnienia o Pomonie i o " wiśni w likierze"... Te szkaradne bloki, które powstały w tamtych czasach nijak się mają architektonicznie nawet do magazynów wojskowych Franciszka. Więc jeśli coś miałbym burzyć to zacząłbym od równania z ziemią tych bloków.
Więc jedyne co we wspomnianych czasach powstało i czym Pana pokolenie się zachwyca to wielka płyta i fabryka wódki... osiągnięcie na miarę czasów. Gdyby nie podjęto w latach 50 politycznej decyzji o rozbiórce starej synagogi to pewnie znaleźli by się tacy co by ją odremontowali. Niszczyć każdy potrafi, do budowania w naszym mieście niestety zdolnych brak.
Co do starych zdjęć miasta... Przeglądam na pewnej znanej już chyba wszystkim stronie i widzę jak wyglądał Przemyśl przedwojenny i jak wygląda dzisiejszy. Z całą pewnością mogę stwierdzić, że przed wojną wyglądał lepiej niż po tym co zostawiła komuna.Przemyśl od lat 60 do dzisiaj to wizytówka tego co Polacy potrafili zrobić bez pomocy Żydów , Austriaków i Ukrańców. Czyli nie za wiele...
Dziwnym trafem ciągle wypaczasz to co piszę, Twoje sugestie idą w kierunku o którym nie piszę przecież pozytywnie,wciskasz tok myślenia od którego często jestem daleki. Pisząc o budynku "Pomony" nie myślę o alkoholu który tam produkowali, a przecież trzon produkcji stanowiły przetwory warzywno- owocowe / sałatki,dżemy itp./ Wskazuję jedynie budynek po -austriackich koszar. Nie wychwalam wielkiej płyty,tylko pamiętam jak wyglądały tereny przyległe do ul Rogozińskiego,czy Borelowskiego, jak wyglądały tereny dzisiejszego osiedla Kazanów,Kmiecie,Wieniawskiego,Warneńczyka,Pstrowskiego/ o przepraszam chyba to się teraz nazywa Salezjańskie/ czy Rycerskie z Bielskiego.Wiesz co tam było? Odpowiem delikatnie ; wielkie nic.Dzisiejsze osiedla to nie są perły architektury lecz spowodowały ze moje miasto żyło. Łatwo jest krytykować, zobaczysz co zostawi po sobie Twoje pokolenie.
Może zacznijmy od tego by nie niszczyć tego co zostawily nam poprzednie pokolenia. Bo to wstyd, że za tamtych czasòw budynki funkcjonowały sprawnie a jak tylko odeszli Austriacy to mamy pustostany... Jaką to wizytówkę wystawia Polakom-przemyślanom? Pokazuje jedynie, że wszystko co bylo związane z rozkwitem przychodziło do nas z zewnątrz. Nie potrafimy nawet zadbać o to co dostaliśmy za darmo w spadku. Dlaczego? Bo tego nie zbudowaliśmy i nie potrafimy tym zarządzać. To pokazuje nasze zacofanie.
Miałem nie zabierać głosu w jednostkowej sprawie budynku koszarowego w dawnej JW na Okrzei ale jako wywołany prze Jana napiszę kilka jak zwykle skrótowo subiektywnych zdań w powyższym temacie. Takich budynków pokoszarowych jak na zdjęciu jest w Przemyślu kilkadziesiąt, były budowane przez austrackiego okupanta pod Twierdzę Przemyśl a więc wszytkie budowane pod koniec XIX i na poczatku XX wieku czyli ponad 100 letnie. I niestety jak wszystko w przyrodzie nie wytrzymują upływu czasu dlatego są w stanie jakim są czyli żałosnymi ruinami, na skraju zawalenia się. Trudno się odnosić do wszystkiego bo zbyt długi byłby wywód, podobnie jest z budynkami pokoszarowymi w byłej jw na Słowackiego w okresie międzywojennym miejscem stacjonowania 5 Pułku Strzelców Podhalańskich, po II wojnie wojsk kolejowych i drogowych w której w latach 1974-75 pełniłem służbę. Kiedy tych wszystkich koszarach stacjonowały oddziały wojska, pułki stare budynki były utrzymywane w jakimś w miarę dobrym stanie sanitanym czy porządkowym, dotyczy to również jw na Okrzei ale po opuszczeniu wojska z Przemyśla i rozwiązaniu kilku jednostek budynki koszarowe nie mając stosownej opieki i dozoru popadały i nadal popadają w totalną ruinę za co wstydzić się powinni kolejni włodarze, kolejne rady zawsze biedne i bezradne, kolejni posłańcy do sejmu i senatu z wielkim Marszałkiem już byłym na czele. Całe szczęście że cudem utrzymano również poaustrackie koszary przy 29 listopada, przed II wojną 38 Pułku piechoty im Obrońców Lwowa, po wojnie podobnie pułk wojsk kolejowych i drogowych. I tam trwa nieustanny remont, odnawianie budynków które były w miarę dobrym stanie, parkingi itd. Być może przyszły remont budynku na Okrzei jest pokłosiem rewitalizacji koszar obecnego 5 Batalionu przy 29 listopada. Chodząc po Przemyślu jestem załamany i to autentycznie, to nie krokodyle łzy. Idąc a zawsze jak na emeryta przystało zawsze na dwóch nogach czyli jako pieszy z Cmentarza Głównego również totalnie zaniedbanego zastanawiałem się nad losem i to strasznym ludynków mojej jednostki 1035, chwała Panu że coś tam próbuje poprawiać od kilku lat Zespół Szkół Muzycznych czy od niedawna Hospicjum, ale to wszystko mizeria, patrzyłem okropnie zaniedbane pozbawione opiekuna budynków po byłym autriackim szpitalu wojskowym, ostatnio 114 Sz. W i patrząc się z ulicy na chylący się ku upadkowi szpitalny mur, było mi dziwnie przykro, smutno, ponuro i źle. Dochodząc do mojej parafii i do Pomony w czasach moich czyli PRL która zawniała stanowiska pracy wielu mieszkańcom, równie koszarowej poaustriackiej pięknej budowli, przed II wojną św siedziba dywizjonu żandarmerii wojskowej, pytam samego siebie dlaczego budynek ten, zabytek nie jest wpisany do rejestru zabytków, dlaczego nie interesuje się tą już totalną ruiną Wojewódzka Konserwator Zabytków KOT, dlaczego wyprzedaje się tego typu obiekty za myślę niskie kwoty prywatnym przedsiębiorcom, jak widać aby po latach popadły w totalną ruinę jako opisany budynek w którym dach już zgnił zaś z wielu okien wyrastają karłowate drzewa i krzaki. Choć pan właścici Z. Z twierdzi że szuka kupca na ruinę, już znalazł ale wina epidemii to osobiście widzę to w ciemnych barwach, podobnie jak panie Z budynkiem po dawnej Barcelonce na Sienkiewicza, miały być apartamenty, jest kolejna ruina tyle że stosunkowo niewielka gabarytowo w porównaniu z Pomoną, i nie w centrum mieściny obok 5 peronu Dworca PKP. Co do synagogi zwanej Zasańską, próbowałem wczoraj przez szparę w parkanie zobaczyć co się dzieje, nic się nie dzieje, trochę piasku, nieco cegieł i ani jednego pracownika, pusto, cicho wszędzie, co to będzie, co co będzie? Będzie jak wszystko w Przemyślu, brud, smród i ubóstwo ogólne dziadostwo i nieustanne od lat biadolenie że na nic nie ma pieniędzy, zwalanie winy na poprzedników, bo to najprostsze, najłatwiejsze. Pytam ile prób pozyskania pieniędzy własnie na remonty budynków pokoszarowych, czy innych ruin w centrum poczynił Bakun i jego patriotyczna ekipa, może Choma się pochwali ile starych budynków głównie zabytkowych wyremontowano za jego i jego tych różnych Regii urzędowania, wątpię czy ma coś do powiedzenia, może Marszałek Lotnictwa coś załatwił w tej jakże ważnej sprawie nie tylko ratowania zabytkowych budynków ale samej estetyki w centrum mieściny. Jak dobrze pójdzie a idzie i to szybko za kilka lat w identycznym czyli zrujnowanym stanie będzie opuszczona po bibliotece piękna Synagoga im. Szeindbachów na Słowackiego, okazały budynek ponad 100 letniego Domu Robotniczego, siedziby Kina Bałtyk za tzw moich czasów póżniej I ostatnio WSZ i A który popada w ruinę na naszych oczach, czy budynku M. Tomaszewskiej na placu Konstytucji wraz z opustoszałą restauracją i innymi lokalami gastronomicznymi. No cóż kto chce widzieć o się dzieje w tym upadłym grajdole widzi, kto nie chce nic widzieć wsiada w Volvo, koniecznie czarne i widzi uroki pięknego, rozwijającego się nieustannie Rzeszowa. Ale na koniec, ku pokrzepieniu serduszek przemyskiego suwerena, "jacy wyborcy, taka władza - jaki pan taki kram". To tyle w największym skrócie, gdyż miałem głosu w temacie nie zabierać, dlaczego, bo szkoda czasu i słów na ten przemyski bajzel, i tak się tym nikt nie przejmie.
Jan Trol uważa, że wyznawcy judaizmu nie byli Polakami chociaż obywatelstwo takowe mieli. Symagogi to nieodłączny element historii polski i Polskości. Zaborcy jak to.dumnie teraz wypowiadacie. Kim bylibyście dziś bez ttch zaborców? Lepianki byście mieli... nawet wielką płytę przywieżli wam ruscy ze wschodu. Taki to Pan Jan Trol wyznawca niszczycielskiego Pseudi- patriotyzmu. Zapewne przeciwnik wszelakiej edukacji, Unii europejskiej i sojusznik Rosji. Kiście się dalej w tej swojej Polsce C.
Jeżeli chodzi o te Synagogę na Słowackiego o ile wiem kilka lat temu kiedy świetlane rządy sprawował i włodarzył znany wszystkim mer Choma zawarto porozumienie pomiędzy Gminą miejską Przemyśl a Gminą żydowską w Krakowie o wypłacie Żydom określonej kwoty pieniędzy (nie pamiętam wysokości kwoty ) w zamian za rezygnację z comiesięcznych opłat czynszu za nieruchomość przy Słowackiego czyli Synagogę , jak również zapłacono z góry za inne należące ponoć przed II wojną do gminy żydowskiej nieruchomości w tym grunt pod moim blokiem przy Kopernika. Sprawę tę o ile emerycka pamięć nie myli plotował ówczesny zastępca Chomy o nazwisku Hayder. Tyle wiem w temacie samej Synagogi zwanej nową Synagogą , mnie chodzi jedynie by nie szpeciła tego miejsca bo tynk obsypuje się płatami. zaś sama budowla ponad 100 letnia okazała. Pozdrawiam .
I po co ładować 2 mln zł w remont tego zgniłego rupiecia? Lepiej kupić kilka karabinów maszynowych bo zapewne na jakiegoś "rosomaka" to będzie za mało. Te wszystkie budynki przy ul Okrzei najlepiej wyburzyć i sprzedać teren na budownictwo mieszkaniowe a za pozyskane pieniądze kupić należy uzbrojenie dla wojska.Jak się patrzę ile razy już remontowano budynki czy garaże przy ul 29 Listopada to myślę że za te pieniądze można było wybudować nową jednostkę wojskową w pełni spełniająca wszystkie wymagania, najlepiej poza terenem miasta. Ze starymi ,ponad 100 letnimi budynkami jest tak jak z babcią w tym wieku, Można malować,ubierać w super ciuchy itd ale rzeczywistości to nie zmieni. O ile mam wielki szacunek dla babć za rolę jaką spełniły w swoim życiu to w przypadku starych,zagrzybionych budynków zasadne jest tylko jedno rozwiązanie;wyburzenie.
Kiedyś przynajmniej było prawdziwe wojsko i zagospodarowanie terenu a dzisiaj firma zewnętrzna ochrona stoi na warcie to porostu śmiechu warte i jakie koszty utrzymania a może by tak żołnierze WOT pełnili warte
Puknij się w głowę ze swoimi wiejskimi poglądami. Tak myślą ludzie, z najpłytszymi potrzebami... w miejsce dziedzictwa kulturowego postawić bloki z pustaka max i cieszyć się, że "nowe"... no i na karabinki starczy... Sztuką jest zaadoptować stare do nowych czasów. Na szczęście ludzi myślących w naszym kraju przybywa. Przykłądem może być Łódź Manufaktura. Stare budynki typu fabryki Izraela Poznańskiego w Łodzi przemieniono w tętniące życiem centrum, zachowując przy tym oryginalny charakter, który będzie jeszcze przez wieki wizytówką Łodzi... Podobne adaptacje mają miejsce w innych dużych miastach a na Zachodzie Europy są normą. Ludzie z takimi poglądami jak Ty rujnują przemyśl. Nie mają zdolności i wiedzy jak ożywić coś wartościowego więc zachęcają do niszczenia. Miasto mogłoby być już perełką gdyby te 10tys młodych i prężnych Przemyslan wróciło do miasta, w którym się urodziło.