Kleszcze jeszcze długo będą stanowić zagrożenie. Aktywne są już od wiosny, ale to wakacje są czasem, w którym najwięcej osób zgłasza się do lekarza z objawami po ich ugryzieniu. Jesienią, która czeka nas już niebawem, zagrożenie z ich strony nie maleje, bo spadek temperatury w nocy nie oznacza, że przestają być aktywne. Podkarpackie dane, jeśli chodzi o zachorowalność na choroby odkleszczowe, nie przedstawiają się optymistycznie.
95 tys. chorych w Polsce i prawie 10 tys. na Podkarpaciu – to statystyki dotyczące chorób odkleszczowych za cały ubiegły rok. – Podkarpackie dane mogą niepokoić. W ubiegłym roku 9679 mieszkańców naszego województwa odwiedziło lekarza, który zdiagnozował chorobę odkleszczową – podaje liczby Rafał Śliż, rzecznik prasowy Podkarpackiego NFZ.
Dane ogólnopolskie wskazują też na wyraźny skok tego typu zachorowań. W 2022 roku było ich o 10 tys. więcej niż rok wcześniej. – Jeszcze 10 lat temu w Polsce liczba pacjentów zgłaszających się do lekarzy rodzinnych z chorobą przenoszoną przez kleszcze nie przekraczała 42 tysięcy osób. W ostatnich latach dwukrotnie wzrosła. W 2021 roku do lekarzy Podstawowej Opieki Zdrowotnej zgłosiło się 85 tys. osób z rozpoznaniem choroby odkleszczowej, a w 2022 już o 10 tys. więcej, czyli 95 tys. chorych. Przy czym 99 procent chorych to pacjenci z rozpoznaniem boreliozy – przekazuje...
Przeczytałeś tylko fragment tekstu. Chcesz przeczytać całość i inne artykuły premium? Nieograniczony dostęp do pełnych tekstów od 19 groszy dziennie! Masz już wykupiony dostęp? Zaloguj się
Pozostało 55% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze