Przewodnicząca Rady Miejskiej w Przemyślu Lucyna Podhalicz (PiS) chciała wprowadzić do porządku obrad punkt związany ze zmianą w budżecie miasta. Władze, na czele z prezydentem Robertem Chomą (Regia Civitas), były temu zdecydowanie przeciwne.
Niecałe dwie godziny trwały obrady podczas ostatniej (26 października br.) sesji Rady Miejskiej w Przemyślu. Program zawierał kilkanaście punktów, projektów uchwał, ale większość z nich przeszła bez większego echa. Radni zdecydowali m.in. o nadaniu Technikum nr 6 i Branżowej Szkole I stopnia przy Centrum Kształcenia Ustawicznego i Zawodowego nr 1 w Przemyślu imienia ks. Franciszka Winnickiego[paywall].
Jedynym momentem, który wzbudził emocje, była chwila zgłoszenia przez przewodniczącą Rady Miejskiej w Przemyślu Lucynę Podhalicz (PiS) projektu dotyczącego zmiany w budżecie miasta na 2017 r. Chodziło o wsparcie Miejskiego Klubu Sportowego Polonia kwotą 40 tys. zł na dokończenie montażu krzesełek na stadionie przy ul. Sanockiej.
– Takiego projektu nie powinna, a nawet nie może zgłaszać przewodnicząca rady miejskiej. Projekty zmian w budżecie miasta mogą zgłaszać tylko władze jednostki samorządowej. Bo tylko one biorą odpowiedzialność za realizację budżetu! – ripostował zastępca prezydenta miasta Grzegorz Hayder (Regia Civitas). – Proszę o opinię radcę prawnego – dodał.
Radca prawny UM w Przemyślu przyznał rację G. Hayderowi. To spotkało się z niezadowoleniem ze strony przewodniczącej L. Podhalicz. – Nie zgadzam się z taką interpretacją – odpowiedziała, wskazując przy okazji na jeden z wyroków sądowych w podobnej kwestii, który zapadł w jednym z polskich miast. – Moim zdaniem rada może wystąpić z inicjatywą zmian w budżecie pod warunkiem, że nie zostanie zachwiana gospodarka budżetowa – dodała. Koniec końców musiała jednak ustąpić. Wycofała swój wniosek o wprowadzenie tego punktu pod obrady.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.To są największe problemy Przemyśla , z dawnego miasta zostały strzępy a oni kłócą się o nieistotne dla mieszkańców duperele. Na resztę szkoda czasu i słów.
Co się polepszy to się popieprzy, co się zbuduje to się zrujnuje ,co się uchwali to się obali .Polak to musi mieć łeb twardy i d... ze stali - monolog św. pamięci K. Feldman
Zgrzytnęło, aż iskry poszły... ale było to już od jakiegoś czasu widoczne; zastanawiać się tylko było można kiedy na wierzch wyjdzie.
Ta cholota nie juz czym zajmowac ?
Zgrzytów będzie coraz więcej, zbliżają się wybory. Jeśli przemyski PiS uzna że jest w stanie powalczyć o fotel prezydenta to pojedzie z Chomą jak się patrzy, chyba że dojdzie do wniosku że nie wygrają to wówczas wystawią kandydata pro forma jak było w poprzednich wyborach, i zrobią koalicję jak teraz. I więcej szkoda czasu na ten temat.
Ludzie opamietajcie się jesteście gospodarzami tego miasta.A każdy gospodarz to dba i ciężko pracuje a nie siedzi i spiewa o huzarach i dupie marynie
Pamięć ludzka jest ulotna, ale to się pamięta jak aktualnego prezydenta, kilka lat temu, prawy i sprawiedliwy Matusiewicz (notabene kolega i zastępca Piotrowicza z komisji sejmowej -byłego komunistycznego prokuratora), Podhalicz i Bukowski obrażali , wypowiadając się o włodarzu miasta jako agencie SB. A później w ramach koalicji- trwającej z przerwami do dzisiaj- współrządzą nie mając nawet "czkawki". Dziwny to układ nieprawdaż?
To są największe problemy Przemyśla , z dawnego miasta zostały strzępy a oni kłócą się o nieistotne dla mieszkańców duperele. Na resztę szkoda czasu i słów.
Co się polepszy to się popieprzy, co się zbuduje to się zrujnuje ,co się uchwali to się obali .Polak to musi mieć łeb twardy i d... ze stali - monolog św. pamięci K. Feldman
Zgrzytnęło, aż iskry poszły... ale było to już od jakiegoś czasu widoczne; zastanawiać się tylko było można kiedy na wierzch wyjdzie.