Żeby program szczepień szedł jeszcze sprawniej, a liczba zaszczepionych rosła szybciej, od dziś, 1 lipca, wprowadzono kolejne ułatwienie – pacjent ma możliwość zaszczepienia się drugą dawką w wybranym przez siebie punkcie.
Jak to działa?
wybieramy dowolny punkt szczepień, w którym chcemy przyjąć drugą dawkę, np. tam gdzie udajemy się na wakacje, bez konieczności wcześniejszego umawiania się. Można przyjść z marszu, wypoczywając daleko od domu i punktu, do którego byliśmy pierwotnie zapisani na podanie drugiej dawki, możemy skorzystać z pomocy infolinii 989 oraz IKP, pamiętajmy, aby upłynął minimalny przewidziany odstęp między dwoma dawkami, musimy mieć przy sobie dokument potwierdzający tożsamość, po przyjęciu drugiej dawki punkt szczepień oznaczy w systemie inne niż wcześniej planowane miejscu szczepienia i na życzenie wyda nam potwierdzenie przyjęcia drugiej dawki.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Najpierw może napiszcie co nieco o skutkach przyjęcia już pierwszej szprycy a potem ewentualnie promujcie i zachęcajcie do drugiej.
YOUTUBE.COM - UDAR MÓZGU I ZABURZENIE RYTMU SERCA WŚRÓD REAKCJI PO SZCZEPIENIU NA COVID - 19ULOTKA SZCZEPIONKI PRZECIW COVID - 19 NIE POZOSTAWIA ZŁUDZEŃ! TO ZAMACH NA LUDZKIE ŻYCIE - GOOGLEOGNISKO KORONAWIRUSA WSRÓD ZASZCZEPIONYCH. NIEKTÓRZY Z NICH PRZYJĘLI DWIE DAWKI - RADIOZET.PL
Ze wspomnień młodej przemyskiej lekarki: Delta koincydencji czasowej Mogłam zająć się parzeniem kawy, ale w odruchu ciekawości zajrzałam na najnowsze artykuły w mediach ociekające mądrością ich autorów, będące kwintesencją wpływu środków pieniężnych na słuszne sponsorancko postrzeganie przez nich rzeczywistości. Zdumiewa mnie fakt, jak cudowne rzeczy czyni zastrzyk finansowy, by na przykład preparaty z kory dębu na wzmocnienie potencji u mężczyzn propagować z taką finezją i przekonaniem przy jednoczesnym braku wiedzy jak odróżnić dęba od sosny. Ale przecież tacy ludzie dostarczając nam tyle radości, jakże starają się o to, byśmy byli szczęśliwi. Fala troski o nasze zdrowie i życie zalewa nas każdego dnia i wystarczy na przykład tylko się zaszczepić, by dostać hulajnogę elektryczną na przejażdżki po Zakopanem, czy darmowego śledzia nad Sanem i przy tym być w pełni zdrowotnym. Miłość otacza nas ze wszelkich stron, lecz jak ją przyjąć? Jakiś czas temu niejaki Bronek z ul. Smolki próbował oświadczył mi się na peronie w Przemyślu, kiedy udawałam się w podróż na Dolny Śląsk, by doświadczyć niespotykanej ostrości uniesień medycznego ciała w tym regionie. Przez nieuwagę zboczył z peronu i meszt wkręcił mu się w szyny kolejowe tak, że musiał uciekać przez nadjeżdżającym pociągiem relacji Przemyśl-Świnoujście. Nie zdążył wypowiedzieć nawet jednego słowa, bo zagłuszył go odgłos pędzącego pociągu. O tym, jak przez trzy miesiące w Życiu Podkarpackim zamieszczano ogłoszenie o nagrodzie za zagubiony meszt rozmiaru 41, opowiem innym razem. Wracajmy do rzeczywistości, która jest ze wszech miar wspaniała i rozwija intelektualnie po obejrzeniu głównych wiadomości z dzienników TV, a zwłaszcza towarzyszących im reklam. Wpadł nagle do mnie mój dawny pacjent, który przebywał od kilku lat poza strefą Schengen i zaczął od nietypowego pytania, które zmusiło mnie do grzebania w swoich zasobach intelektualno-medycznych. „Co to jest tzw. koincydencja czasowa, o której mówi ekonomista z zacięciem medycznym?” – zapytał. I tu mnie przyparł do muru, bo z „czasem” to nie miałam nigdy problemu jako lekarka, chyba że zapomniałam pacjentowi podać lek przeciwko biegunce i … nie będę opisywać skutków, ale koincydencja, która stała się w czasach pandemicznych niczym dekret Bieruta, niestety kształtuje świadomość społeczną, stąd też te głupie pytania.Pod Przemyślem, niedaleko tzw. trzech mostów pewien człowiek o imieniu i nazwisku znanym policji, po pięciu piwach uznał, że musi wymyć auto na niedzielę (miała być procesja) i wyjeżdżając z garażu poprzez zamknięte drzwi, po chwili zatrzymał się na bramie wjazdowej na posesję. No i proszę ja was, co było przyczyną tego incydentu? Człowiek ten nie miał aktualnych badań technicznych auta i zapomniał wpłacić za ubezpieczenia OC. To właśnie nazywa się koincydencja czasowa. Inny przykład. Pewien mężczyzna wracając z libacji po wygranej polskiej reprezentacji w klejeniu znaczków na czas, wszedł do mieszkania w bloku na ulicy Borelowskiego i położywszy się do łóżka, które zajmowała wyjątkowo głodna niewiasta modląca się o cud matrymonialny, został przyjęty bardzo ciepło jako wyjątkowy gość, któremu niczego się nie odmawia. Kiedy z rana słońce zawitało do alkowy, a opary wyskokowych dopalaczy opuściły organizm naszego bohatera, okazało się, że … pomylił drzwi i wszedł do mieszkania sąsiadki, która za wszelką cenę nie chciała go wypuścić tłumacząc, że to cud i że „on ci jest mój” włożywszy wcześniej na jego głowę swoją chustkę. Na szczęście nie wszyscy wierzą w cuda, więc nasz bohater opuścił mieszkanie jedynie z raną na plecach po wałku do ciasta przygotowanego na chiankali. Dla zmniejszenia stopnia emocji, nie będę pisać o innych skutkach ubocznych, których doświadczył ten mężczyzna, kiedy po zderzeniu się z cudem dotarł do właściwego miejsca zamieszkania.I to jest także koincydencja czasowa, o której mówią autorytety medyczno-ekonomiczne, ale tylko foliarze im nie wierzą dopatrując się jakiejś koincydencji wynikającej z oddziaływania fal 5G. Warto edukować, bo kto pamięta czym jest Delta i kto wie jak wyliczyć za jej pomocą miejsca zerowe, które łatwo znaleźć w okolicach ministerstwa zdrowia? Powyższa treść powstała wyłącznie w wyobraźni autora, który szanując zdanie wszystkich, tym którzy odczytali opisane zdarzenia jako rzeczywiste, zaleca weryfikację swojego stosunku do wiarogodności wszelkich medialnych przekazów.
Nie ma szczepionek na covid to są produkty farmaceutyczne, nad którymi badania skończą się w 2023 .
Dno i wodorosty, artykuł i ta gazeta oczywiście
Dlaczego eksperyment medyczny kłamliwie nazywacie szczepionką!?https://www.youtube.com/watch?v=PzermB1rBPU
I właśnie ja dopiero się zaszczepię bądź nie, wtedy, kiedy testy zostaną ukończone i jednoznacznie będzie wiadomo o występowaniu długoterminowych skutków ubocznych. Teraz najczęstszym objawem niepożądanym jest po prostu bolące ramię, na które nic nie działa lepiej niż częste smarowanie żelem Calendeel. Co będzie dalej, czas pokaże.
Najpierw może napiszcie co nieco o skutkach przyjęcia już pierwszej szprycy a potem ewentualnie promujcie i zachęcajcie do drugiej.
YOUTUBE.COM - UDAR MÓZGU I ZABURZENIE RYTMU SERCA WŚRÓD REAKCJI PO SZCZEPIENIU NA COVID - 19ULOTKA SZCZEPIONKI PRZECIW COVID - 19 NIE POZOSTAWIA ZŁUDZEŃ! TO ZAMACH NA LUDZKIE ŻYCIE - GOOGLEOGNISKO KORONAWIRUSA WSRÓD ZASZCZEPIONYCH. NIEKTÓRZY Z NICH PRZYJĘLI DWIE DAWKI - RADIOZET.PL
Ze wspomnień młodej przemyskiej lekarki: Delta koincydencji czasowej Mogłam zająć się parzeniem kawy, ale w odruchu ciekawości zajrzałam na najnowsze artykuły w mediach ociekające mądrością ich autorów, będące kwintesencją wpływu środków pieniężnych na słuszne sponsorancko postrzeganie przez nich rzeczywistości. Zdumiewa mnie fakt, jak cudowne rzeczy czyni zastrzyk finansowy, by na przykład preparaty z kory dębu na wzmocnienie potencji u mężczyzn propagować z taką finezją i przekonaniem przy jednoczesnym braku wiedzy jak odróżnić dęba od sosny. Ale przecież tacy ludzie dostarczając nam tyle radości, jakże starają się o to, byśmy byli szczęśliwi. Fala troski o nasze zdrowie i życie zalewa nas każdego dnia i wystarczy na przykład tylko się zaszczepić, by dostać hulajnogę elektryczną na przejażdżki po Zakopanem, czy darmowego śledzia nad Sanem i przy tym być w pełni zdrowotnym. Miłość otacza nas ze wszelkich stron, lecz jak ją przyjąć? Jakiś czas temu niejaki Bronek z ul. Smolki próbował oświadczył mi się na peronie w Przemyślu, kiedy udawałam się w podróż na Dolny Śląsk, by doświadczyć niespotykanej ostrości uniesień medycznego ciała w tym regionie. Przez nieuwagę zboczył z peronu i meszt wkręcił mu się w szyny kolejowe tak, że musiał uciekać przez nadjeżdżającym pociągiem relacji Przemyśl-Świnoujście. Nie zdążył wypowiedzieć nawet jednego słowa, bo zagłuszył go odgłos pędzącego pociągu. O tym, jak przez trzy miesiące w Życiu Podkarpackim zamieszczano ogłoszenie o nagrodzie za zagubiony meszt rozmiaru 41, opowiem innym razem. Wracajmy do rzeczywistości, która jest ze wszech miar wspaniała i rozwija intelektualnie po obejrzeniu głównych wiadomości z dzienników TV, a zwłaszcza towarzyszących im reklam. Wpadł nagle do mnie mój dawny pacjent, który przebywał od kilku lat poza strefą Schengen i zaczął od nietypowego pytania, które zmusiło mnie do grzebania w swoich zasobach intelektualno-medycznych. „Co to jest tzw. koincydencja czasowa, o której mówi ekonomista z zacięciem medycznym?” – zapytał. I tu mnie przyparł do muru, bo z „czasem” to nie miałam nigdy problemu jako lekarka, chyba że zapomniałam pacjentowi podać lek przeciwko biegunce i … nie będę opisywać skutków, ale koincydencja, która stała się w czasach pandemicznych niczym dekret Bieruta, niestety kształtuje świadomość społeczną, stąd też te głupie pytania.Pod Przemyślem, niedaleko tzw. trzech mostów pewien człowiek o imieniu i nazwisku znanym policji, po pięciu piwach uznał, że musi wymyć auto na niedzielę (miała być procesja) i wyjeżdżając z garażu poprzez zamknięte drzwi, po chwili zatrzymał się na bramie wjazdowej na posesję. No i proszę ja was, co było przyczyną tego incydentu? Człowiek ten nie miał aktualnych badań technicznych auta i zapomniał wpłacić za ubezpieczenia OC. To właśnie nazywa się koincydencja czasowa. Inny przykład. Pewien mężczyzna wracając z libacji po wygranej polskiej reprezentacji w klejeniu znaczków na czas, wszedł do mieszkania w bloku na ulicy Borelowskiego i położywszy się do łóżka, które zajmowała wyjątkowo głodna niewiasta modląca się o cud matrymonialny, został przyjęty bardzo ciepło jako wyjątkowy gość, któremu niczego się nie odmawia. Kiedy z rana słońce zawitało do alkowy, a opary wyskokowych dopalaczy opuściły organizm naszego bohatera, okazało się, że … pomylił drzwi i wszedł do mieszkania sąsiadki, która za wszelką cenę nie chciała go wypuścić tłumacząc, że to cud i że „on ci jest mój” włożywszy wcześniej na jego głowę swoją chustkę. Na szczęście nie wszyscy wierzą w cuda, więc nasz bohater opuścił mieszkanie jedynie z raną na plecach po wałku do ciasta przygotowanego na chiankali. Dla zmniejszenia stopnia emocji, nie będę pisać o innych skutkach ubocznych, których doświadczył ten mężczyzna, kiedy po zderzeniu się z cudem dotarł do właściwego miejsca zamieszkania.I to jest także koincydencja czasowa, o której mówią autorytety medyczno-ekonomiczne, ale tylko foliarze im nie wierzą dopatrując się jakiejś koincydencji wynikającej z oddziaływania fal 5G. Warto edukować, bo kto pamięta czym jest Delta i kto wie jak wyliczyć za jej pomocą miejsca zerowe, które łatwo znaleźć w okolicach ministerstwa zdrowia? Powyższa treść powstała wyłącznie w wyobraźni autora, który szanując zdanie wszystkich, tym którzy odczytali opisane zdarzenia jako rzeczywiste, zaleca weryfikację swojego stosunku do wiarogodności wszelkich medialnych przekazów.