Naczepy warte łącznie ok. 60 tysięcy złotych zatrzymali funkcjonariusze Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej. Pierwsza miała przerobione numery identyfikacyjne, z kolei druga widnieje w międzynarodowych bazach policyjnych jako utracona na terytorium Polski.
Oba zdarzenia miały miejsce w późnych godzinach wieczornych na polsko-ukraińskim przejściu granicznym w Medyce, w trakcie odprawy granicznej pojazdów ciężarowych wyjeżdżających z Polski na Ukrainę. Kierowcą zestawu ciężarowego był 29-letni obywatel Ukrainy. Strażnik graniczny kontrolujący ciężarówkę zwrócił uwagę na nietypowo wyglądające numery identyfikacyjne naczepy marki Schmitz, wartej ok. 15 tysięcy złotych. Przy wykorzystaniu specjalistycznego sprzętu używanego w takich sytuacjach ustalił, że oryginalne znaki zostały zeszlifowane, a w ich miejsce naniesiono nowe numery.
Kierowcą ciągnika siodłowego, który ciągnął przyczepę marki Janmil, wartą ok. 45 tysięcy złotych, również był obywatel zza wschodniej granicy. Ta widniała w międzynarodowych bazach poszukiwawczych jako utracona na terytorium Polski. W bieżącym roku to pierwsze naczepy zatrzymane przez funkcjonariuszy Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej na Podkarpaciu. W minionym, 2018 roku, zatrzymali oni 15 sztuk różnego rodzaju naczep, o łącznej wartości przekraczającej pół miliona złotych.

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze