Jakiś czas temu na najpopularniejszym wśród jarosławian forum internetowym pojawiło się zdjęcie kilku zniczy postawionych przy placu św. Michała. Internauci nazwali to cichym protestem nie tylko wobec wycinki rosnących nieopodal drzew, ale także wobec tego, co złego dzieje się w mieście. Jak informuje urząd miasta, po wycięciu brzóz dojdzie do nasadzenia 9 nowych drzew. Termin realizacji to 31 grudnia 2023 roku.
Remont jarosławskiego Rynku to duża, wieloetapowa inwestycja, stanowiąca równocześnie kość niezgody i pole do dyskusji.
fot.Facebook/Jarosław Moje Miasto
Cichy protest – zdjęcie zniczy przy placu św. Michała skomentowało kilkadziesiąt osób. Poza słowami krytyki wobec pomysłu aranżacji placu pojawiły się komentarze nieprzychylne włodarzom miasta.
W projekcie uwzględniono co prawda cztery zieleńce. Zgodnie z decyzją podkarpackiego konserwatora zabytków do 31 grudnia 2023 roku ma się tam pojawić minimum dziewięć drzew liściastych. Dokument określa także, że obwód pnia sadzonki ma mieć minimum 16 centymetrów.
Miasto informuje, że wybór padł na brzozy Doorenbos, które będą miały nawet pięć metrów wysokości w momencie nasadzenia. Ostateczną zgodę musi wydać konserwator. Jest to spowodowane tym, że modernizowany teren jest wpisany do rejestru zabytków i należy do ścisłego centrum dzielnicy staromiejskiej.
Ponadto cała przestrzeń jest objęta nadzorem archeologicznym, co może skutkować dodatkowymi, głębszymi pracami odkrywkowymi w gruncie, które z kolei mogą opóźnić realizację prac rewitalizacyjnych.
Dodatkowe uzasadnienie wycinki brzóz to fakt, że jako drzewa liczące około 80 lat znajdują się w okresie wymierania gatunkowego. Jak podkreśla w swojej decyzji Podkarpacki Wojewódzki Konserwator Zabytków, mogą one stanowić zagrożenie dla bezpieczeństwa ludzi oraz okolicznych zabudowań i ruchomości.
Mimo to na forum internetowym wrze – mieszkańcy nie tylko są przeciwni wycince, ale przede wszystkim są zdegustowani tym, że miasto nie reaguje na ich protesty i sugestie.
„Skoro nie było aprobaty wycinki zieleni przed ratuszem i nikt nas nie słuchał, to trudno się dziwić, że nie słuchają nas teraz. Jarosławiak nie ma żadnego wpływu na to, co dzieje się w jego mieście” – komentuje gorzko jeden z mieszkańców okolic Rynku.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze