„Nie wiemy, czy pieniędzy nam zabraknie i trzeba będzie pożyczać, ale na wszelki wypadek już dziś pozwólcie na kredyt. Weźmiemy go, albo nie. Tyle prac prowadzimy, że trudno podliczyć”. Tak w skrócie można przedstawić projekt uchwały przygotowany przez burmistrza rozpatrywany na czwartkowej sesji miejskiej. Radni rozpatrzyli i zgodę wyrazili przy trzech głosach sprzeciwu.
Nadzwyczajna, czyli zwołana na wniosek burmistrza i z jego porządkiem obrad sesja Rady Miasta Jarosławia była poświęcona wyrażeniu zgody rady na zaciągniecie kredytu w wysokości 4 mln zł przez urząd oraz[paywall] przyjęciu kilku uchwał dotyczących zmian w budżecie. Choć wydawało się, że potrwa krótko i zbytnich emocji wśród rajców nie wywoła, było wprost przeciwnie. Już na samym początku zwrócono uwagę, że zwołujący ją burmistrz się nie pojawił i reprezentowali go zastępcy. Kwestia kredytu wywołała uwagi radnych.
– Mieliśmy 8 milionów złotych oszczędności. Rozdysponowaliśmy cztery. Na co burmistrz przeznaczy cztery pozostałe, skoro potrzebuje zgody na wzięcie kredytu – pytała radna Grażyna Prząda na nadzwyczajnej sesji Rady Miasta Jarosławia. – Tylko rozpoczynamy procedurę. To nie znaczy, że kredyt weźmiemy. Nie będzie potrzeby, to z niego zrezygnujemy, a nadwyżkę rozdysponujemy na następnej sesji – odpowiadał Wiesław Pirożek, zastępca burmistrza Jarosławia. – Nie widzę żadnej logiki w tym postępowaniu – oceniał Mariusz Walter. – Bierzemy 4 miliony kredytu, by spłacić wcześniejszy kredyt, czyli zadłużenia nie spłacamy wychodząc z założenia, że to zmartwienie następnych władz – stwierdzał Michał Muzyczka, zastanawiając się, czy burmistrz odsunie od siebie spłacanie długów miasta. Barbara Maziarka, skarbnik miasta wyjaśniała, że zgoda na kredyt to krok wynikający z uchwały budżetowej. Zapisano w niej możliwość wzięcia pożyczki. – Jeśli budżet będzie dobrze realizowany, to kredytu nie weźmiemy – tłumaczyła. Dyskusję zakończono stwierdzeniem, że nadwyżka zostanie rozdysponowana, a kredyt miasto weźmie lub nie, ale burmistrz chce być przygotowany na ewentualność zapożyczenia się. Radny Jacek Hołub jeszcze przed głosowaniem zapytał o stan miejskiej kasy. – Zadłużenie wynosi 29 milionów złotych. Przy nadwyżce 8 milionów trwają procedury związane z wydaniem tych pieniędzy, a jeśli chodzi o stan kasy, to jest dobry – odpowiadała skarbnik. Na pytanie, jaka kwota jest obecnie w kasie miasta, skarbnik nie odpowiedziała, tłumacząc, że nie ma danych.
Zamiar zadłużenia miasta o kolejne 4 mln poparła większość radnych. Mariusz Walter, Michał Muzyczka i Jacek Hołub byli przeciwni.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Jak zwykle trójka stałych radnych naprzeciw miastu :)
Jak zwykle trójka stałych radnych naprzeciw miastu :)