Sanoccy policjanci zatrzymali 43-latka, który na jednym z parkingów w tym mieście podpalił samochód.
Dyżurny sanockiej komendy powiatowej policji zgłoszenie, że z samochodu stojącego na parkingu przy bloku na ul. Stróżowskiej w Sanoku, wydobywa się dym i ogień, otrzymał tuż przed północą, 14 grudnia br. Interweniujący policjanci w otwartym i włączonym samochodzie marki iveco odkryli kanister z benzyną oraz włożony do niego płonący knot.
Ugasili ogień, ustalili kto jest użytkownikiem samochodu i rozpoczęli poszukiwanie podpalacza. Czynności operacyjne sprawiły, że udało się ustalić miejsce pobytu mężczyzny. Mógł znajdować się w hotelu w okolicy Rzeszowa. Tak było w rzeczywistości. W jednym z pokoi zastali 43-letniego mężczyznę. Został on zatrzymany i przebadany na alkomacie. Urządzenie wykazało, że mężczyzna ma w organizmie ponad 1,8 promila. Okazało się również, że 43-latek miał w planie wyjechać do Anglii.
Policjanci przedstawili mężczyźnie zarzuty dotyczące usiłowania sprowadzenia zdarzenia, które zagrażało życiu i zdrowiu wielu osób albo mieniu w wielkich rozmiarach poprzez podpalenie samochodu w miejscu publicznym oraz gróźb karalnych pozbawienia życia. Mężczyźnie grozi kara pozbawienia wolności nawet do lat 10. Mężczyzna został aresztowany na trzy miesiące.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze