Działająca już na trasie bieszczadzkiej kolejki wąskotorowej Fundacja Galicyjskich Dróg Żelaznych wkracza na teren przeworskiej kolejki dojazdowej. W planach jest muzeum w Hadlach Szklarskich, kursy obejmujące tylko część trasy kolejki, a przede wszystkim remonty i wielkie sprzątanie.
Fundacja Galicyjskch Dróg Żelaznych działa już na odcinku Rzepedź – Duszatyn – Smolnik Bieszczadzkiej Kolei Wąskotorowej. Teraz swoje zainteresowanie przeniosła na przeworską kolejkę dojazdową. Pomysłów na lepsze wykorzystanie potencjału tej trasy przedstawiciele fundacji mają wiele. Najbardziej atrakcyjnym jest chyba koncepcja utworzenia stałej ekspozycji dotyczącej kolejnictwa na terenie dworca kolejki dojazdowej w Hadlach Szklarskich. Do realizacji tego projektu droga jeszcze daleka, ale już teraz fundacja podjęła pierwsze starania. Przede wszystkimi uzyskała od przeworskiego starostwa powiatowego możliwość dzierżawy potrzebnego do tego celu terenu w Hadlach Szklarskich.
– Jesteśmy pasjonatami kolejnictwa od bardzo dawna. Uzbierało nam się sporo eksponatów kolejowych związanych z wąskim torem, które chcielibyśmy jakoś wyeksponować – mówi Piotr Młodzian, członek zarządu Fundacji Galicyjskich Dróg Żelaznych. Na razie fundacja wybrała metodę małych kroczków, a ostatecznych terminów brak.
– W pierwszy weekend maja chcemy uporządkować teren, do wakacji chcielibyśmy go ogrodzić – mówi P. Młodzian. W tym roku chcieliby przeprowadzić remont budynku technicznego znajdującego się na terenie stacji. – W przyszłości wyremontujemy też budynek dworca, bo po latach nieużytkowania jest on w złym stanie – zapowiada nasz rozmówca.

fot.Bartłomiej Pacek
W tym roku fundacja chce przeprowadzić remont budynku technicznego.W tym roku fundacja chce przeprowadzić remont budynku technicznego.
– Chcemy maksymalnie wykorzystać potencjał tej kolejki – deklaruje P. Młodzian. Podkreśla, że długość trasy przeworskiej dojazdówki jest zarówno jej zaletą, jak i przekleństwem. Na 49-kilometrowej trasie znajduje się wiele ciekawych obiektów – większość w złym stanie. Żeby ją uatrakcyjnić, trzeba pomyśleć nad ich remontem. I tu także fundacja wybiera politykę małych kroków. Zacznie od posprzątania torowiska kolejki. Harmonogram prac porządkowych na poszczególnych odcinkach jest publikowany na facebookowym profilu Przeworskiej Kolejki Dojazdowej. – Udało nam się pozyskać fundusze na przeprowadzenie tej akcji, choćby wyposażenie wolontariuszy w worki – informuje P. Młodzian. – Pomoc zadeklarowali także burmistrzowie i wójtowie gmin, przez które przebiega torowisko. Zapowiedzieli, że odbiorą od nas śmieci – dodaje. To jednak nie koniec aktywności fundacji. – Docelowo chcemy być drugim przewoźnikiem– zapowiada P. Młodzian, podkreślając jednak, że realizacja tego założenia wymaga czasu i pracy. Pomysł fundacji na kolejkę to przede wszystkim organizowanie przejazdów na krótszych trasach, co powinno być bardziej atrakcyjne dla turystów. To z kolei ma doprowadzić do sytuacji, w której kolejka zacznie generować zyski. P. Młodzian szacuje, że 100 tys. turystów rocznie pozwoliłoby na inwestycje w infrastrukturę ze środków własnych kolejki, bez konieczności oglądania się np. na fundusze unijne. Czy cel ten uda się osiągnąć? Tego nie wiadomo. Pewne jest jednak, że fundacja intensywnie nad tym pracuje.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze