Reklama

PWSW bez polonistyki, socjologii i stosunków międzynarodowych

22/10/2020 18:00

Filologia polska, socjologia i stosunki międzynarodowe – bez tych trzech kierunków rozpoczęła nowy rok akademicki Państwowa Wyższa Szkoła Wschodnioeuropejska w Przemyślu. Jeszcze kilka lat temu cieszyły się one największą popularnością. Kontrowersje wzbudziło przede wszystkim wygaszenie polonistyki.

W maju senat uczelni podjął uchwałę, określającą dolne limity przyjęć, aby na danym kierunku otworzono pierwszy rok nauki. Dla wszystkich ustalono go na 20 lub 30 miejsc. Wyjątkiem była filologia polska – tu limit wynosił 60 osób. W przypadku rekrutacji poniżej 80 proc. od ustalonego (48 osób), rektor mógł podjąć decyzję o likwidacji kierunku.

 

Rekordowe zainteresowanie

Mimo tak wyśrubowanych warunków, polonistyce prawie udało się zdobyć potrzebną liczbę kandydatów. Złożono[paywall] 45 podań, a jak twierdzi dr Jan Zięba – były dyrektor Instytutu Humanistycznego w PWSW – było ich jeszcze więcej, jednak część nie spełniała wymogów formalnych. Jego zdaniem rekrutacja uzupełniająca przyniosłaby kolejnych kandydatów, więc kierunek można by z powodzeniem utworzyć.

Reklama

„Jak Pan Rektor doskonale wie, na obecnym etapie tylko jeden kierunek cieszy się nieznacznie większym zainteresowaniem. Byłoby całkowicie niezrozumiałe dla naszych obecnych i przyszłych kandydatów, gdyby PWSW uruchamiała kształcenie na kierunkach, na które zgłosiło się zaledwie kilkunastu kandydatów, a jednocześnie nie uruchamiała filologii polskiej, którą chce studiować trzykrotnie większa liczba chętnych. Jest niemal pewne, że informacja o takim procederze rozejdzie się szerokim echem, a wielu potencjalnych studentów nie zdecyduje się w kolejnym roku składać w PWSW podania na studia. Pozostałym natomiast towarzyszyć będzie obawa, że wybrany kierunek nie zostanie uruchomiony nawet wtedy, gdy zapisze się nań wielu kandydatów” – napisał J. Zięba do rektora PWSW dra Pawła Treflera.

 

Reklama

Nawet UMCS ma mniej studentów

W obronie polonistyki list do rektora przesłali również współtwórcy tego kierunku na przemyskiej Alma Mater: prof. Stanisława Niebrzegowska-Bartmińska i prof. Jerzy Bartmiński. „Polonistyka w PWSW ma szanse nie tylko prowadzić bardzo potrzebną i pożyteczną działalność dydaktyczną z chętną młodzieżą, ale także zapisać się w życiu kulturalnym i naukowym miasta i regionu. Ma za sobą krótką, ale naszym zdaniem chwalebną historię. Dopracowała się własnej kadry pracowniczej, chcącej służyć uczelni i środowisku, mającej ambicje pracy naukowej” – napisali.

Zwrócili też uwagę, że na Uniwersytecie Marii-Curie Skłodowskiej w Lublinie, studia na I roku filologii polskiej podejmuje w tym roku tylko 30 osób (więc o 15 mniej niż przy naborze w Przemyślu).

Reklama

Z kolei podczas ubiegłotygodniowej pikiety przed siedzibą PWSW, były rektor Krzysztof Knapik stwierdził, że polonistyka i socjologia to podstawowe kierunki humanistyczne i społeczne, które powinny być w każdej szkole.

 

Brak zapotrzebowania na rynku pracy

Rzecznik prasowy PWSW Ewelina Kasperska wyjaśnia, że zainteresowanie trzema wspomnianymi kierunkami malało od kilku lat. – Powodem może być brak zapotrzebowania rynku pracy na absolwentów studiów o profilu humanistycznym i społecznym, co potwierdzają między innymi przeprowadzane przez PWSW cyklicznie badania lokalnego rynku edukacyjnego. Senat PWSW, sugerując się statystykami, w tym analizą wspomnianych badań podjął decyzję o nieuruchamianiu studiów na wymienionych kierunkach – mówi.

Reklama

Przypomina, że już w ubiegłym roku senatorowie uczelni zdecydowali o nierozpoczynaniu kształcenia na filologii polskiej. W tym roku nabór odbywał się tylko ze względów formalnych – uchwała dotycząca rekrutacji podejmowana jest przez senat z dwuletnim wyprzedzeniem.

– Przypomnę ponadto, że uczelnia jest instytucją autonomiczną, która może samodzielnie decydować m.in. o kształcie swojej oferty edukacyjnej – zaznacza rzeczniczka.

Dlaczego polonistyce, jako jedynemu kierunkowi, wyznaczono minimalny próg kandydatów na poziomie 60 osób, gdy dla pozostałych był co najmniej o połowę mniejszy? – Polonistyka, by nadrobić deficyt z poprzedniego roku, kiedy nie został uruchomiony pierwszy rok, powinna w tym roku – zdaniem senatu – wypełnić standardowy limit podwójnie, by zapewnić możliwość zrealizowania pensum nauczycielom zatrudnionym na tym kierunku – wskazuje rzecznik PWSW.

Reklama

 

Niekorzystna tendencja

W październiku 2019 roku studiowanie polonistyki rozpoczęło na II i III roku studiów łącznie tylko 22 studentów. – W 2018 roku zebraliśmy 20 kandydatów, jednak już po pierwszym roku zostało jedynie 10 studentów. Ta tendencja powtarzała się: nabór na minimalnym poziomie, a już po pierwszym semestrze znaczny spadek liczby studentów pierwszego roku, nierzadko o połowę – zwraca uwagę E. Kasperska.

– Statystyki lat ubiegłych sugerowały rektorowi i senatowi duże prawdopodobieństwo powtórzenia się sytuacji z lat ubiegłych – dodaje.

Reklama

Rzecznik PWSW zwraca uwagę, że pracownicy polonistyki mieli możliwość przygotowania i złożenia wniosku o bardziej praktyczny kierunek studiów „Komunikacja językowa w mediach i biznesie”, który zająłby miejsce polonistyki. Mimo początkowego zaangażowania zespołu, wniosek nie został jednak przedstawiony władzom uczelni, a tym samym nie mógł być złożony w ministerstwie.

– Przygotowaliśmy program nowego kierunku. Wniosek wymagał uzgadniania umów z pracodawcami, jednak lockdown wywołany pandemią, wydłużył te prace. Dalsze działania zostały przerwane uchwałą senatu, który, z inicjatywy rektora, wycofał zgodę na uruchomienie nowego kierunku – tak przedstawia powody niedokończenia wniosku J. Zięba.


PB
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Ania - niezalogowany 2020-10-22 20:34:55

    Ta UCZELNIA to żenada. Jak można utrzymywać takie coś.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    miś - niezalogowany 2020-10-22 20:59:58

    lokalna "sorbona" na której kadry służb i partii przechodzą "szybki kurs" wyższego wykształcenia. 

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Jan - niezalogowany 2020-10-22 21:03:27

    Po likwidacji WSPiA w Przemyślu   bardzo prawdopodobne że pomału będzie się zwijać PWSW.    W tym mieście nic nie może się rozwijać ,kwitnąć,nic może być normalne ,wszędzie się żrą,kłócą,wszystko upada. Zgroza.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości