Po czterech kadencjach z urzędu prezydenta miasta odchodzi Robert Choma. Z tej okazji w czwartek, 25 października, odbył się jego benefis.
Wydarzenie można podzielić na dwie części. Pierwsza to msza dziękczynna w archikatedrze. Druga miała miejsce na Zamku Kazimierzowskim. Zaczęła się ona od przemówienia ustępującego prezydenta. Robert Choma, który zawsze przemawiał płynnie z pamięci, tym razem posiłkował się kartką. Jak sam wyjaśnił, robi tak ze względu na[paywall] wyjątkowość tej chwili oraz po to, żeby było „krótko i na temat”.
Przemówienie utrzymane było w podniosłym i nawet sentymentalnym tonie. Dziękował wielu osobom, które go wspierały, zwłaszcza rodzinie i przyjaciołom. Szczególne podziękowania skierował do swojej „ulubionej pierwszej żony Joanny”. – Bez wyrozumiałości, tolerancji i twojej mądrości Joasiu to wszystko byłoby niemożliwe. Bardzo cię kocham – powiedział.
– Odchodzę z tym samym poczuciem powagi dla samorządu, jakiego po raz pierwszy doznałem, składając w 2002 roku swoje ślubowanie i szacunkiem dla miasta, które kocham. Ale trzeba wiedzieć, kiedy ze sceny zejść niepokonanym. Uznałem, że może i niestosowne byłoby długie ociąganie się z odejściem i decyzja o kolejnym starcie w wyborach lub martwienie się jaką drogą pójść – mówił.
Kolejnym punktem była rozmowa, którą prowadził z R. Chomą były dziennikarz Jan Miszczak. Były dziennikarz pytał m.in. o to, jak zapadła decyzja o tym, żeby po raz pierwszy wystartować w wyborach. Prezydent przyznał, że wpłynęły na to sugestie różnych osób i środowisk, ale on sam nie palił się do tego zadania. Był wówczas dyrektorem szpitala wojewódzkiego, w którym trwał protest 12 związków zawodowych. – Miłe było to, że na koniec pielęgniarki przyszły do mnie w osobach tych samych pań, które dzisiaj nadają ton temu środowisku i powiedziały, że nie wiedzą czy na mnie głosować, bym sobie poszedł, czy nie głosować, żebym został. To był taki pierwszy sygnał, że nie jest tak źle i powinienem powalczyć – powiedział.
Na koniec pod adresem ustępującego prezydenta padło wiele ciepłych słów od przybyłych gości.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Ta msza dziękczynna w archikatedrze to chyba zamówiona przez mieszkańców Przemyśla.
Dziękujemy za wirtualny aquapark oraz wirtualnych inwestorów,o których tak ochoczo Pan mówił w swoich kampaniach wyborczych. Dziękujemy za pustą strefę ekonomiczną,strupa na stoku,dziurawe chodniki (m.in przy ul. Sienkiewicza,okolice Szkoły Podstawowej nr 1) dziękujemy za podwyżki wody oraz wyludnienie miasta. Dziękujemy za wypożyczone mobilne lodowisko i za Zielony Rynek. Jest Był Pan wspaniałym Prezydentem. Powinien Pan zostać Prezydentem Polski !. Jest pan wzorem do naśladowania dla wszystkich samorządowców na świecie !. Będzie pan zapisany na kartach historii oraz w podręcznikach szkolnych i akademickich.
Było dobrze do momentu kiedy zaczął współpracować z nieudacznikami z PiS.Nie tylko Pana Chomę ale też miasto pociągnęli na same dno od które nawet przyszłym pokoleniom ciężko się będzie odbić.
To jakaś parodia. Czy to jest normalne miasto czy jakiś dom wariatów?
A TERAZ DROGIE DZIECI POCAŁUJCIE MISIA W DUPE !!!
...za dewastację i profanację Rynku, za te wszystkie okaleczone i powycinane drzewa itp. itd. etc.
oj chomiak brawo ty nieudaczniku, czyżbyś chorieal na cos , bo os taki sychy jak kij rydzyka
robi ze wzgkedu na kurwa w koncu chorobe co hpoja dopadła, Pam Bog nie rychliwy ale sprawiedliwy, michalek za ciebie sie modli, w kiblu spuszcza jak co dzien
No cóż , nigdy nie kopię leżącego i tym razem tego nie robię. Pisałem jako "przem" i "przemyski obserwator" od kilkunastu lat wielokrotnie , często ostro bo widziałem w tych rządach zło , głównie nieudacznictwo i anty gospodarność ale było to wołanie daremne , na puszczy , daremne żale. Teraz za późno mleko się rozlało i nie ma nawet co zbierać , trudno , wszyscy mieszkańcy wypiją to gorzkie piwo. Ale zadziwiają mnie słowa " odchodzę z odczuciem powagi" , powagi czego ? , panie Ch. i teraz jest pan niepoważny.
No idz juz wreszcie bo nikt za takim nieudacznikiem nie bedzie płakał.Jak mozna było przez tyle lat tolerowac kapusia SB
Moja sp. sasiadka, mowila: grabarz Przemysla.
10 tyś Przemyślaków wyjechało . Przemyśl zdemolowany .
Nie uwłaczaj grabarzom bo to ciężka praca .
Powinien powiedzieć : podjąłem mnóstwo niemądrych decyzji ze złym skutkiem dla miasta, skrzywdziłem mnóstwo ludzi, na tej mszy powinien błagać o przebaczenie.
Co to za język: " odchodze z odczuciem powagi". Składnia jakby niepolska, dobór wyrazów wskazuje na kompletny brak wiedzy jezykowej. Fe, panie już nie długo, prezydencie. Nie tylko gospodarzem , widać, jest pan marnym. Pa.
Ta msza dziękczynna w archikatedrze to chyba zamówiona przez mieszkańców Przemyśla.
Za odejście ze stanowiska?
Bravo ty