„Zatrudnimy fizjoterapeutów” głoszą anonse umieszczane na pierwszych stronach gazet (jak przez kilka tygodni w Życiu Podkarpackim), w portalach społecznościowych, na tablicach ogłoszeń i in. Powtarzalność tej oferty świadczyć może tylko o jednym – rynek pracy potrzebuje fizjoterapeutów. Choć bardziej autentyczne jest stwierdzenie: ludzie (schorowani, zmęczeni, kontuzjowani) potrzebują fizjoterapeutów, specjalistów od ruchu.
Ruch lekiem „na całe zło”
Ruch jest naturalnym i oczywistym zadaniem ludzkiego organizmu, dzięki któremu może on prawidłowo funkcjonować. Co więcej, jak głosi zdanie, którego autorstwo przypisuje się dr. Janowi Oczko, filozofowi i lekarzowi z XVI wieku – “ruch jest w stanie zastąpić prawie każdy lek, ale wszystkie leki razem wzięte nie zastąpią ruchu”. W tym właśnie tkwi siła fizjoterapii.

Dr Monika Grela, Wicedyrektor Instytutu Ochrony Zdrowia PANS ds. kierunku fizjoterapia.
Fizjoterapia – czym się zajmuje?
Głównie utrzymywaniem, rozwijaniem i przywracaniem utraconych zdolności ruchowych człowieka. Fizjoterapia wykorzystuje w celach leczniczych naturalny ruch ludzkiego ciała. Może mieć bardzo różne cele i zastosowania medyczne oraz okołomedyczne.
Rozwój współczesnej medycyny spowodował, że zajmuje bardzo ważne miejsce w profilaktyce i leczeniu pacjentów z różnymichorobami. Obecnie nie ma dziedziny medycyny, w którejzabiegi fizjoterapeutyczne nie miałyby zastosowania!
Fizjoterapia jest zalecana również w takich specjalnościach medycyny, jak intensywna opieka kardiologiczna, onkologia czy medycyna paliatywna, gdzie przed laty w tych okolicznościach była przeciwwskazaniem.

Zajęcia z anatomii./Fot. M.Rynkiewicz
Dla kogo ten kierunek studiów?
„Studia z zakresu fizjoterapii są skierowane do osób, które interesują się zdrowiem, rehabilitacją oraz wspieraniem pacjentów w powrocie do sprawności po urazach, operacjach i innych schorzeniach.Praca w obszarze zdrowia wymaga empatii i zaangażowania” – podkreśla dr Monika Grela, Wicedyrektor Instytutu Ochrony Zdrowia PANS ds. kierunku fizjoterapia, dodając, że „fizjoterapia to zawód, który łączy teorię z praktyką, co jest atrakcyjne dla tych, którzy wolą aktywną pracę zamiast pracy biurowej. Pozwala na rozwój w każdej z dziedzin medycznych. Niebywałym atutem przyszłego studenta fizjoterapii będzie pasja związana ze sportem, aktywnością fizyczną i zdrowym stylem życia”.
W związku z rosnącą liczbą osób starszych, większą świadomością zdrowotną społeczeństwa, a tym samym wzmożonym zainteresowaniem rehabilitacją, zapotrzebowanie na usługi fizjoterapeutyczne znacznie wzrasta.
Lokalny rynek pracy potrzebuje wyspecjalizowanych fizjoterapeutów. Mogą oni znaleźć zatrudnienie w różnych miejscach, takich jak szpitale, kliniki rehabilitacyjne, ośrodki zdrowia, a także w prywatnych gabinetach fizjoterapeutycznych. Coraz więcej specjalistów decyduje się również na pracę w ramach własnej działalności gospodarczej.

Zajęcia z reedukacji chodu./Fot. M.Rynkiewicz
Idealny kandydat…
to osoba, dla której nieobojętne jest cierpienie i słabość innych. Będzie obcować z osobami niepełnosprawnymi, chorymi, które utraciły sprawność w wyniku kontuzji – dużo empatii i cierpliwości, to cechy bardzo pożądane.
Zawód fizjoterapeuty jest odpowiedni dla osób, które chcą pracować w dynamicznym środowisku, gdzie mogą bezpośrednio wpływać na poprawę zdrowia i dobrostanu pacjentów. Jest to także zawód, który oferuje wiele możliwości specjalizacji, takich jak fizjoterapia sportowa, neurologiczna, pediatryczna, geriatryczna i wiele innych. Każda z tych specjalizacji wymaga dodatkowej wiedzy i umiejętności, które mogą być zdobywane poprzez dalsze kształcenie i praktykę zawodową.
Warto studiować, bo…

Tomasz Bobko – trener personalny, dietetyk. Prowadzi własną działalność pn. „To twój trener”, w tym studio treningowe, jest również trenerem w Total Active, kończy naukę w zawodzie masażysta w Medyczno-Społecznym CKZiU w Przemyślu oraz studiuje fizjoterapię w PANS w Przemyślu./Fot. E.Kasperska
Dlaczego doświadczony trener, z ugruntowaną pozycją na rynku fitness i wieloletnim doświadczeniem zawodowym decyduje się na studiowanie fizjoterapii?
Kiedy zaczynałem trenować innych, a było to już ponad dziesięć lat temu, wydawało mi się, że będę zajmował się osobami, które dbają o sylwetkę, chcą ją zmienić, by być „fit”. Ale czas pokazał, że najczęściej trafiają do mnie osoby, które potrzebują pomocy, bo chcą wrócić do formy, sprawności fizycznej po jakichś kontuzjach, chorobach, urazach, ale też zwiększyć swoją wydolność, by lepiej wypadać na zawodach sportowych. Otrzymywali ode mnie dużą pomoc, ale chciałbym zaopiekować się tymi, którzy do mnie przychodzą bardziej kompleksowo. Dlatego dwa lata temu podjąłem naukę, by wykształcić się w zawodzie masażysty, a w ubiegłym roku, kiedy ruszyła po raz pierwszy rekrutacja na kierunek fizjoterapia (o którym skądinąd myślałem dużo wcześniej!), bez wahania podjąłem decyzję o studiowaniu. Fizjoterapia otwiera wiele możliwości pracy z klientem, pacjentem, ma wszechstronne zastosowanie, bo coraz więcej chorób cywilizacyjnych daje się nam we znaki, a te głównie lub wspierająco można leczyć ruchem. Bo człowiek składa się z ruchu!
Ileż pasji kryje się w tych słowach! Innymi słowy – ma Pan na siebie pomysł…
Tak! I nie zawaham się go zrealizować! (śmiech) Ten pomysł rodził się wraz z doświadczeniami zawodowymi, obserwacją rynku – rynku pracy.
Rynku potrzeb…
Tak, rynku potrzeb współczesnego człowieka. Zestresowanego, prowadzącego siedzący tryb życia, coraz częściej schorowanego, ale też coraz chętniej i odważniej sięgającego po pomoc specjalistów. I dobrze. Bo to bardzo mądre!
Dlaczego warto studiować fizjoterapię w Przemyślu?
Na początek przytoczę powiedzenie „cudzie chwalicie, swego nie znacie”, by zachęcić tych, którzy myślą o studiowaniu, żeby przyszli na uczelnię w Przemyślu i „rozpoznali” sytuację. O zaletach studiowania w przemyskiej PANS mógłbym pewnie opowiadać długo, ale skupię się na dwóch największych walorach – sprzęt i kadra. Bez nowoczesnego sprzętu, na którym codziennie pracujemy na uczelni, nie mógłbym się tak rozwinąć. Dzisiaj np. podczas zajęć z wykorzystaniem urządzenia do fizykoterapii, podjąłem się jego testowania i … przećwiczyłem nogi, a rzadko mi się to zdarza (śmiech). Tu jest kilka milionów w sprzęcie. A wykładowcy… z najwyższej półki i potrafiący uczyć. Jeśli kogoś nie przekonują moje opinie, niech „wygugluje” nazwiska, sam się przekona. Więcej mówić chyba nie trzeba.
Nie trzeba! Dziękuję za rozmowę.
Rozmawiała Ewelina Kasperska
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze