Reklama

Skazani za przekręt w Pastewniku

12/05/2021 17:27

Sąd Okręgowy w Przemyślu wydał wyrok w sprawie przestępstw do których miało dochodzić w przeworskich instytucjach: w Pastewniku, MOSiR i UM w latach 2010-2016. W ich wyniku tamtejszy urząd miasta stracił przeszło 200 tys. zł. Na karę 2 lat pozbawienia wolności w zawieszeniu zostali zakazani ówczesny dzierżawca Pastewnika, były dyrektor MOSiR-u i jeden ze zleceniobiorców tego podmiotu, którzy umożliwili mu uzyskanie korzyści majątkowej. Rok więzienia w zawieszeniu dostała też była burmistrz Przeworska. Wyrok nie jest prawomocny.

Zbigniew M. był wieloletnim dzierżawcą skansenu i zajazdu Pastwenik, jednym z twórców marki tego obiektu. Na przełomie pierwszej i drugiej dekady XXI wieku sytuacja zajazdu była trudna.

Rosły zaległości czynszowe, a stan drewnianych zabudowań budził coraz większe zastrzeżenia. Kolejne lata upływały na budowaniu wzajemnych animozji na linii Zbigniew M. – miasto.

Dzierżawca Pastewnika, co potwierdzają protokoły z obrad rady miasta, zarzucał władzom brak zrozumienia dla specyfiki miejsca, łączącego komercyjny charakter[paywall] z walorami historycznymi i wynikającej z tego powinności samorządu partycypowania w kosztach utrzymania kompleksu. 

Obie strony przekonywały, że w remonty zabytkowych budynków inwestowały, obie uważały, że poziom owych inwestycji jest wystarczający, obie sugerowały wreszcie, że strona przeciwna dla Pastewnika mogłaby robić więcej.

Atmosfera gęstniała, pojawiały się plotki i donosy do prokuratury o nieprawidłowościach, do których miało dochodzić w Pastweniku, w 2014 sprawami funkcjonowania zajazdu interesowało się CBA.

Wreszcie pod koniec 2018 gruchnęła wiadomość, że prokuratura w sprawie Pastewnika sformowała akt oskarżenia przeciwko 4 osobom: dzierżawcy Zbigniewowi M., byłemu dyrektorowi MOSiR (pod który w omawianym okresie Pastewnik podlegał) Tadeuszowi R.,  zleceniobiorcy MOSiR  Henrykowi S. oraz  byłej burmistrz miasta Marii D.-L.

 

Reklama

Lewe remonty na lewych papierach?

Według prokuratury na przestępczym procederze najbardziej skorzystał Zbigniew M. Miał on utrzymywać, że w latach 2010 -2012 przeprowadził szereg prac budowlanych i modernizacyjnych na terenie Pastewnika. Na potwierdzenie przedstawiał faktury VAT i protokoły odbioru tych robót.

Na tej podstawie ze środków publicznych uzyskał zwrot poniesionych  przez siebie kosztów na kwotę 205 tys. 760 zł 80 gr. Jednak, jak wykazywali prokuratorzy i CBA, dokumentacja owych robót była trefna, prac, przynajmniej w deklarowanym czasie, nie wykonano, a co za tym idzie, dzierżawca Pastewnika za nie nie płacił. Zwrot kosztów był zatem nieuzasadniony.

Do tego, że został rozliczony, przyczynili się dwaj inni mężczyźni, którzy wraz Zbigniewem M. zasiedli na ławie oskarżonych. Pierwszy z nich Henryk S. poświadczył nieprawdę podpisując się pod 7 protokołami odbioru robót.

Drugi – Tadeusz R., dyrektor MOSiR podpisał ze Zbigniewem M. porozumienie, w myśl którego środki, jakie ten miał wydać na remonty Pastewnika, miały zrekompensować na zasadzie wzajemnego rozliczenia faktur zaległości w czynszu dzierżawcy względem samorządu. Uprawnień do parafowania takiej umowy Tadeusz R. jednak nie miał, czym według prokuratury złamał prawo.

Wreszcie  ostatnią oskarżoną w tej sprawie jest była już burmistrz Przeworska Maria D.-L. Zdaniem prokuratury miała ona zadziałać na szkodę miasta, a na korzyść Zbigniewa M. i umorzyć  wierzytelności dzierżawcy w kwocie 21 724 79 zł z tytułu odsetek od nieterminowych płatności. Także ona została oskarżona o przekroczenie uprawnień.

Na przełomie 2018/2019, kiedy sprawa trafiła do sądu, żadna z oskarżonych osób nie przyznała się do winy.

 

Reklama

Winni…

Sąd okręgowy w Przemyślu sprawę ocenił inaczej. Przygotowany przez prokuratorów materiał okazał się na tyle obciążający, że cała oskarżona czwórka uznana została za winną zarzucanych jej czynów.

Mało tego, oskarżeni mają ponieść srogie kary, w zaskakująco solidarnych wymiarach. Były dzierżawca Pastewnika Zbigniew M. i dyrektor MOSiR-u Tadeusz R usłyszeli wyrok dwóch lat pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem na 5 lat. Obaj muszą zapłacić po 30 tys. zł. grzywny.

Zbigniew M. dodatkowo zobowiązany został do naprawy szkody, którą poniosła gmina miejska Przeworsk w wysokości ok. 205 tys. zł.

Także 2 lata, ale w zawieszeniu na okres 4 lat dostał trzeci z zamieszanych w sprawę umorzenia zaległości czynszu akonto fikcyjnych kosztów utrzymania Pastewnika Henryk. S. Także on zapłaci 30 tys. grzywny.

Wyrok skazujący zapadł także w sprawie byłej burmistrz Przeworska Marii D.-L. Panią burmistrz w latach 2010-2014 sąd skazał na rok pozbawienia wolności w zawieszeniu na 3 lata. Maria D.-L. zobowiązana została ponadto do zapłacenia grzywny w wysokości 20 tys. zł oraz naprawiania  szkody, którą poniosła gmina miejska Przeworsk tj. do zapłacenia ok. 22 tys. zł.

 

Reklama

… ale będą odwołania

To jednak najprawdopodobniej nie koniec batalii sądowej w tej sprawie. Wyrok jest nieprawomocny i żadna ze stron nie jest nim  w pełni usatysfakcjonowana. Termin złożenia wniosków o uzasadnienie wyroku, stanowiących pierwszy krok w procedurze odwoławczej, minął 10 maja.

– W tej chwili wnioski złożyła prokuratura oraz obrońcy oskarżonych Henryka S., Marii D.-L. i Zbigniewa M. – informuje Małgorzata Reizer rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Przemyślu.

Jak dodaje pani rzecznik niewykluczone, że w ich ślady pójdą adwokaci ostatniego z oskarżonych Taduesza R. Przekonamy się o tym w ciągu kilku najbliższych dni. Wprawdzie wniosek jego prawników jeszcze nie wpłynął, ale dokument złożyć można także pocztą tradycyjną, a tu decyduje data stempla pocztowego.


pck
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości