Szwalnia firmy „Benix” Kaczorowscy sp. jawna z Mroczenia koło Kępna ruszy za miesiąc. Najpóźniej po świętach wielkanocnych. Minimalnie będzie można zarobić ok. 2,5 tys. zł na „rękę”. – Wszystko zależeć będzie od mobilności. Niektórzy nasi pracownicy w szwalni w Sieradzu potrafią wypracować nawet cztery tysiące złotych – powiedział nam zastępca dyrektora firmy z Wielkopolski Krzysztof Zimny.
3 marca br. w siedzibie Przemyskiej Agencji Rozwoju Regionalnego odbyło się spotkanie rekrutacyjne do szwalni, którą w nadsańskim mieście otworzy firma „Benix” Kaczorowscy sp. jawna. Szefowie fabryki mebli na czele z prezesem Janem Kaczorowskim byli bardzo zaskoczeni frekwencją. Ta przerosła ich oczekiwania[paywall].
– To nie była jeszcze stricte rekrutacja, a badanie rynku, czy są osoby chętne do pracy. Przywieźliśmy do domu bardzo grubą teczkę podań i CV. Jesteśmy bardzo mile zaskoczeni ogromnym zainteresowaniem i potencjałem na przemyskim rynku jeśli chodzi o krawcowe, krawców, szwaczki czy szwaczy. Od tego chcemy nasze przedsięwzięcie w Przemyślu zacząć – powiedział K. Zimny. – Mamy zielone światło od władz miasta, a to dodaje nam pozytywnego kopa. Chcemy wystartować ze szwalnią jak najszybciej. Z całą pewnością po świętach wielkanocnych.
Adaptacja pomieszczeń na szwalnię, w której pracę znajdzie ok. 100 osób, jest już na ukończeniu. Znajdować się będą w jednym z budynków Spółdzielni Inwalidów „Start” przy ul. Jasińskiego. Praca będzie najprawdopodobniej na dwie zmiany. Jeśli okaże się, że rąk do pracy będzie więcej. Są tam takie możliwości techniczne.
– Będziemy zapraszać ludzi na przeszkolenia. Pokazanie swoich umiejętności. Wówczas rozpoczniemy właściwą rekrutację – zapowiedział K. Zimny.
Jeśli szwalni wypali, władze firmy zamierzają wybudować w Przemyślu fabrykę mebli. Decyzja o budowie zapadnie w ciągu roku, góra dwóch lat. – Jesteśmy mocno zbudowani postawą tak władz, jak i mieszkańców. Najwięcej czasu zabierają sprawy formalno-prawne. Jeśli te pójdą szybko, halę produkcyjną wystawimy szybko. Halę o powierzchni 20 tysięcy metrów kwadratowych. Z całą pewnością komponentów nie będziemy przywozić z Wielkopolski, będziemy więc potrzebować lokalnych podwykonawców – wyjaśnił K. Zimny.
Liczba chętnych zdeterminowana zostanie zapewne wysokością zarobków. – Na pytanie, ile można będzie zarobić, odpowiadam zawsze tak samo: ile będzie pani, pan chciał. To praca na akord. W lwiej części zależy to od pracownika. Od jego umiejętności, chęci, zaangażowania. Ile od siebie da, tyle od nas otrzyma. W naszym innych szwalniach pracownicy zarabiają od 2,5 tysiąca do 3,5 tysiąca złotych na rękę. W Sieradzu potrafią wypracować nawet ponad cztery tysiące. Na początek umowa będzie na czas określony. Musimy się sprawdzić. Jeśli tak się stanie, pracownik otrzymuje umowę na czas nieokreślony – podsumował K. Zimny.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.robiąc na akord .czy na umowe zlecenie wypracowując po 250 godzin miesiecznie.
Nie będzie 2.5 na rękę.Na początek zatrudniają 100 tzw stażystów za 800 zł na miesiąc na 8 miesięcy. 2.5 ma być docelowo , kiedyś.
Spółdzielnia START jest przy ulicy Batorego nie Jasińskiego jak się nie mylę to Batorego 22.
o Ukraińcach i długotrwale bezrobotnych nie wspomnę
będzie jeden wymyślony przodownik z innej fabryki w Polsce, który wyrabia do 4000, a reszta będzie starać się go dogonić. Jak już po kilku miesiącach okaże się, że można dobić ledwie do 2500, to na ich miejsce wchodzić zaczną kolejni żądni 4000 zł... i tak w kółeczko
Brawo W końcu coś się zaczyna rozkręcać
dokładnie, Batorego a nie Jasińskiego
Potrzebuja bialych MURZYNOW W INNYCH MIASTACH JUZ wystepuja braki
Super! czyli chętni do pracy się znaleźli, jak wybudują fabrykę też pracowników nie zabraknie...
Czytając komentarze to już nie wiadomo czy mają być jacykolwiek inwestorzy czy nie, bo dochodzi do apsurdu i szukania sobie pretekstow, zawsze u Piotrusia można za 2250 na kasie siedzieć z podpisanym czekiem inblanko na braki..
A co z wyższymi stanowiskami, czyżby już obsadzone bez konieczności składania CV i przeprowadzania rozmów kwalifikacyjnych?
To tak bander-pewex dba o swoje interesy że płacić muszą za braki pracownicy ???
robiąc na akord .czy na umowe zlecenie wypracowując po 250 godzin miesiecznie.
Nie będzie 2.5 na rękę.Na początek zatrudniają 100 tzw stażystów za 800 zł na miesiąc na 8 miesięcy. 2.5 ma być docelowo , kiedyś.
Spółdzielnia START jest przy ulicy Batorego nie Jasińskiego jak się nie mylę to Batorego 22.