Mieszkańcy gminy Żurawica domagają się bezpośredniego spotkania z przedstawicielami GDDKiA, by powiedzieć im, iż rozumieją, że obwodnica jest Przemyślowi potrzebna, ale nie za cenę, jaką zapłacić mogą oni sami w związku z planowaną trasą jej przebiegu. Właśnie ważą się kluczowe decyzje dotyczące ich miejscowości. Czy znajdą w lokalnym samorządzie sprzymierzeńca?
Przypomnijmy, 10 lipca GDDKiA poinformowała, iż do wójta gminy Żurawica złożyła wniosek o wydanie decyzji środowiskowej dla obwodnicy miasta Przemyśla w ciągu dróg krajowych nr 28 i 77. Decyzja ta ma ostatecznie określić przebieg nowej obwodnicy. Jako preferowany i najkorzystniejszy dla środowiska inwestor – czyli GDDKiA – wskazał wariant „W7”, o czym informowaliśmy w poprzednim wydaniu ŻP. Ma on 20,6 km długości i zaczyna się w miejscowości Skołoszów, przy węźle autostradowym Przemyśl. Następnie przebiega po zachodniej stronie DK77 przez gminy Radymno, Orły i Żurawica. W samej Żurawicy przecina istniejącą DK77, omijając po północno-wschodniej stronie Przemyśl i włączając się do istniejącej drogi krajowej 28, w miejscowości Hurko.
„Rekomendacja wariantu W7 stanowi efekt wieloletnich, intensywnych prac analitycznych i projektowych prowadzonych przez Oddział GDDKiA w Rzeszowie we współpracy z mieszkańcami oraz władzami samorządowymi. Ostateczny przebieg wariantu wypracowaliśmy z uwzględnieniem zgłaszanych uwag i oczekiwań lokalnych społeczności” – przekazała mediom rzecznik prasowy rzeszowskiego oddziału GDDKiA Joanna Rarus.
Reklama
Przedstawiciele społeczności gminy Żurawica domagają się jednak pełnego obrazu sytuacji i klarownego przedstawienia wszystkich szczegółów dotyczących planowanej inwestycji, zaznaczając, że o wytypowanym wariancie dowiadują się zbyt późno, co sprawia, że mają niewiele czasu na reakcję i wniesienie ewentualnego sprzeciwu (decyzję środowiskową w sprawie gmina wydać ma już 24 lipca). Główne obawy mieszkańców w kwestii planowanej inwestycji dotyczą...
Przeczytałeś tylko fragment tekstu. Chcesz przeczytać całość i inne artykuły premium? Nieograniczony dostęp do pełnych tekstów od 19 groszy dziennie! Masz już wykupiony dostęp? Zaloguj się
Pozostało 80% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.3 lata temu podczas spotkań w Muzeum Ziemi Przemyskiej, planiści zbierali opinie na temat "wariantów" obwodnicy Przemyśla. Wtedy właśnie mieszkańcy miasta i gminy Przemyśl przestawiali swoje stanowisko, że zachodnia obwodnica jest bez sensu, bo główny ruch samochodowy odbywa się w kierunku na Medyke nie na Sanok i wtedy właśnie (w głowach planistów) zrodził się pomysł dzisiejszego wariantu W7. Ciekawostką jest jednak to, że podczas tych spotkań były zbierane wnioski formalne, które były zebrane jako raport i bodajrze w lipcu 2024 roku opublikowane. Wszelkie wnioski formalne zostały zliczone jako "głosy" na konkretne warianty. Bardzo ciekawą rzeczą dla mnie w tym raporcie było to, że były w nim także "głosy" z gminy Radymno, gminy Orły i gminy Żurawica, gdzie z tego co mi wiadomo nie odbywały się konsultacje z mieszkańcami. Kto zatem złożył te wnioski? Były to po 1-2 sztuki z każdej z gmin więc zgaduje, że zostały złożone przez samego wójta lub zastępnce bez poinformowania mieszkańców. Następną bardzo ciekawą rzeczą jest to, że wniosek o warunki środowiskowe nie dotyczy tylko wariantu W7 ale także wariantu W2 i W4, o czym informowało Życie podkarpackie kilka tygodni temu. Na mapie dostępnej na https://www.gov.pl/web/gddkia-rzeszow/ można zobaczyć, że W2 i W4 to warianty przechodzące prze środek Lipowicy, która najgłośniej protestowała podczas konsultacji 3 lata temu. Niestety Życie Podkarpackie pokusiło się tylko raz i tylko na początku całej tej sprawy o wydrukowanie mapy sytuacyjnej wariantów. Dlaczego? Nie wiem ale ewidentnie widać, że cała ta sprawa przez media oraz urzędy próbuje być przepchana pod stołem
3 lata temu podczas spotkań w Muzeum Ziemi Przemyskiej, planiści zbierali opinie na temat "wariantów" obwodnicy Przemyśla. Wtedy właśnie mieszkańcy miasta i gminy Przemyśl przestawiali swoje stanowisko, że zachodnia obwodnica jest bez sensu, bo główny ruch samochodowy odbywa się w kierunku na Medyke nie na Sanok i wtedy właśnie (w głowach planistów) zrodził się pomysł dzisiejszego wariantu W7. Ciekawostką jest jednak to, że podczas tych spotkań były zbierane wnioski formalne, które były zebrane jako raport i bodajrze w lipcu 2024 roku opublikowane. Wszelkie wnioski formalne zostały zliczone jako "głosy" na konkretne warianty. Bardzo ciekawą rzeczą dla mnie w tym raporcie było to, że były w nim także "głosy" z gminy Radymno, gminy Orły i gminy Żurawica, gdzie z tego co mi wiadomo nie odbywały się konsultacje z mieszkańcami. Kto zatem złożył te wnioski? Były to po 1-2 sztuki z każdej z gmin więc zgaduje, że zostały złożone przez samego wójta lub zastępnce bez poinformowania mieszkańców. Następną bardzo ciekawą rzeczą jest to, że wniosek o warunki środowiskowe nie dotyczy tylko wariantu W7 ale także wariantu W2 i W4, o czym informowało Życie podkarpackie kilka tygodni temu. Na mapie dostępnej na https://www.gov.pl/web/gddkia-rzeszow/ można zobaczyć, że W2 i W4 to warianty przechodzące prze środek Lipowicy, która najgłośniej protestowała podczas konsultacji 3 lata temu. Niestety Życie Podkarpackie pokusiło się tylko raz i tylko na początku całej tej sprawy o wydrukowanie mapy sytuacyjnej wariantów. Dlaczego? Nie wiem ale ewidentnie widać, że cała ta sprawa przez media oraz urzędy próbuje być przepchana pod stołem