Choć przez wielu powrót uczniów do szkół, po przerwie związanej z covidowym lockdownem był długo wyczekiwanym faktem, wśród uczniów budzi skrajne emocje. Tak przynajmniej wynika z przeprowadzonych niedawno w Jarosławiu badań. Na ich podstawie można wnioskować, że uczniowie przywykli do nauki online, a powrót do nauki stacjonarnej budzi w nich wprawdzie ulgę ale równie często niepokój i strach.
Wydział Edukacji i Spraw Społecznych we współpracy z dyrektorami i gronem pedagogicznym podległych mu szkół przeprowadził w ostanim czasie badanie mające na celu rozpoznać nastroje uczniów jarosławskich szkół powracających do nauki stacjonarnej. W ankiecie wzięło udział 2491 osób. Odpowiadały one na kilka pytań. Pierwsze z nich brzmiało „Czy chętnie wracasz do szkoły?”. Prawie połowa ankietowanych (45,6 procent) na tak postawione pytanie odpowiedziało „nie”. Ledwie co 6 uczeń wracał chętnie do szkolnej ławy[paywall]. To oznacza, że młodzież sprawnie zaadaptowała się do nauki on line, ale rodzi to pytanie, czy jest to efekt obniżenia standardów i wymagań, czy też świadczy o atrakcyjności nowej formy nauczania. Sam powrót budzi wśród młodych ludzi bardzo mieszane uczucia. Większość z nich nacechowana jest jednak negatywnie. Wprawdzie ponad połowa badanych wróciła do szkoły z poczuciem ulgi, ale już tylko 33 procent z radością i 20 procent z nadzieją. Zdecydowana większość uczniów, wracając do nauki stacjonarnej, ma poczucie niepewności (55 procent ankietowanych ) i niepokoju (49,7 procent ankietowanych ), ale też strachu (33 procent odpowiedzi), a nawet złości (16 procent). Dla co trzeciego ucznia jest to sprawa obojętna. Ważne było też trzecie pytanie pośrednio dotyczące tego, jak młodzież radzi sobie z tak zdefiniowanymi uczuciami. Tu odpowiedzi mogą nieco niepokoić. Większość z nich (3/4 badanych) w ogóle uważa, że poradzi sobie z tymi emocjami sama i nie potrzebuje w tym niczyjej pomocy. Tylko 6 procent badanych jest gotowa przyznać, że jakaś pomoc byłaby im potrzebna. Jeśli jednak chcieliby po nią sięgnąć, zwróciliby się w pierwszej kolejności do koleżanek i kolegów, znacznie rzadziej do terapeuty czy psychologa. Co czwarty pomocy szukałaby u rodziców, a co ósmy u pedagogów. W gronie zaufanych młodzi ludzie z jarosławskich szkół wymieniają jeszcze rodzeństwo (10,3 procent odpowiedzi), ale i katechetów (9 procent).
– Zapewne powrót uczniów na ostatnie tygodnie roku szkolnego nie odpowie nam na wiele pytań i trudno będzie zdiagnozować ich rzeczywiste potrzeby. Myślę, że nowy rok szkolny i powrót do stacjonarnej, systematycznej nauki obnaży skutki zdalnego nauczania i dopiero wtedy będzie można wskazywać na te aspekty funkcjonowania uczniów w szkole, które wymagają wsparcia i specjalistycznej pomocy – podsumowuje badanie Marta Kurpiel, naczelnik Wydziału Edukacji i Spraw Społecznych.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.W szkołach już czuć zapach średniowiecza jaki chce wprowadzic i ugruntować Czarnek stąd też niepokój uczniów ale także pedagogów.
Podobnie jest jak ktoś jest długotrwale bezrobotny i nagle z własnego przymusu podejmuje zatrudnienie to też budzi niepokój i strach ta choroba to syndrom dobrobytu obecnych czasów inaczej rozleniwienie ,rozgnojenie współczesne i po co się wysilać jak mamusia z tatusiem dadzą papu i kieszonkowe
Nie zgadzam sie z Panem Heniem.Bycie uczniem od którego my Rodzice wymagamy było zderzeniem z bylejakościa kiedy szkoły po roku niewymagania od wielu dzieci.Mialy czerwone paski.Za Przesyłanie bylejakich zadań (nie wszyscy ) .Brak wymagań bo tak jest milo to dzisiejszy model edukacji . Brak stawiania wymagań i motywacji do dobrych postaw. obowiazkow uczniów Znioslo ogolnie MEN nakazalo nie sprawdzac zeszyty ,nie weryfikowac wiedzy nie stresować.Oto jakie nam pokolenie rośnie.Niektore szkoly w teorii uczą ale w praktyce zamiast życzliwosci pogarda. A przez brak wymagan wyedukowanych nauczycieli i z ich akceptacja (nie wszyscy)oraz promowania antyszacunku co więcej braku motywacji dla dobrych zachowań oraz lekceważenia życzliwości oto przeciwawaga dla tresci gloszonych przez nich w teorii.Oto edukacja zdalna farsa!
Nie narzekaj.Dzisiejsza młodzież jest wspaniała.Po pierwsze chce coś w życiu osiągnąc,dobrze się uczy.Chce być samodzielna.Owszem w rodzinach funkcjonujacych już w niektórych przypadkach od pokoleń na pomocy społecznej i socjalnej takich wzorców niema.Tam najważniejsze to przetrwac zime.Póxniej zaczyna się sezon turystyczny czyli wszelkiego rodzaju pielgrzymki do ,Częstochowy, Lichenia, Kalwarii, Leżajska gdzie dadzą jeść ,kwitnie życie kulturalne i nie tylko.Powrót jesienią z ostatniej pielgrzymki i przy telewizorku i zasiłkudla całej rodziny czeka taka młodzież aż do wiosny.Mniej aktywna ruchowo tworzy legiony różańcowe obnosząca się ze swoją wiarą po wszystkich centralnych ulicach naszego miasta.W wolnych chwilach robia za kibiców raczej kiboli.Takie są uroki życia części młodziezy naszego miasta.
W szkołach już czuć zapach średniowiecza jaki chce wprowadzic i ugruntować Czarnek stąd też niepokój uczniów ale także pedagogów.
Podobnie jest jak ktoś jest długotrwale bezrobotny i nagle z własnego przymusu podejmuje zatrudnienie to też budzi niepokój i strach ta choroba to syndrom dobrobytu obecnych czasów inaczej rozleniwienie ,rozgnojenie współczesne i po co się wysilać jak mamusia z tatusiem dadzą papu i kieszonkowe
Nie zgadzam sie z Panem Heniem.Bycie uczniem od którego my Rodzice wymagamy było zderzeniem z bylejakościa kiedy szkoły po roku niewymagania od wielu dzieci.Mialy czerwone paski.Za Przesyłanie bylejakich zadań (nie wszyscy ) .Brak wymagań bo tak jest milo to dzisiejszy model edukacji . Brak stawiania wymagań i motywacji do dobrych postaw. obowiazkow uczniów Znioslo ogolnie MEN nakazalo nie sprawdzac zeszyty ,nie weryfikowac wiedzy nie stresować.Oto jakie nam pokolenie rośnie.Niektore szkoly w teorii uczą ale w praktyce zamiast życzliwosci pogarda. A przez brak wymagan wyedukowanych nauczycieli i z ich akceptacja (nie wszyscy)oraz promowania antyszacunku co więcej braku motywacji dla dobrych zachowań oraz lekceważenia życzliwości oto przeciwawaga dla tresci gloszonych przez nich w teorii.Oto edukacja zdalna farsa!