W przemyskiej bazylice archikatedralnej zakończyły się prace konserwatorskie przy nagrobku Fredrów i kaplicy Najświętszego Sakramentu, dawnej kaplicy Drohojowskich.
Kamienny nagrobek Fredrów, wykonany z wapienia i ciemnego alabastru, znajduje się na ścianie zachodniej, w południowej nawie świątyni.
Zazwyczaj, w trakcie pełnej konserwacji, wykonawcy dokonują ciekawych odkryć. Mając możliwość przyglądnięcia się dziełom z bliska i zauważenia szczegółów, których z poziomu widza nie można łatwo dostrzec, trafiają na ciekawostki. Tak też było w tym przypadku.
– Zaskakujące[paywall] inicjały nad tarczą herbową w zwieńczeniu „S G” po obu stronach fredrowskiego jednorożca w klejnocie (herb Bończa – przyp. aut.) sugerują sygnaturę artysty rzeźbiarza. Obecne publikowane informacje o nagrobku określają datowanie zgodnie z datami umieszczonymi w inskrypcjach – Jana Fredry, kasztelana przemyskiego zmarłego w 1589 roku i jego żony Anny ze Stadnickich, zmarłej w 1622 roku. Jako autorów określono rzeźbiarzy warsztatów lwowskich – powiedziała Podkarpacki Wojewódzki Konserwator Zabytków w Przemyślu Beata Kot.
Nagrobek Fredrów przeniesiono na obecne miejsce ok. 1725 – 1744 r. Figura Michała Archanioła ustawionego na szycie nagrobka, z ruchomą, drewnianą, złoconą wagą, jest datowana na XVII – XVIII w.
Niemal w tym samym czasie zakończone zostały prace konserwatorskie i restauratorskie w kaplicy Najświętszego Sakramentu, dawniej kaplicy Drohojowskich.
– Prace były niezbędne z powodu złego stanu zachowania latarni i jej elementów, a także kompozycji plastycznej w jej świetle, z przedstawieniami aniołów adorujących hostię w monstrancji wznoszonej przez jednego z nich. Istniało duże prawdopodobieństwo oderwania się rzeźby anioła trzymającego złoconą monstrancję – wyjaśniła B. Kot.
Przy okazji szerokich prac w latarni i wokół niej, przy iluzjonistycznych, XVII-wiecznych polichromiach Stanisława Stroińskiego, wykonano szereg zabiegów konserwatorskich przy polichromiach ścian w partii cokołu. Odświeżono rokokowe tabernakulum datowane na 1756 r., obite srebrną blachą (wykonane we Lwowie z fundacji Andrzeja Pruskiego, sufragana przemyskiego).
W kaplicy przywrócony został dawny wygląd posadzki z kamiennych, czarno-białych płyt, polegający na odtworzeniu jej układu, zakonserwowano też zachowane elementy starej kompozycji, w tym płytę z brunatnego marmuru (z 1659 r.), przesłaniającą wejście do krypty.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze