– Ja tego czasu nie zmarnuję. Uważam go za łaskę od Boga – mówi Michał, który odsiaduje wyrok 12,5 roku więzienia. W zakładzie karnym przyjął sakrament bierzmowania.
Kilkunastu mężczyzn w zielonych drelichowych strojach. Tylko jeden zamiast bluzy ma białą koszulkę. 35-letni Michał ma za chwilę przyjąć bierzmowanie z rąk abpa Adama Szala. Metropolita przemyski poświęci też nową kaplicę przemyskiego zakładu karnego. Wcześniejsza znajdowała się w bloku więziennym, między salami, w których mieszkają osadzeni. Była zresztą zaadaptowana na cele religijne z jednej z cel. Nowa znajduje się [paywall]w odnowionej części obiektu, na poddaszu. Mimo uchylonych, dachowych okien, w środku jest duszno. Zerkając na zewnątrz, więźniowie widzą tylko błękitne niebo i słońce, które mimo późnych godzin popołudniowych, o tej porze roku jest jeszcze wysoko. Osadzony, nawet gdyby chciał, nie wyjrzy przez okno, bo jest zakratowane i można co najwyżej włożyć rękę, aby chwycić za klamkę.
Drewniany ołtarz i ambona. Na ołtarzu krzyż wykonany przez jednego z osadzonych. Na ścianie duży obraz Jezusa Miłosiernego. W kącie figury Matki Bożej Fatimskiej i św. Michała Archanioła. Na bocznej ścianie obrazy drogi krzyżowej również namalowane przez skazańca.
Jeden z więźniów intonuje pieśń na wejście, pozostali się dołączają. Wraz z arcybiskupem mszę koncelebruje kapelan o. Jacek. Obecni są także: Helena i Janusz z Bractwa Więziennego, którzy co tydzień jako wolontariusze odwiedzają osadzonych, rozmawiają z nimi, a chętnych katechizują. To oni jako pierwsi stanęli na drodze do nawrócenia Michała. W ostatniej ławce siedzi także kilku animatorów Kursu Alfa. Są to spotkania, w czasie których rozmawia się o podstawowych zagadnieniach wiary, modlitwy i Pisma Świętego.
W kazaniu abp Adam Szal opowiada historię nawróconego gangstera Piotra „Geparda” Stępniaka, który został skazany za ciężkie przestępstwa. Któregoś dnia na spacerniaku w więzieniu od innego skazańca usłyszał słowa „Jezus cię kocha”. Pobił go za to, ale usłyszane zdanie nie dawało mu spokoju i powoli doprowadziło do przemiany jego życia. Po czasie stwierdził, że stało się to za sprawą Ducha Świętego.
– Mówię o tym dlatego, że Duch Święty działa przez kogoś, przez sytuacje, które nam daje. Będąc niewidzialnym, posługuje się widzialnymi ludźmi – zaznacza kaznodzieja.
Jeszcze przed homilią, biskup zwraca się do kandydata do bierzmowania: – Bracie, powiedz przed zgromadzonym tu Kościołem, jakich łask oczekujesz od Boga w tym sakramencie?
Michał ma przygotowany tekst, ale mówi niemal z pamięci: – Pragnę, aby Duch Święty, którego otrzymam, umocnił mnie do mężnego wyznawania wiary i do postępowania według jej zasad, amen. Na jego twarzy widać radość i delikatny uśmiech. Świadkiem bierzmowania jest inny osadzony, który przed kilku laty również w więzieniu przyjął ten sakrament.
Michał ma za sobą 2,5 roku odsiadki. To dopiero jedna piąta wyroku. Przed nim jeszcze 10 lat za kratami. – Ja tego czasu nie zmarnuję. Uważam go za łaskę od Boga, za okres, w którym mogę wzbogacić mojego ducha, a nie za stratę. Zamierzam stąd wyjść innym człowiekiem, niż przyszedłem – zapowiada.
Życie przed wyrokiem Michał nazywa bagnem, do którego nie chce wracać. Jak mówi, jego nawrócenie zaczęło się, gdy przebywał w areszcie śledczym. Wtedy spotkał Helenę i Janusza z Bractwa Więziennego. – Otrzymałem łaskę miłosierdzia, nastąpiła we mnie zupełna przemiana. Zmieniłem hierarchię wartości, zostawiłem to, co było za mną i zupełnie nie chcę wracać do tego, co było. Chcę nowego życia, bez przeszłości, bez tego bagna grzechu, w którym byłem. Zrzuciłem to ze swoich barków przez przyjęcie szkaplerza, a teraz przez bierzmowanie – przyznaje.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Może tak być, jednakowoż, niekoniecznie, bo będzie tam zapewne karmiony nie tym, co trzeba, i może wyjść z tego pierdla jeszcze bardziej zdeprawowany, rozbisurmaniony, znieprawiony itp. itd. etc. Ale trzeba też, w sumie, zasygnalizować, iż są na tym świecie kryminały z prawdziwego zdarzenia z których nasz kraj może wziąć przykład.WIĘŹNIOWIE NIE CHCĄ WOLNOŚCI BO LUBIĄ DOBRZE ZJEŚĆ - WIADOMOSCI. DZIENNIK.PL
YOUTUBE.COM - TOI LUZJA - MIĘSO ZABIJA
Oby mu się to udało. Choć niechybnie kryminał swoje piętno odciśnie. Powodzenia chłopcze.
Może tak być, jednakowoż, niekoniecznie, bo będzie tam zapewne karmiony nie tym, co trzeba, i może wyjść z tego pierdla jeszcze bardziej zdeprawowany, rozbisurmaniony, znieprawiony itp. itd. etc. Ale trzeba też, w sumie, zasygnalizować, iż są na tym świecie kryminały z prawdziwego zdarzenia z których nasz kraj może wziąć przykład.WIĘŹNIOWIE NIE CHCĄ WOLNOŚCI BO LUBIĄ DOBRZE ZJEŚĆ - WIADOMOSCI. DZIENNIK.PL
YOUTUBE.COM - TOI LUZJA - MIĘSO ZABIJA
Oby mu się to udało. Choć niechybnie kryminał swoje piętno odciśnie. Powodzenia chłopcze.