Reklama

Żurawickie „skarby” w deszczowej aurze [ZDJĘCIA]

Z naturą nikt jeszcze nie wygrał i nigdy nie wygra. Nie wygrali także organizatorzy drugiej edycji imprezy pod hasłem „Cudze chwalicie, swego nie znacie… – czyli odkrywamy, jakie skarby w gminie Żurawica mamy!” Ale zrobili wszystko, aby choć namiastkę przygotowanych atrakcji zaprezentować tym, którzy w fatalną, deszczową aurę zdecydowali się przybyć na Fort XII „Werner”.

Pierwsza, ubiegłoroczna edycja imprezy odbyła się przy pięknej, słonecznej pogodzie. I była znakomitą promocją tego wszystkiego, z czego gmina Żurawica słynie, ale także tego, co nie zostało jeszcze odkryte i pokazane światu.

Rzesz artystów – samouków, rękodzielników, pasjonatów – amatorów, społeczników czy przedstawicieli często ginących już zawodów, których losy ściśle związane są z tym regionem. Wszystko to w absolutnie klimatycznym miejscu i scenerii – na terenie jednego z najlepiej zachowanych fortów Twierdzy Przemyśl – Forcie XII „Werner”.

Atrakcji podczas drugiej edycji[paywall] wydarzenia także zaplanowanych było doprawdy sporo. Każdy mógł znaleźć coś dla siebie.

Nie będziemy ich wymieniać, bo większości przez ulewny deszcz nie miała szans się odbyć. Ale nie ze wszystkich organizatorzy, czyli Urząd Gminy w Żurawicy, byli zmuszeni zrezygnować.

Kapryśna sobotnia (10 września br.) aura nie zniechęciła do kolejnego porywającego koncertu Harcerską Orkiestrę Dętą Hufca Ziemi Przemyskiej w Żurawicy oraz grupy muzycznej „Aglet”, która pod wodzą Wiesława Semkowa zagrała w jednym z pomieszczeń fortu.

Nie zabrakło członków Przemyskiego Stowarzyszenia Przyjaciół Dobrego Wojaka Szwejka oraz przedstawicielki Stowarzyszenia Rekonstrukcji Strojów Historycznych „Damy i Huzary”.

Część sprzętu w zakamarkach i korytarzach fortu zaprezentowali czołgiści z 1 Batalionu Czołgów. Obecni byli także żołnierze cały czas formowanej 20 Przemyskiej Brygady Obrony Terytorialnej.

Reklama

Obrazy, wino i zbiórka

Na wszystkich wielbicieli sztuki czekała wystawa prac mieszkańca Żurawicy Czesława Szumełdy. Niesamowicie skromnego, ciepłego i wrażliwego człowieka. Artysty samouka, malarza.

W swoim dorobku ma niezliczoną liczbę prac o tematyce sakralnej, ale jego galerię wypełniają też te z gatunku sztuki współczesnej. Część z nich można było podziwiać podczas imprezy. Były także stoiska drużyny futbolu amerykańskiego „Żurawica Cranes” czy działającej w Orzechowcach Winnicy Pusz. Czołgiści przygotowali dla wszystkich smakowity prezent – wojskową grochówkę.

Podczas imprezy odbyła się także zbiórka pieniędzy na rzecz dwójki dzielnych maluchów – Poli Matuszek oraz Frania Karasia – chorujących na rdzeniowy zanik mięśni, czyli SMA.
KiB
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama