3 uchwały dotyczące zadłużenia przeworskiego szpitala podjęli radni powiatowi 30 września. Dwie z nich dotyczyły zabezpieczenia kredytu długoterminowego, trzecia odroczenia spłaty pożyczki udzielonej w ubiegłym roku szpitalowi przez powiat. Przy okazji poznaliśmy skalę niespłaconych zobowiązań placówki – jest spora.
Rada powiatu na ostatnim swoim posiedzeniu porządkowała kwestie zadłużenia Samodzielnego Publicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej w Przeworsku. Przede wszystkim radni wyrazili zgodę na obciążenie hipoteką jednej z nieruchomości należących do majątku powiatu, a użytkownej przez szpital. Ponadto powiat zobowiązał się poręczyć[paywall] kwotę 2,5 mln zł jako zabezpieczenie kredytu zaciągniętego na spłatę zobowiązań wymagalnych, który szpital zamierza spłacić w przeciągu najbliższych 5 lat. Wreszcie radni zgodzili się na przesunięcie daty spłaty pożyczki, którą powiat udzielił szpitalowi w roku ubiegłym na pokrycie kosztów bieżącej działalności. 1 mln przekazany wówczas placówce miał wrócić do kasy powiatu do końca września br. Tak się jednak nie stało, a rada przeniosła termin spłaty na koniec września roku 2022.
Nad żadną z uchwał radni nie dyskutowali, nie zgłaszali wątpliwości, podejmując kolejne decyzje jednogłośnie. Wyjątkiem było pytanie radnego Józefa Więcława, który prosił dyrektora SP ZOZ w Przeworsku Grzegorza Jedynaka o ujawnienie skali zobowiązań prowadzonej przez niego placówki. Ten, zanim udzielił odpowiedzi na to pytanie, podzielił się kilkoma refleksjami ogólnymi dotyczącymi służby zdrowia. – Sytuacja jest bardzo trudna i nie wynika ona z działań, które były podejmowane w ubiegłym roku czy dwa lata temu. W mojej ocenie są to zaniechania z 10, 20 ostatnich lat – mówił dyrektor. – W ciągu 2 ostatnich lat zmagamy się dodatkowo z pandemią, która jak w soczewce skupiła wszystkie problemy polskiej służby zdrowia – zauważył. – Uwypuklił się ogromny problem kadrowy, który doprowadził do zamknięcia kilkudziesięciu oddziałów w skali kraju, dramatyczne brakuje kadr, a te, które pracują, są przemęczone. Na przestrzeni wielu lat ten problem był odsuwany, pudrowany, natomiast ciągle tkwimy w sytuacji braku jasnej wizji – oceniał G. Jedynak. Zbliżając się do meritum, tłumaczył: – Nasz szpital ucierpiał, ponieważ pracowaliśmy w warunkach kontraktowych sprzed pandemii, natomiast ponosimy wszystkie koszty, które akurat nie tylko w ochronie zdrowia spowodowały ogromny wzrost kosztów działalności – usprawiedliwiał rząd kwot, które miały zaraz paść. – Jeśli chodzi o zobowiązania, to jest to 18 milionów złotych, a wymagalne wynoszą 4 miliony złotych – podawał. Wyjaśnijmy, że zobowiązania wymagalne to takie, których termin płatności minął, a które nie zostały przedawnione lub umorzone.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze