Zespoły FOGO Futsal Ekstraklasy wróciły na parkiety po dwutygodniowej przerwie. Texom Eurobus Przemyśl wybrał się do Warszawy na mecz z Legią Futsal.
Tego spotkania kibice Texom Eurobusu Przemyśl mogli się delikatnie obawiać, bo Legia Futsal, zwłaszcza u siebie, potrafi być groźna dla najlepszych. Ale nie było żadnej dyskusji. Team Vanildo Neto już w I połowie zapewnił sobie 8. zwycięstwo w sezonie. To było genialne 30 minut w wykonaniu przemyślan.
Przemyślanie wyszli na ten mecz niezwykle zmobilizowani i skoncentrowani. Byli głodni. Bardzo głodni gry i strzelania bramek. Sposób, w jakim zdominowali gospodarzy, był dla wielu wręcz szokujący. Czy można zagrać lepsze 30 minut? Chyba nie. Zmiażdżyli konsekwencją, dokładnością, ciągłą presją i skutecznością Legię Futsal. Kapitalne zawody rozgrywała zwłaszcza wyjściowa „piątka” (Roman Koltok, Nazar Szwed, Jaroslaw Lebid, Artem Fareniuk i Rostislaw Semenczenko). To oni byli autorami pierwszych pięciu trafień. W końcówce do strzelania włączyli się Henrique Diniz i Ruben Santos. To była dominacja absolutna.
W II połowie przemyślanie w pełni kontrolowali przebieg gry. Co prawda warszawianie bardzo dobrze weszli w drugie pół godziny, bo szybko strzelili dwie bramki – choć absolutnie przy interwencji R. Koltoka rzutu karnego nie było – ale zostali przywołani do „porządku” przez J. Lebida i Leo Santanę, który popisał się futsalowym majstersztykiem. Drugą „dwucyfrówkę” w sezonie ustrzelił Danił Abakszyn, który na ponad minutę przed końcem trafił do pustej bramki.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze