Została jedną z największych gwiazd Mistrzostw Polski do lat 20, które przez trzy dni (26 – 28 lipca br.) trwały w Radomiu. Zdobyła dwa tytuły mistrzyni Polski w pchnięciu kulą i rzucie dyskiem. Bezapelacyjnie, z ogromną przewagą nad resztą stawki. Podopieczna trenera Leszka Wojciechowskiego, lekkoatletka UKS „Tempo 5” Przemyśl Anna Kicińska. Gratulujemy!
Do rywalizacji przystąpiło ponad 650 młodych zawodników z ponad 200 klubów lekkoatletycznych z całej Polski. Na starcie nie zabrakło największych polskich gwiazd w tej kategorii wiekowej, by wymienić sprintera Marka Zakrzewskiego. Słupszczanina, który kilka tygodni temu w Bydgoszczy czasem 20,50 s ustanowił rekord Polski juniorów w biegu na 200 m, stając się liderem europejskich tabel. Obecny był również utalentowany wieloboista Hubert Trościanka – lider tabel światowych w dziesięcioboju z wynikiem 8145 punktów czy Wiktoria Gajosz, specjalistka od jednego okrążenia. Zawodniczka z Tomaszowa Lubelskiego na początku lipca br. zaimponowała formą, uzyskując znakomity czas 36,82 s w biegu na 300 m, bijąc rekord Polski U-20. Radomskie mistrzostwa były także ostatnią możliwością zakwalifikowania się na mistrzostwa świata juniorów. Zawody te odbędą się w stolicy Peru Limie pod koniec sierpnia br.
Wśród startujących ekip nie mogło oczywiście zabraknąć reprezentacji UKS „Tempo 5” Przemyśl. Do zmagań przystąpili: Anna Kicińska (pchnięcie kulą i rzut dyskiem), Patryk Pelc i Patryk Panyło (obaj skok wzwyż), Adrian Pempuś (3000 m z przeszkodami) oraz Rafał Klinger (800 m i 1500 m). Prezes klubu Krzysztof Sugier po cichu liczył na więcej niż jeden medal… I nie pomylił się. Przemyska ekipa przywiozła do domu dwa krążki, te z najcenniejszego kruszcu. Oba były dziełem Anny Kicińskiej, która przebojem wdarła się do alei gwiazd tych zawodów[paywall].
Anna w ubiegłorocznych Mistrzostwach Polski U-20, które odbyły się w Lublinie także wywalczyła dwa medale. Także w pchnięciu kulą i rzucie dyskiem. W tej pierwszej konkurencji zdobyła brąz z wynikiem 12,67 m. W tej drugiej stanęła na drugim stopniu podium, rzucając dyskiem 44,56 m. Minął rok i na podopieczną L. Wojciechowskiego nie było już mocnych. Co prawda lepsze od niej w Lublinie zakończyły już starty w tej kategorii wiekowej, ale to nie ma żadnego znaczenia.
Pierwsze złoto zdobyła w pchnięciu kulą. Eliminacje w tej konkurencji zakończyła na 2. miejscu. Wygrała co prawda grupę A z rezultatem 12,50 m, ale w grupie B lepszy wynik (12,96 m) uzyskała Aleksandra Mioskowska (AZS AWFiS Wrocław). Jak się później okazało, występ w eliminacjach był dla Ani typowym przetarciem, zaliczeniem trzech prób ze spokojnym awansem do finału. Finału, w którym dała prawdziwe show. W aż czterech próbach uzyskała wynik lepszy niż srebrna medalistka MP U-20 wspomniana A. Mioskowska. Zaczęła od 12,70 m, potem było kolejno: 13,80 m; spalony; 13,12 m; 13,37 m i 14,19 m. Tym ostatnim pchnięciem poprawiła rekord życiowy i przypieczętowała bezdyskusyjny złoty medal! A. Mioskowską (13,04 m) wyprzedziła o ponad 1 m. Trzecie miejsce zajęła Klaudia Kucińska (LKS Lubawa; 12,94 m).
Drugi tytuł mistrzowski wywalczyła w jeszcze bardziej spektakularnym stylu. Wygrała eliminacje rzutu dyskiem z wynikiem 45,11 m, wyprzedzając drugą Alicję Winiarz (AZS AWFiS Gdańsk) o 80 cm. Gdańszczanka rzuciła 44,31 m. W wielkim finale ta druga się nie poprawiła, za to kapitalną serię miała A. Kicińska. Rywalizację zaczęła od rzutu spalonego, ale już w 2. serii uzyskała 47,07 m, które dałoby jej złoto. Ale nie chciała na tym poprzestać. W 5. serii poprawiła ten rezultat, rzucając dysk na odległość 48,14 m. W pozostałych próbach uzyskała: 43,45 m i 45,01 m. Wicemistrzynią Polski została A. Winiarz z wynikiem 43,98 m. Jakikolwiek dalszy komentarz jest zbędny. To przepaść. Na najniższym stopniu podium stanęła Oliwia Lemanowicz (Ciechan Ciechanów) z wynikiem 43,33 m.
Po cichu można było liczyć – tak jak marzył o tym wspomniany K. Sugier – na medal jednego z przemyskich skoczków wzwyż. Wszak zarówno Patryk Pelc jak i Patryk Panyło legitymowali się „życiówkami”, których wyrównanie (lub poprawienie) mogły spokojnie dać miejsce na podium. Nie tym razem jednak… Nie jest to oczywiście jakikolwiek zarzut, bo już sama obecność dwóch przemyślan w ścisłym finale to wielka sprawa. Na tyle wielka, że o podobnej może w tej kategorii wiekowej tylko pomarzyć wielu innych młodych sportowców z Przemyśla.
Zarówno jeden Patryk jak i drugi pokonali w Radomiu poprzeczkę na wysokości 200 cm. P. Panyle dało to 6., a P. Pelcowi 7. miejsce w finale. Obu naprawdę niewiele brakowało do pokonania 204 cm… Mistrzem Polski został Kacper Włodarczyk (MKS Pułtusk) z wynikiem 207 cm. 2. miejsce zajął Jakub Walecki (WLKS Nowe Igranie) – 204 cm (pokonane w 1. próbie), zaś 3. – Kewin Małek (AML Słupsk) – także 204 cm (pokonane w 2. próbie).
W biegu na 3000 m z przeszkodami (19 zawodników na starcie) bardzo dobrze zaprezentował się Adrian Pempuś. Zajął najbardziej znienawidzone miejsce przez sportowców, czyli 4. Nie można jednak powiedzieć, że od medalu dzielił go włos. Pobiegł znakomicie, ale trójka medalistów była poza jego zasięgiem. Adrian uzyskał czas 9:33,68 min, co jest jego rekordem życiowym. Wygrał Krzysztof Zieliński (ULKS Talex Borzytuchom) z rezultatem 9:02,15 min. Drugi był Jakub Abramczyk (RLTL GGG Radom) z czasem 9:10,83 min, trzeci jego kolega klubowy Wiktor Janduła – 9:13,07 min.
Do udanych zawodów w Radomiu na pewno nie zaliczy Rafał Klinger. Tak jednak czasami bywa. W biegu na 800 m Rafał w swojej serii eliminacyjnej zajął ostatnie, 10. miejsce z czasem 2:00,25 min. W biegu na 1500 m ostatecznie uplasował się na 27. miejscu. Jego wynik to 4:19,96 min.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze