Relaks we własnym, kwiatowym raju w ciepłe, słoneczne popołudnie albo poranna kawa na ukwieconym kawałku własnej przestrzeni to coś, co każdego potrafi wprowadzić w dobry nastrój. Czas więc pomyśleć, jak w tym roku zorganizować sobie prywatną zieloną enklawę.
Można postawić na tradycyjne sposoby, niewymagające wielkiego zaangażowania, czyli posadzić np. pelargonie w podłużnych donicach i ustawić je na parapecie lub umieścić na balkonowych uchwytach. Ale warto się też pokusić o nieco bardziej fantazyjny wystrój balkonu. Kwitnące, balkonowe kwiaty mogą być przecież wdzięcznym elementem nietypowych kompozycji. Przykład? Pelargonie posadzone w plecionym koszu na zakupy albo posadzone w filiżance. Ciekawym pomysłem na balkonowe aranżacje są też pelargonie w dekoracyjnej klatce, do której wstawiamy donicę z kwiatami. Tak przygotowaną dekorację można umieścić na wdzięcznym okrągłym stoliku albo powiesić na pergoli.
Do kwitnących pelargonii bądź innych kwiatów sprawdzających się w uprawie balkonowej świetnie pasować będą rattanowe meble, kolorowe poduszki i miłe w dotyku koce, które przydadzą się w chłodniejsze popołudnia. Dzięki nim przestrzeń na zewnątrz mieszkania stanie się wyjątkowa i przytulna. Jeśli chcemy stworzyć bardziej wakacyjny klimat, warto połączyć pelargonie z roślinami kochającymi słońce i ciepło. W tej roli idealnie sprawdzą się: palmy bądź drzewka cytrusowe, które pozwolą wyczarować iście śródziemnomorską atmosferę. Pelargonie z powodzeniem możemy też umieścić w drewnianych skrzyniach albo... starych szufladach, tworząc sielski, romantyczny kącik.
Jeśli mamy wystarczająco miejsca, warto wkomponować w zaaranżowaną po swojemu przestrzeń podwieszany bujak albo hamak. Będzie idealny do popołudniowej lektury. A co, jeśli będziemy musieli opuścić nasz relaksujący kącik na nieco dłużej, udając się na wakacyjny wypad? Jeśli nie mamy nikogo, kto mógłby zaglądać do mieszkania i podlewać nasz balkonowy ogródek, warto zainwestować w systemy nawadniania i skrzynki parapetowe z wbudowanymi zbiornikami na wodę. Sprawią, że kwiaty, nawet mimo naszej kilkudniowej nieobecności, będą w dobrej kondycji. Co więcej, jeśli do tworzenia ukwieconej enklawy wybraliśmy właśnie pelargonie i wyjeżdżamy na kilka dni, możemy być spokojni nawet, gdy nie wprowadziliśmy takich rozwiązań. Są odporne na słońce i z łatwością poradzą sobie przez ten czas, a wszystko dzięki umiejętności magazynowania wilgoci w łodygach i mięsistych liściach. Warto też w okresie nieobecności w domu ustawić je po prostu w cieniu.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze