Reklama

Bariery na moście jednak zostaną. Tyle że nieco inne niż do tej pory

Od lutego br. postępują szeroko zakrojone prace prowadzone w ramach remontu mostu Siwca. Trochę komplikują one życie kierowcom, ale są nieuniknione, by przeprawa przez San zyskała nową jakość. Plan prac zakłada m.in. utworzenie obustronnych ciągów pieszo-rowerowych o szerokości 2,50 metra. Na ryzyko uszczuplenia jej na skutek montażu barier ochronnych, jakie stosowane były do tej pory, zwróciła uwagę jedna z radnych, proponując ich likwidację lub zastąpienie innym, mniej ingerującym w dostępną przestrzeń rozwiązaniem.

Most im. Ryszarda Siwca w Przemyślu stanowi ważny element sieci komunikacyjnej miasta i jest znacznie obciążony ruchem samochodowym. Od startu prac remontowych, realizowanych z 95-procentowym dofinansowaniem (w ramach 8. edycji Rządowego Programu Inwestycji Strategicznych) przez krakowską spółkę Pimin kierowcy mierzą z utrudnieniami w przeprawie przez rzekę San. Na szczęście w trakcie realizacji możliwe jest poruszanie się w obu kierunkach na zasadzie wahadła, co nie powoduje paraliżu komunikacyjnego miasta. Od początku zapowiadano, że będzie to przedsięwzięcie sporych rozmiarów, zakładające  wymianę całej nawierzchni jezdni wraz z izolacją płyty pomostu, a także nawierzchni chodników. Plan prac zakłada też m.in. utworzenie obustronnych ciągów pieszo-rowerowych o szerokości 2,50 metra. Na moście odbywać się więc będzie ruch pieszy, jaki rowerowy, co wymagać będzie od użytkowników dwóch kółek i pieszych wzajemnej wyrozumiałości i ostrożności (o konflikty w takich sytuacjach zwykle nietrudno). W nawiązaniu do planowanych zmian interpelację do władz miasta złożyła radna Koalicji Obywatelskiej Liliana Kalinowska, zwracając się z wnioskiem o likwidację barier ochronnych stosowanych do tej pory na moście. Jak zauważyła, istniejące znaczącą zawężają szerokość pasa przeznaczonego na ruch pieszy i rowerowy, a ich gabaryty i umiejscowienie w dużej odległości od krawężnika z jezdnią powodują, że szerokość chodnika zmniejsza się o około 80 cm. To sporo, dlatego biorąc pod uwagę fakt, że na trasie mijać się będą piesi i rowerzyści, takie bariery i zabranie na skutek ich obecności znaczącej przestrzeni ciągu komunikacyjnego może być kłopotliwe. Stąd pomysł radnej, by z montażu barier zrezygnować, ewentualnie rozważyć zastąpienie ich delikatniejszymi i lżejszymi odpowiednikami, które nie będą zajmowały tyle miejsca.

Zastosują inne rozwiązanie

Koncepcja likwidacji barier nie spotkała się z poparciem członków działającej przy prezydencie Komisji ds. Bezpieczeństwa i Organizacji Ruchu Drogowego, która zebrała się w tej sprawie i przeanalizowała wszystkie za i przeciw. Jak czytamy w odpowiedzi na interpelację, przygotowanej przez zastępcę prezydenta miasta Bartłomieja Barszczaka, na podstawie dokonanej[paywall] przez komisję analizy, wniosek radnej odnośnie likwidacji barier rozpatrzony został negatywnie.

Reklama

„Bariery ochronne mają na celu segregację uczestników ruchu – pieszych i rowerzystów od poruszających się pojazdów oraz zapobieganie niekontrolowanemu wjeżdżaniu pojazdów na drogę dla rowerów i pieszych, jak również przed wtargnięciem pieszych czy rowerów na jezdnię. Brak montażu przedmiotowych barier mógłby doprowadzić do zwiększonego ryzyka utraty życia lub zdrowia w przypadku zderzenia rowerzysty czy pieszego z pojazdem, a także powstania znacznych szkód lub zniszczeń w wyniku wypadków komunikacyjnych” – czytamy w uzasadnieniu.

A zatem wiadomo już, że bariery ochronne na moście zostają, ale... będzie to nieco inne rozwiązanie niż do tej pory. Te stosowane dotychczas mają być zastąpione nowymi – z profilowanej taśmy stalowej typu B, mocowanej do słupków.

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 28/08/2025 17:57
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama