1 lipca przed Sądem Rejonowym w Przeworsku zapadł niekorzystny dla burmistrza Sieniawy wyrok. Sąd zastosował wprawdzie konstrukcję warunkowego umorzenia postępowania, ale w sprawie o pomówienie członków Stowarzyszenia Miłośników Ziemi Sieniawskiej burmistrz został zobowiązany m.in. do wystosowania przeprosin. Wyrok nie jest prawomocny.
Postępowanie było prowadzone z powództwa prywatnego. Dotyczyło wydarzeń, które rozegrały się latem 2017 roku. – Adam W. był oskarżony o to, że pomówił członków stowarzyszenia, twierdząc że są oni autorami ulotki wzywającej do bojkotu dożynek oraz o to, że przedstawił ich w sposób szyderczy nierzetelny i obraźliwy, to jest z artykułu 212 paragraf 1 kodeksu karnego – mówi Rzecznik Prasowy Sądu Okręgowego w Przemyślu, sędzia Sądu Okręgowego Małgorzata Reizer.
Wyjaśnia też, że według aktu oskarżenia stanowiące podstawę sporu słowa burmistrz wypowiedział podczas XXIX sesji rady miasta Sieniawa 31 sierpnia 2017, a następnie kontrowersyjne treści miały zostać opublikowane na stronie urzędu miasta i gminy oraz, że te pojawiły się następnie w kilku lokalnych portalach informacyjnych[paywall].
W sentencji wyroku sąd ustalił, że godzące w dobre imię członków stowarzyszenia oskarżenia burmistrza wypowiedziane zostały tylko podczas posiedzenia rady. – Poniżył ich w opinii publicznej i naraził na utratę zaufania, potrzebnego do wykonywania przez nich, zgodnie z regulaminem stowarzyszenia, działalności – uzupełnia M. Reizer.
Sprawa na wokandę trafiła dopiero w tym roku, a wyrok zapadł 1 lipca. Sąd zastosował w tym przypadku art. 66. kodeksu karnego, a więc postanowił warunkowo umorzyć postępowanie karne na okres 1 roku.
Artykuł ten może zostać zastosowany „jeżeli wina i społeczna szkodliwość czynu nie są znaczne, okoliczności jego popełnienia nie budzą wątpliwości, a postawa sprawcy niekaranego za przestępstwo umyślne, jego właściwości i warunki osobiste oraz dotychczasowy sposób życia uzasadniają przypuszczenie, że pomimo umorzenia postępowania będzie przestrzegał porządku prawnego, w szczególności nie popełni przestępstwa”.
To w istocie konstrukcja niekorzystna dla burmistrza, nakładająca na niego pewne obowiązki, choć ostatecznie nie tak dotkliwa jak wyrok skazujący.
– Sąd orzekł wobec oskarżanego świadczenie pieniężne w kwocie 1 tys. zł na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej, nawiązkę na rzecz stowarzyszenia w wysokości 100 zł, obciążył kosztami postępowania oraz zobowiązał do przeproszenia członków stowarzyszenia – informuje rzecznik sądu.
Burmistrz ma wysłać do stowarzyszenia przeprosiny parafowane jego odręcznym podpisem, a następnie zamieścić na stronie internetowej urzędu miasta i gminy skan tego dokumentu. Ponadto jego treść ma zostać przez burmistrza osobiście odczytana na najbliższej po uprawomocnieniu wyroku sesji rady miasta.
Na razie pytanie, czy do tego dojdzie, pozostaje otwarte. Wyrok nie jest prawomocny, a reprezentanci prawni obu stron już zwrócili się z prośbą o uzasadnienie wyroku, co jest pierwszym krokiem w procedurze odwoławczej.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze