Reklama

CRF 2019: Muzyczne pojedynki, warsztaty i pełni energii wymiatacze [GALERIA Marcin Fiń]

21/08/2019 16:27

Rockowe brzmienia płynące w dniach 15 – 17 sierpnia z cieszanowskiej sceny przyciągnęły w te strony melomanów z całego kraju, w tym Jurka Owsiaka. O Cieszanów Rock Festiwalu było głośno w całej Polsce już po raz 10.

Festiwal taki jak dawniej – tak została zatytułowana jubileuszowa edycja cieszanowskiej imprezy, która połączyła w sobie elementy festiwalowych stref aktywności i koncertów, a tych  odbyło się aż 33. Do dyspozycji uczestników były dwie sceny. Na mniejszej odbywały się przesłuchania zespołów, które w muzycznym pojedynku walczyły o przyszłoroczny występ na dużej scenie CRF, gdzie co[paywall] roku dla festiwalowiczów koncerty daje śmietanka polskiej i zagranicznej muzyki rockowej. Tego zaszczytu dostąpił zespół, który porwał publiczność do tańca i chwycił za serca jury złożone z dziennikarzy muzycznych: Arek Jakubik Solo oraz The Freuders. Podczas tej edycji główną gwiazdą estrady była Dubioza Kolektiv, bośniacki zespół grający reggae, dub i rocka. Na swoim sobotnim koncercie odebrał z rąk Jurka Owsiaka nagrodę przyznawaną przez internautów – Złotego Bączka. Owsiak na CRF miał jeszcze jedną misję. Po zwyczajowych powitaniach oficjalnie zaprosił na Pol’and’Rock Festival Pidżamę Porno. Zachwycony atmosferą panującą na festiwalu, na swoim facebookowym profilu napisał: „Festiwal w Cieszanowie jest zaskakujący. Byliśmy tutaj pierwszy raz. Jest taką miniaturką Pol’and’Rock Festival. Impreza biletowana, ale czuć ducha organizatorów, którzy z całym zapałem przygotowali niewielki kawałek ziemi na dobrą zabawę. Jest i miejsce dla dzieci, jest super zorganizowana gastronomia, „pasaż handlowy” otaczający całą widownię, jest zwyżka dla „wózkowiczów”, jest też kawałek miejsca dla alternatywy i przede wszystkim – jest dużo ludzi, którzy fantastycznie, tak jak u nas, przyjęli zasady i reguły wspólnej zabawy”.

Energetyczny kopniak

O niebywałej atmosferze faktycznie trudno zapomnieć. Wspomina o tym Paulina z Warszawy: – Odkąd zaczęłam tutaj przyjeżdżać, ciężko mi wytrzymać do następnego roku. Ci wszyscy ludzie – uśmiechnięci, życzliwi, – to naprawdę daje energetycznego kopniaka. Tylko to czekanie na następną edycję – opowiada. Niesamowita atmosfera, wspaniali ludzie ją tworzący, organizacja na wysokim poziomie. Nie uchodzi to uwadze stałych bywalców, którzy są pozytywnie zaskoczeni ewolucją festiwalu. – Sanitariat, ochrona, służby medyczne, wszystko to dopięte na ostatni guzik, rzadko kiedy spotyka się aż taką dbałość o szczegóły. Oczywiście jeszcze dodatkowe atrakcje, spotkania, warsztaty, motory, nie da się tu nudzić – zwraca uwagę Wojtek z Lubaczowa. Rzeczywiście, oferta, jaką wspólnie z miasteczkiem City NGO przygotowali organizatorzy, jest niezwykle bogata. – Spektakularne pokazy Freestyle Family w strefie naszego partnera Monster Energy, strefa barberska, strefa Fan Monster Energy, gdzie można było się spotkać z zespołami, przybić piątkę, zrobić sobie zdjęcie, wygrać gitarę w konkursie na najgłośniejszy krzyk. Wiele zespołów CRF posadziło w tym roku drzewa w tak zwanej Alei Sław CRF. Poza tym mieliśmy strefę dla dzieci oraz spotkania z zespołami i cykl „Otwarte głowy” w miasteczku City NGO – wymienia dyrektor artystyczny Cieszanów Rock Festiwalu Artur Tylmanowski. Ogromnym zainteresowaniem cieszyły się pokazy motocyklistów, fireshow i spotkania z inspirującymi ludźmi, jak np. Robertem Korzeniowskim czy Pawłem Czekałą „Pigułą” z zespołu The Analogs, a także symulacja rozprawy sądowej w wykonaniu Stowarzyszenia Sędziów Polskich „Iustitia”, prelekcje na tematy związane z ekologią, nocne koncerty, kino nocne, wystawy, warsztaty z malowania koszulek i tradycyjne już współtworzenie murala.

Reklama

Nie taki diabeł straszny

– Stłuczenia, skręcone kostki, zadrapania, to się zdarza najczęściej, żadnych pobić. Impreza spokojniejsza niż niejeden drobny festyn, który zabezpieczamy – opowiada Jerzy Tarkowski, prezes Centrum Ratownictwa Medycznego w Jarosławiu. O swoich obawach powiedziała nam Grażyna z Lublina, która z niepokojem podchodziła do obsługi gastronomicznej na Cieszanów Rock Festiwalu: – Zwyczajnie się bałam! A tutaj jest tak sielsko, przychodzą głodni, ale uśmiechnięci, pozdrawiają, chcą się przytulać, nigdy bym się nie spodziewała. Na pewno wrócimy.

Na festiwalu pojawiło się około 9 tysięcy osób: osoby starsze, dorośli, młodzież, rodziny z małymi dziećmi. Każdy znalazł rozrywkę dla siebie.


Joanna Steblińska
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości