Rockowe brzmienia płynące w dniach 15 – 17 sierpnia z cieszanowskiej sceny przyciągnęły w te strony melomanów z całego kraju, w tym Jurka Owsiaka. O Cieszanów Rock Festiwalu było głośno w całej Polsce już po raz 10.
Festiwal taki jak dawniej – tak została zatytułowana jubileuszowa edycja cieszanowskiej imprezy, która połączyła w sobie elementy festiwalowych stref aktywności i koncertów, a tych odbyło się aż 33. Do dyspozycji uczestników były dwie sceny. Na mniejszej odbywały się przesłuchania zespołów, które w muzycznym pojedynku walczyły o przyszłoroczny występ na dużej scenie CRF, gdzie co[paywall] roku dla festiwalowiczów koncerty daje śmietanka polskiej i zagranicznej muzyki rockowej. Tego zaszczytu dostąpił zespół, który porwał publiczność do tańca i chwycił za serca jury złożone z dziennikarzy muzycznych: Arek Jakubik Solo oraz The Freuders. Podczas tej edycji główną gwiazdą estrady była Dubioza Kolektiv, bośniacki zespół grający reggae, dub i rocka. Na swoim sobotnim koncercie odebrał z rąk Jurka Owsiaka nagrodę przyznawaną przez internautów – Złotego Bączka. Owsiak na CRF miał jeszcze jedną misję. Po zwyczajowych powitaniach oficjalnie zaprosił na Pol’and’Rock Festival Pidżamę Porno. Zachwycony atmosferą panującą na festiwalu, na swoim facebookowym profilu napisał: „Festiwal w Cieszanowie jest zaskakujący. Byliśmy tutaj pierwszy raz. Jest taką miniaturką Pol’and’Rock Festival. Impreza biletowana, ale czuć ducha organizatorów, którzy z całym zapałem przygotowali niewielki kawałek ziemi na dobrą zabawę. Jest i miejsce dla dzieci, jest super zorganizowana gastronomia, „pasaż handlowy” otaczający całą widownię, jest zwyżka dla „wózkowiczów”, jest też kawałek miejsca dla alternatywy i przede wszystkim – jest dużo ludzi, którzy fantastycznie, tak jak u nas, przyjęli zasady i reguły wspólnej zabawy”.
O niebywałej atmosferze faktycznie trudno zapomnieć. Wspomina o tym Paulina z Warszawy: – Odkąd zaczęłam tutaj przyjeżdżać, ciężko mi wytrzymać do następnego roku. Ci wszyscy ludzie – uśmiechnięci, życzliwi, – to naprawdę daje energetycznego kopniaka. Tylko to czekanie na następną edycję – opowiada. Niesamowita atmosfera, wspaniali ludzie ją tworzący, organizacja na wysokim poziomie. Nie uchodzi to uwadze stałych bywalców, którzy są pozytywnie zaskoczeni ewolucją festiwalu. – Sanitariat, ochrona, służby medyczne, wszystko to dopięte na ostatni guzik, rzadko kiedy spotyka się aż taką dbałość o szczegóły. Oczywiście jeszcze dodatkowe atrakcje, spotkania, warsztaty, motory, nie da się tu nudzić – zwraca uwagę Wojtek z Lubaczowa. Rzeczywiście, oferta, jaką wspólnie z miasteczkiem City NGO przygotowali organizatorzy, jest niezwykle bogata. – Spektakularne pokazy Freestyle Family w strefie naszego partnera Monster Energy, strefa barberska, strefa Fan Monster Energy, gdzie można było się spotkać z zespołami, przybić piątkę, zrobić sobie zdjęcie, wygrać gitarę w konkursie na najgłośniejszy krzyk. Wiele zespołów CRF posadziło w tym roku drzewa w tak zwanej Alei Sław CRF. Poza tym mieliśmy strefę dla dzieci oraz spotkania z zespołami i cykl „Otwarte głowy” w miasteczku City NGO – wymienia dyrektor artystyczny Cieszanów Rock Festiwalu Artur Tylmanowski. Ogromnym zainteresowaniem cieszyły się pokazy motocyklistów, fireshow i spotkania z inspirującymi ludźmi, jak np. Robertem Korzeniowskim czy Pawłem Czekałą „Pigułą” z zespołu The Analogs, a także symulacja rozprawy sądowej w wykonaniu Stowarzyszenia Sędziów Polskich „Iustitia”, prelekcje na tematy związane z ekologią, nocne koncerty, kino nocne, wystawy, warsztaty z malowania koszulek i tradycyjne już współtworzenie murala.
– Stłuczenia, skręcone kostki, zadrapania, to się zdarza najczęściej, żadnych pobić. Impreza spokojniejsza niż niejeden drobny festyn, który zabezpieczamy – opowiada Jerzy Tarkowski, prezes Centrum Ratownictwa Medycznego w Jarosławiu. O swoich obawach powiedziała nam Grażyna z Lublina, która z niepokojem podchodziła do obsługi gastronomicznej na Cieszanów Rock Festiwalu: – Zwyczajnie się bałam! A tutaj jest tak sielsko, przychodzą głodni, ale uśmiechnięci, pozdrawiają, chcą się przytulać, nigdy bym się nie spodziewała. Na pewno wrócimy.
Na festiwalu pojawiło się około 9 tysięcy osób: osoby starsze, dorośli, młodzież, rodziny z małymi dziećmi. Każdy znalazł rozrywkę dla siebie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze