Dla mieszkańców ulicy Kopystyńskiego każde oberwanie chmury to powód do niepokoju. W okresie intensywnych opadów na drodze tworzą się zastoiska wody, co znacząco utrudnia poruszanie pieszym i samochodom, a do tego sprawia, że wysłużona już nawierzchnia popada w coraz gorszy stan. Czy problem w końcu doczeka się rozwiązania? Władze miasta obiecują poszukać funduszy na ten cel, niestety potrzeba ich całkiem sporo.
Burmistrz Jarosławia Marcin Nazarewicz do problemu występującego na ulicy Kopystyńskiego odniósł się, odpowiadając interpelację na złożonej w tej sprawie przez radną Katarzynę Szajowską. Jak się okazuje wyartykułowany przez radną problem nawierzchni ulicy, wykonanej z tak zwanej trylinki, to jedno, a kwestia odwodnienia – drugie.
Nawierzchnia wymaga pilnego remontu, a jej stan – zdaniem mieszkańców zgłaszających problem – pogarsza się z każdym rokiem. To nie tylko kwestia komfortu życia, ale i bezpieczeństwa – podkreślają.
Niestety remont nawierzchni nie do końca rozwiąże tu problem – tłumaczy miasto – bo nowa, uszczelniona, generowała będzie ogromne problemy ze zbierającą się wodą, co z kolei skutkować może lokalnymi podtopieniami.
Jak wynika z odpowiedzi na złożoną przez radną interpelację, miasto zdaje sobie sprawę z potrzeby przebudowy, jednak jest zdania, że ułożenie nowej nawierzchni bitumicznej lub tej z kostki brukowej, bez wykonania odwodnienia, całkowicie będzie mijać się z celem.
Na pytanie o termin wykonania kanalizacji deszczowej, władze Jarosławia wyjaśniają, że są w posiadaniu dokumentacji projektowej dotyczącej realizacji takiej inwestycji. I że projekt wraz z pozwoleniem na budowę dotyczy budowy kanalizacji deszczowej nie tylko w ciągu ulicy Kopystyńskiego, lecz także Fredry, Flisackiej, Zwierzynieckiej, Długosza oraz Nad Sanem wraz z odprowadzeniem wód do rzeki San.
Co do stanu nawierzchni tłumaczą zaś, że ze względu na fakt, że część dzielnicy nr 1, obejmująca Kopystyńskiego, położona jest na płaskim terenie, jedynym sensownym rozwiązaniem jest rozpoczęcie właśnie od budowy kanalizacji deszczowej. Niestety takie zadanie wiąże się ze sporym wydatkiem. Miasto szacuje koszt na kwotę ponad 30 mln zł.
„Mamy nadzieję, że uda nam się pozyskać na ten cel środki pochodzące z programów wspierających tego typu działania i przy odpowiednim[paywall] etapowaniu robót w niedalekiej przyszłości sfinalizujemy to zamierzenie” – odnosi się burmistrz M. Nazarewicz.
Reklama
Gmina Miejska Jarosław planuje złożyć wniosek o dofinansowanie tej inwestycji w ramach zadania: „Zintegrowane przedsięwzięcia infrastrukturalne dostosowujące teren miasta Jarosławia do zmian warunków opadowych poprzez poprawę retencji i zarządzania wodami opadowymi”. Szansy upatruje funduszach europejskich, a konkretnie w konkursie „2.2 Adaptacja do zmian klimatu Programu Fundusze Europejskie dla Polski Wschodniej 2021-2027.
„Kluczowym elementem tego przedsięwzięcia jest właśnie budowa kanalizacji deszczowej dla dzielnicy nr 1 w obrębie ulic Kopystyńskiego, Fredry, Flisacka, Zwierzyniecka, Długosza, Nad Sanem. Planowany termin naboru wniosków to III/IV kwartał 2025 r. Aby zapewnić sobie dodatkową punktację w konkursie, autor dokumentacji projektowej dostosował ją do wymogów programu oraz w najbliższym czasie podpisana będzie umowa na wykonanie dokumentacji aplikacyjnej dla zadania, z firmą która specjalizuje się w temacie adaptacji do zmian klimatu” – czytamy w odpowiedzi na interpelację.
Samorząd miasta liczy, że jeśli uda mu się pozyskać środki zewnętrzne na budowę kanalizacji deszczowej, to jej realizacja byłaby możliwa w latach 2027 – 2029, co wynika z ogromnego zakresu prac oraz terminu pozyskania środków finansowych.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze